Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Motylki

Tłumaczenie: Agnieszka Myśliwy
Wydawnictwo: Lucky
7,4 (805 ocen i 109 opinii) Zobacz oceny
10
122
9
98
8
152
7
203
6
128
5
57
4
30
3
12
2
2
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Wintergirls
data wydania
ISBN
978-83-6250-2-004
liczba stron
277
język
polski
dodała
Haven

Każda osiemnastolatka pragnie być piękna, a piękno wymaga wyrzeczeń, szczególnie jak ktoś chce być szczupłym mimo wszystko. Liz przy wzroście 165 centymetrów waży niecałe 45 kilogramów i chudnie dodatkowe sześć. Zdaje sobie jednocześnie sprawę z tego, że tak naprawdę liczba kilogramów nie ma znaczenia. "... Jeśli dojdę do 32, będę chciała ważyć 29. Gdybym ważyła cztery kilo, chciałabym zejść...

Każda osiemnastolatka pragnie być piękna, a piękno wymaga wyrzeczeń, szczególnie jak ktoś chce być szczupłym mimo wszystko.
Liz przy wzroście 165 centymetrów waży niecałe 45 kilogramów i chudnie dodatkowe sześć.
Zdaje sobie jednocześnie sprawę z tego, że tak naprawdę liczba kilogramów nie ma znaczenia.
"... Jeśli dojdę do 32, będę chciała ważyć 29. Gdybym ważyła cztery kilo, chciałabym zejść do dwóch.
Jedyna liczba, która tak naprawdę by mnie zadowoliła to 0..." I to prawie udało się jej najlepszej przyjaciółce, niestety wcześniej... zmarła.
Anderson tworzy postacie głęboko zapadające w pamięć. Wciąga czytelnika w wir przeżyć wewnętrznych bohaterki, a nam uświadamia, co to znaczy ANOREKSJA.

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 276
Dominika | 2012-12-15
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 14 grudnia 2012

Tytuł - "Motylki - wstrząsająca opowieść anorektyczki"
Autor - Laurie Halse Anderson
Przekład - Agnieszka Myśliwy
Wydawnictwo - LUCKY
Wydanie - Warszawa 2010, Wydanie I
ISBN - 978-83-62502-00-4
Strony - 277

Z okładki:
"Każda osiemnastolatka pragnie być piękna, a piękno wymaga wyrzeczeń, szczególnie jak ktoś chce być szczupłym mimo wszystko.
Liz przy wzroście 165 centymetrów waży niecałe 45 kilogramów i chudnie dodatkowe sześć.
Zdaje sobie jednocześnie sprawę z tego, że tak naprawdę liczba kilogramów nie ma znaczenia.
"... Jeśli dojdę do 32, będę chciała ważyć 29. Gdybym ważyła cztery kilo, chciałabym zejść do dwóch.
Jedyna liczba, która tak naprawdę by mnie zadowoliła to 0..." I to prawie udało się jej najlepszej przyjaciółce, niestety wcześniej... zmarła.
Anderson tworzy postacie głęboko zapadające w pamięć. Wciąga czytelnika w wir przeżyć wewnętrznych bohaterki, a nam uświadamia, co to znaczy ANOREKSJA."



Książka "Motylki" Laurie Halse Anderson to opowieść o osiemnastoletniej dziewczynie, która przez brak zrozumienia wśród bliskich, przez rozwód swoich rodziców i chęć bycia najszczuplejszą dziewczyną w szkole staje się anorektyczką. Do przeczytania tej powieści przymierzałam się ponad rok. W bibliotece nie mogłam na nią trafić, kupować szkoda na "jedno przeczytanie". Przyznam szczerze, że trafiła w moje ręce przypadkiem, kiedy już o niej zapomniałam. Jakiś czas temu bardzo interesowałam się rygorystycznymi dietami, nie akceptowałam swojego ciała. Czytałam przeróżne książki o nastoletnich anorektyczkach m.in. "Chuda" Judith Fathallah, "Ja z nadwagą" Julia Bell. W tamtym czasie oceniałam je jako "arcydzieła" i zazwyczaj trafiały na półkę ulubione. "Motylki" być może przeczytałam w złym momencie, tj. właśnie teraz, kiedy większy rozmiar i kilka dodatkowych kilogramów już mi nie przeszkadza. Dlatego moja recenzja może być odbierana inaczej przez różne osoby.
Motylki to określenie dziewczyn wybierających styl życia polegający na głodzeniu się i samookaleczaniu. Książka L.H. Anderson wspaniale odzwierciedla stan ciała i umysłu zagubionych duszyczek, które dążą do ideału. Główną bohaterkę Lię poznajemy w trudnych chwilach jej życia, dokładnie po drugim wyjściu z oddziału zamkniętego i śmierci przyjaciółki Cassie. Cassie w przeciwieństwie do naszego Motylka była bulimiczką. Lia w ciągu całej książki zmaga się z chęcią bycia chudą a chęcią życia. Mogłoby się wydawać, że mama-lekarz, tata-profesor, macocha i przyrodnia siostra Emma ją ignorują. Jednak w końcowych rozdziałach okazuje się, że jest zupełnie inaczej. Bohaterkę łączy piękna i mocna więź z małą siostrzyczką. Niestety... Lia jest uwięziona w zaklętym kręgu. W jej głowie siedzą "węże", które podsuwają złe myśli i przezwiska:
"Głupia/brzydka/głupia/suka/głupia/gruba/
głupia/dziecko/głupia/ofiara/głupia/zagubiona".
Nie pomaga jej miłość rodziny, której prawdę powiedziawszy nie czuje. Również Cassandra, która po śmierci nawiedza ją w postaci zjawy-halucynacji nie przyczynia się do jej wyzdrowienia. Na duchu nie podnosi jej to, że była przyjaciółka dzwoniła do niej w dniu śmierci, a ona... nieodebrała. Dopiero przypadkowo poznany chłopak Elijah, który jest ściśle związany ze śmiercią Cassie pomaga Lii zacząć myśleć "inaczej", normalnie. W ostatecznym rozrachunku to sama bohaterka musi przezwycieżyć węże w swojej głowie i zacząć żyć od nowa.
Podsumowując - książka jest napisana bardzo dobrze, słownictwo proste i niezbyt rozbudowane, ale taki już urok powieści młodzieżowych. Oryginalności dodają jej przekreślenia tekstu (jak w prawdziwym pamiętniku!), które ukazują zmagania myślowe młodej dziewczyny, jak i numeracja rozdziałów od 001.00 do 065.00. Lia ze swoją rodziną i problemami od pierwszych stron stała mi się bliska. Anderson stworzyła postacie, które na długo zapadły w moją pamięć.

Polecam na długie zimowe wieczory, przerwę świąteczną i wakacje oraz jako "czasoumilacz" wolnego czasu.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Na znak tryumfu

Jakkolwiek Weber pisze świetnie, tak mam nieodparte wrażenie, że w tej części cyklu, Imperium Charisu ma się za łatwo, gdyż wszystko idzie jak najbard...

zgłoś błąd zgłoś błąd