Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Z rozkazu prezydenta

Tłumaczenie: Piotr Kuś
Cykl: Prezydencki agent (tom 1)
Wydawnictwo: Rebis
6,66 (47 ocen i 4 opinie) Zobacz oceny
10
2
9
2
8
6
7
19
6
11
5
2
4
3
3
2
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
By order of the president
data wydania
ISBN
837301635X
liczba stron
571
słowa kluczowe
powieść,
język
polski
dodał
hunter

Dwaj uzbrojeni mężczyźni uprowadzają w stolicy Angoli starego boeinga 727 i odlatują w nieznanym kierunku. CIA, FBI i kilka innych amerykańskich służb usiłuje gorączkowo odnaleźć maszynę, która - podobnie jak boeingi 767 porwane przez Al Kaidę - może zostać wykorzystana w ataku terrorystycznym gdzieś w USA. Zniecierpliwiony nieporadnością wielkich agencji, idąc za radą sekretarza Departamentu...

Dwaj uzbrojeni mężczyźni uprowadzają w stolicy Angoli starego boeinga 727 i odlatują w nieznanym kierunku. CIA, FBI i kilka innych amerykańskich służb usiłuje gorączkowo odnaleźć maszynę, która - podobnie jak boeingi 767 porwane przez Al Kaidę - może zostać wykorzystana w ataku terrorystycznym gdzieś w USA. Zniecierpliwiony nieporadnością wielkich agencji, idąc za radą sekretarza Departamentu Bezpieczeństwa Wewnętrznego, prezydent zleca poszukiwanie samolotu Carlosowi Castillo, majorowi sił specjalnych. W trakcie tajnej misji w Europie i Afryce Castillo znajduje dowody na to, że terroryści przygotowywali boeinga do samobójczej misji. Niestety - ku przerażeniu majora - pracownikom wywiadu w Stanach najbardziej zależy na chronieniu własnych stanowisk. Tymczasem śmiertelnie niebezpieczna maszyna jest coraz bliżej swego celu...

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 736
Cyfranek | 2012-03-30
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 30 marca 2012

Od teraz już wiem, że obfite cytowanie książki telefonicznej i regulaminów amerykańskiej armii wyraźnie pomaga w zwiększaniu objętości książki. Np. "Major Castillo doskonale znał procedurę: huey z agentami Secret Service zaczeka, aż helikopter z sekretarzem na pokładzie wystartuje, po czym poleci za nim..." i tak książka puchnie o kolejny akapit.
Z lektury "Z rozkazu prezydenta" dowiedziałem się również jak amerykańscy żołnierze przedstawiają się sobie wzajemnie: wymieniają kim w wojsku byli dziadkowie, w jakich bitwach wzięli udział oraz jakie odznaczenia otrzymali uczestniczący w spotkaniu (i ich dziadkowie i ojcowie).
Książkę czyta się szybko, bo można spokojnie przeskakiwać wynurzenia na temat doniosłej historii i administracyjnej hierarchii wojskowych amerykańskich, których głównym powodem do dumy wydaje się być kolor beretu.
Końcówka książki całkiem rozczarowuje. Po przeczytaniu kilkuset stron o przygotowaniach, historiach rodzinnych, zawiłościach administracyjnych, przelotach z kontynentu na kontynent, przemycaniu do Stanów słodyczy itp. czytelnik dochodzi do kulminacyjnej akcji - i wtedy finalna całość sprawia wrażenie jakby do autora zadzwonił wydawca i powiedział "drukujemy jutro, kończ to szybko, rozwikłaj szczęśliwie wątki i przysyłaj książkę".
W obrazie armii bez skazy odmalowanym przez Griffina pociesza jednak ludzki element - niemal nic tam nie da się zrobić bez znajomości (najlepiej z pola bitwy).

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Noc między Tam i Tu

Kochani cudowna książka o odwadze Bratmiła. Pokochałam go całym sercem. Biedny stara się jak może być jak mężczyzna, ale ma dopiero 7 lat. Nie ma cie...

zgłoś błąd zgłoś błąd