Życie seksualne Catherine M.

Tłumaczenie: Wojciech Gilewski
Wydawnictwo: Albatros
3,92 (130 ocen i 21 opinii) Zobacz oceny
10
2
9
2
8
1
7
10
6
14
5
25
4
19
3
20
2
11
1
26
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Lavie sexuelle de Catherine M.
data wydania
ISBN
8373590838
liczba stron
256
język
polski
dodała
madosia6

Autobiograficzna spowiedź z pogranicza pornografii i literatury. Catherine Millet pisze o swoim życiu seksualnym w sposób niezwykle realistyczny, jednoznaczny, pozbawiony śladów pruderii. Nie szczędząc czytelnikowi najbardziej intymnych szczegółów, mówi o dziesiątkach partnerów, z którymi uprawiała seks we wszystkich odmianach i pozycjach, o uczestnictwie w niezliczonych orgiach seksualnych....

Autobiograficzna spowiedź z pogranicza pornografii i literatury. Catherine Millet pisze o swoim życiu seksualnym w sposób niezwykle realistyczny, jednoznaczny, pozbawiony śladów pruderii. Nie szczędząc czytelnikowi najbardziej intymnych szczegółów, mówi o dziesiątkach partnerów, z którymi uprawiała seks we wszystkich odmianach i pozycjach, o uczestnictwie w niezliczonych orgiach seksualnych. Wyznając lakonicznie obojętność na użytek, jaki robi ze swojego ciała, przełamuje bariery i uprzedzenia wobec seksu, oddzielając go całkowicie od sfery emocjonalnej. Jej książka, uznana za sztandarowy manifest kobiety wyzwolonej, wywołała szeroki oddźwięk w wielu krajach i nieprzerwanie utrzymuje się na międzynarodowych listach bestsellerów.

 

źródło opisu: od Wydawcy

źródło okładki: p://ksiazki.wp.pl/bid,22373,tytul,Zycie-seksualne-...»

pokaż więcej

Brak materiałów.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (335)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 1525
Mel | 2015-02-22
Przeczytana: 22 lutego 2015

Przeleciałam po tym "dziele" migiem. Książka niesmaczna, ale to dziwić nie powinno, bo w opisie jest zaznaczone, że z pogranicza pornografii. Tak więc, dobrego smaku tu nie znajdziemy. Właściwie, to nie znajdziemy tu nic ciekawego. Opowieść jest nudna. Żadnej fabuły, same sceny orgii, bez ładu i składu, chaos. Jedyne, co się autorce udało przekazać, w tych swoich wypocinach, to jej podejście do seksu, czyli ta rażąca obojętność, jakby była manekinem...

Nie polecam. Strata czasu.

książek: 614

Po książce o takim tytule nie można spodziewać się porywającej autobiografii z najwyższej półki, ot opisane seksualne przyzwyczajenia osoby, która seks traktuje jak zaspokojenie własnej chuci - nie wiąże się on z miłosnymi uniesieniami. Jedyne czego można autorce pogratulować, to odwagi, że zdecydowała się na napisanie tej książki.

książek: 1315

Catherine Millet, znana krytyk sztuki współczesnej, szefowa pisma "Art. Press", autorka licznych esejów i monografii poświęconych malarzom, opowiada o swoim życiu seksualnym w sposób niezwykle realistyczny, jednoznaczny i pozbawiony jakichkolwiek śladów pruderii.

Nie szczędząc czytelnikowi najdrobniejszych szczegółów, mówi o swoich partnerach, z którymi uprawiała seks we wszystkich odmianach i pozycjach, o uczestnictwie w licznych orgiach seksualnych. Wyznaje: "Jestem uległa nie z powodu upodobania do uległości, lecz z powodu obojętności na użytek, jaki robi się z ciał". Książka wywołała szeroki oddźwięk we Francji i innych krajach Europy.

książek: 314
Monesca | 2012-12-30
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 22 grudnia 2012

Bardzo nudna a zarazem bardzo smutna książka. Treść w obecnych czasach(w dobie rozkwitu pornografii) nie jest już taka szokująca, forma opisu jest tak koszmarnie nudna, że nie byłam w stanie doczytać tej pozycji do końca. Jeśli zwierzenia w niej zawarte są prawdziwymi to tylko współczuję autorce. Postawiła ilość nad jakość, za tym się muszą kryć jakieś jej emocjonalne problemy.

książek: 2065
Aniutka90 | 2012-04-27
Na półkach: Przeczytane, 2012
Przeczytana: 27 kwietnia 2012

Szczerze, to nic ciekawego. Wstrząsające jest to, że brała udział w takiej ilości orgii że głowa mała,i tak jakby bez żadnych emocji. Ot tak, po prostu. Trochę to chore...

książek: 104
Amel V | 2017-08-13
Przeczytana: 13 sierpnia 2017

Bohaterka jest prawdziwą żywą osobą. Catherine Millet to znana, szanowana i ceniona kuratorka wystaw. Wystarczy czytać "Arteon" lub coś w tym stylu. Kobieta inteligentna i ceniona jako organizatorka wystaw i znawczyni sztuki. Jest szczera i wyzwolona. Postawiła kropkę nad "i" kobiecej i męskiej emancypacji. Odczuwam po lekturze szacunek, odrobinę (sporą odrobinę) zazdrości za odwagę i za przeżycia.
Piękny język i świetny styl. To wszystko, żeby opowiedzieć całemu światu o tym, że "hobby" wykształconej, eleganckiej Francuzki to narząd męskiej anatomii nz. potocznie k....em. Pani Millet szczerze opisuje swoje pierwsze spotkanie z imć "k", niezwykle dokładnie opisuje niepowtarzalną fakturę, wygląd, smak, kształt, rozmiar i inne przymioty, i zalety każdego męskiego przyrodzenia jakiego miała okazję doglądać.
Pani Millet ceni "k" w ilościach niczym nie ograniczonych i właściwie w sposób anonimowy. Lubi wtulać w Niego twarz i lubi Go spotykać w "wielkiej liczbie" {zasada...

książek: 2224
KotGacek | 2015-04-07
książek: 940
redlime | 2014-09-23
Przeczytana: 22 września 2014

Choć stale zdarzało mi się tracić wątek uważam, że początek książki był dobry. Do połowy czytało się całkiem ciekawie.
Niestety końcówka popsuła wszystko. Ostatnie około 50 stron kompletnie "nie szło" i zdążyło mi obrzydzić całą książkę.

książek: 88
Aneta | 2015-11-09
Na półkach: Przeczytane

Dla mnie, jako dla (wtedy) nastolatki była to świetna książka o seksie i seksualności kobiety. Dzięki niej zrozumiałam wiele rzeczy w trudnym okresie dorastania.

książek: 44
Marzena | 2015-01-10
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 09 stycznia 2015

Nie polecam. Mało interesująca, w ogóle nie porywa. Zapowiadało się ciekawie, a jestem jedynie rozczarowana.

zobacz kolejne z 325 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
Powiązane treści
Czy „autofikcja” to nowy gatunek?

Od paru lat w księgarniach na całym świecie rozchwytywany jest autobiograficzny cykl powieści Karla Ove Knausgårda „Moja walka” (w Polsce ukazały się jak dotąd trzy tomy). Jego książki są tak popularne i chwalone za innowacyjność, że mogłoby się wydawać, że nikt wcześniej nie pisał w ten sposób. A przecież powieści opierające się na opisie przeżyć autorów istnieją niemal tak długo jak sama powieść jako gatunek.


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd