Café Museum

Seria: Poza serią
Wydawnictwo: Czarne
7,03 (189 ocen i 30 opinii) Zobacz oceny
10
10
9
22
8
34
7
62
6
37
5
14
4
4
3
5
2
1
1
0
Darmowe dodatki Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788375362299
liczba stron
184
słowa kluczowe
literatura polska, reportaż
język
polski

"Tak więc jestem i Grekiem, i Chińczykiem, cóż to komu może przeszkadzać? Choć polski mym ojczystym językiem, najbardziej lubię słyszeć wokół siebie także inne mowy. Cieszy mnie obecność w jednym miejscu świątyń różnych wyznań, a jeszcze bardziej raduje, gdy wszystkie są otwarte. Przekraczanie granic od dzieciństwa stanowiło mą ulubioną rozrywkę, a myśl o ich istnieniu jedno z najczęściej...

"Tak więc jestem i Grekiem, i Chińczykiem, cóż to komu może przeszkadzać? Choć polski mym ojczystym językiem, najbardziej lubię słyszeć wokół siebie także inne mowy. Cieszy mnie obecność w jednym miejscu świątyń różnych wyznań, a jeszcze bardziej raduje, gdy wszystkie są otwarte. Przekraczanie granic od dzieciństwa stanowiło mą ulubioną rozrywkę, a myśl o ich istnieniu jedno z najczęściej przywoływanych przekleństw. Gdy już sam mogłem decydować o miejscu własnego pobytu, a los sprawił, że granice stały się przekraczalne, podejmowałem nieraz wyprawy bez konkretnie określonego celu, byle tylko usłyszeć inny język, zjeść inny rodzaj zupy, spróbować innego alkoholu, zobaczyć inny krajobraz. By zobaczyć własne odbicie w innym lustrze. To konieczne, gdyż lustra potrafią kłamać, więc jeśli całe życie przeglądasz się w jednym, możesz do końca nie wiedzieć, jak naprawdę wyglądasz" - pisze Robert Makłowicz

 

źródło opisu: http://czarne.com.pl/

źródło okładki: http://czarne.com.pl/

pokaż więcej

książek: 249
ems | 2016-11-06
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 06 listopada 2016

Do tej książki trzeba mieć właściwy nastrój.
Czytałem ją dwa razy. Za pierwszym razem utknąłem w pewnym momencie, uznając ją, mimo wszystko, za zaledwie dobrą.

Dopiero czytając ją teraz, po raz drugi, mając za sobą w tym roku wycieczki do Wiednia, Bratysławy i Pragi, byłem bardziej otwarty na cesarsko-królewskie klimaty.
No bo Café Museum to efekt uboczny makłowiczowych podróży po dawnych szeroko pojętych Austro-Węgrach od Wiednia, Pragi przez Siedmiogród i Węgry, aż po Sarajewo i Wyspy Dalmacji…
Ostrzegam, że nie jest to przewodnik… i nie jest to również książka kucharska. Dzieło ma charakter gawędziarsko-autobiograficzny.
Nie znałem Makłowicza z tej strony (jako nieposiadacz telewizora - w ogóle mało go znałem). Wspaniały gawędziarz - świetny język, bardzo bliskie mi poczucie humoru i nie tylko kulinarna erudycja. Nic dziwnego. Ostatecznie, zanim został kucharzem-celebrytą Makłowicz studiował historię sztuki. No i jeśli ktoś potrafi ciekawie mówić o gotowaniu, to niemal gwarantuje, że może ciekawie mówić o wszystkim.

Oczywiście Makłowicz tematów gastronomiczno-kulinarnych nie unika. Aliści trudno mi ocenić, czy to tematy kulinarno-gastronomiczne stanowią tylko pretekst do rozważań o charakterze historycznym, obyczajowym, etnograficznym bądź ogólnym, czy może jest dokładnie odwrotnie.

Jestem nawet w stanie wybaczyć autorowi ostentacyjną wszystko- a nawet w szczególności mięsożerność, choć przyznam, że w rozdziale o świniobiciu nieco mnie mdliło. Z drugiej strony ten rozdział tylko utwierdził mnie w moich wegetariańskich przekonaniach. A co więcej - odniosłem wrażenie, że autor przez chwilę zachwiał się w swoich przekonaniach mięsożernych.

Książka jest gustownie wydane na kartonowym papierze. Format - nieco dziwaczny (fatalnie upasowuje się na półce, ale pewnie wymyślili, że oryginalnie wygląda i żeby trzymać na stole). A do tego ilustracje Andrzeja Zaręby - też dziwaczne, a do tego oniryczne, ale to konweniuje mnie (jak śpiewał Młynarski). Rozumiem, że przemykająca się postać dziwnego osobnika o wyglądzie wielkiego chomika to personifikacja Makłowicza…
Oczywiście polecam. Ale nie wszystkim może się spodobać.

Mój konik - błędy:
str 176
Mowa jest o banknocie stuforintowym, o którym Makłowicz pisze nie wiadomo dlaczego, że ma trzy zera. Albo czegoś tu nie zrozumiałem.
Zresztą ten dalmacki rozdział jest od połowy jakby trochę słabszy, niż pozostałe - bo… książka książkę kucharską zaczyna przypominać.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Vernon

Zbyt niska ocena w portalu. Gorzka satyra na społeczeństwo, system sądowniczy a nawet rodzinę. Niestety bardzo trafna i prawdziwa. Książka trzyma w...

zgłoś błąd zgłoś błąd