Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Kwiat Diabelskiej Góry

Wydawnictwo: MG
6,7 (138 ocen i 23 opinie) Zobacz oceny
10
5
9
11
8
10
7
59
6
29
5
18
4
1
3
5
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
978-83-61297-07-9
liczba stron
280
język
polski
dodała
Ag2S

Bohaterką książki jest czterdziestokilkuletnia Niemka, Inga. Urodziła się w Pustnikach, ale w latach siedemdziesiątych XX wieku wyjechała wraz z matką Rosemarie do Niemiec. Rodzinną ziemię, ich heimat, kobiety stopniowo wymazywały z pamięci. Wydawałoby się, że codzienność i wygodne życiem całkowicie zatrą wspomnienia mazurskiej ziemi. Tak było do momentu, gdy Rosemarie natknęła się w...

Bohaterką książki jest czterdziestokilkuletnia Niemka, Inga. Urodziła się w Pustnikach, ale w latach siedemdziesiątych XX wieku wyjechała wraz z matką Rosemarie do Niemiec. Rodzinną ziemię, ich heimat, kobiety stopniowo wymazywały z pamięci. Wydawałoby się, że codzienność i wygodne życiem całkowicie zatrą wspomnienia mazurskiej ziemi. Tak było do momentu, gdy Rosemarie natknęła się w niemieckiej gazecie na wywiad z dawną gospodynią dworu Heimannów w przedwojennym Pustnicku. Stał się on inspiracją do powrotu na Mazury. Zanim jednak się tam wybiorą, na kamiennej plaży w słonecznej Bretanii Ingę zafascynuje pewien mężczyzna.

Czy tajemniczy Michael z bretońskiej plaży ma jakiś związek z historią przedwojennego Pustnicka? Czy tytułowy kwiat ligustru zerwany na Diabelskiej Górze może zmienić złą wróżbę i ocalić prawo dwóch kobiet, matki i córki, do prawdziwej miłości? Czy wszystko musi zacząć się i skończyć u podnóża Diabelskiej Góry?

 

źródło opisu: www.wydawnictwomg.pl

źródło okładki: www.wydawnictwomg.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 1607
Edith | 2010-12-29
Na półkach: Mam, Przeczytane
Przeczytana: 28 grudnia 2010

Katarzyna Enerlich, jak sama twierdzi, miłość do Prus Wschodnich ma we krwi. Może właśnie dlatego, tło całej historii umiejscowiła w małej wsi na Mazurach – Pustnikach (za czasów Prus Wschodnich nazywanej Pustnick). Miejscowość ta, na pozór spokojna i cicha, kryje w sobie wiele rodzinnych historii, które splotły się ze sobą na kartach tej książki. Pozwólmy zabrać się pani Katarzynie w podróż na piękne Mazury, te dawne i te obecne.

Główną bohaterką książki jest Inga, czterdziestoletnia Niemka. Jako dziecko mieszkała w Pustnikach z matką i babką, ale wyprowadziły się do Niemiec w latach 70. XX wieku. Gdzieś w pamięci jeszcze miała mazurską wieś, jednak było to wspomnienie zamglone i nie z tych, do których chętnie wracała. Wolała być nowoczesną Niemką, niż wspominać dawne czasy, do których coraz częściej w rozmowach powracała jej matka. Inga, nie zwracała uwagi na rodzinne opowieści i dawną klątwę, którą stara zielarka rzuciła na jej babkę u stóp Diabelskiej Góry. Wydawało jej się, że właściwie przypadkowo każda z kobiet w jej rodzinie jest sama, a ona do tej pory nie ułożyła sobie życia. Wszystko się jednak zmienia podczas podróży Ingi z przyjaciółmi do Francji. Decyzja o wcześniejszym powrocie z koncertu okazuje się tragiczna w skutkach. Jednak dzięki temu, poznaje na jednej z plaż w Bretanii tajemniczego Michaela, który ku jej zdumieniu potrafi rozmawiać po polsku. Chwilowa fascynacja może na zawsze zmienić jej życie.

W tym samym czasie, matka Ingi – Rosemarie, natrafia w niemieckiej gazecie na wywiad z dawną gospodynią dworu Heimannów, która pracowała tam z jej matką kucharką. Wspomnienia spadają na nią jak lawina, nie potrafi wyzbyć się chęci powrotu na Mazury. Chce chociaż ostatni raz w życiu jeszcze raz zobaczyć rodzinny dom i ziemię, na której się wychowała. Ma nadzieję, że ten artykuł zainteresuje w końcu jej córkę przeszłością rodziny i wpłynie na jej decyzję by towarzyszyć matce.

Może to właśnie Mazury naprawią sytuację, w jakiej obecnie znalazła się Inga? Naprowadzą ją na dobrą ścieżkę, a może nawet wskażą prawdziwe szczęście, którego do tej pory nie dostrzegała? Może tytułowy kwiat z Diabelskiej Góry odczaruje złą wróżbę i ocali prawo obu kobiet do miłości?

Pani Katarzyna w przyjemny sposób opowiada nam rodzinną historię. Choć autorka zaznacza, że w książce mieszają się fakty z fikcją, to chciałoby się naprawdę uwierzyć, że to wszystko się wydarzyło. Uwielbiam książki inspirowane prawdziwymi historiami, którym pisarz daje szansę na dłuższe istnienie w ludzkiej pamięci. Bo czy nie jest tak, że historia żyje tak długo jak o niej pamiętamy? W Pustnikach wciąż wspomina się pewien nietypowy (mało powiedziane) ślub z czasów wojny...

Chciało by się powtórzyć za autorką: „Czy Hilda, gdyby wiedziała, jak to wszystko się dalej potoczy, to podjęłaby decyzję o ślubie z Erichem?” Ja myślę, że nie, bo nikt nie chce skazywać swoich potomków na życie z klątwą, za coś z czego tak naprawdę nie miał nawet chwili szczęścia.

Książka jest uzupełniona wieloma zdjęciami, obrazującymi współczesną Bretanię (zdj. Andrzeja Skrodzkiego) i Pustniki (zdj. autorki). Ten dodatek jeszcze bardziej wpływa na wyobraźnię czytelnika, a także na wiarygodność opisanych miejsc. Ja po lekturze książki wiem jedno, tegoroczne wakacje spędzam na Mazurach i z wielką chęcią zajrzałabym do Pustników.


Książkę otrzymałam od wydawnictwa MG.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Taka zabawna historia

Krzysztof Kowalewski ma ogromny dystans do siebie i świata. Przeżył traumatyczne wydarzenia podczas wojny i tuż po, a mimo to nie traci rezonu. Cie...

zgłoś błąd zgłoś błąd