Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Dzieje głupoty w Polsce

Wydawnictwo: Świat Książki
7,53 (40 ocen i 12 opinii) Zobacz oceny
10
3
9
6
8
7
7
18
6
5
5
1
4
0
3
0
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
83-7129-249-x
liczba stron
370
słowa kluczowe
historia polski, historiografia,
język
polski
dodał
adamats

"Książka niniejsza zawiera kilka pamfletów, poświęconych naszym historykom. Napisałem ją podczas okupacji, gdy stwierdziłem w rozmowach z przywódcami naszego społeczeństwa, że: po pierwsze, mają oni dość mylne pojęcie o naszej przeszłości, a po drugie - bez trudu znajdują historyków, na których mogą się powołać dla poparcie swego zdania. Pojęcia te wypowiadali na uzasadnienie swoich bieżących...

"Książka niniejsza zawiera kilka pamfletów, poświęconych naszym historykom. Napisałem ją podczas okupacji, gdy stwierdziłem w rozmowach z przywódcami naszego społeczeństwa, że: po pierwsze, mają oni dość mylne pojęcie o naszej przeszłości, a po drugie - bez trudu znajdują historyków, na których mogą się powołać dla poparcie swego zdania. Pojęcia te wypowiadali na uzasadnienie swoich bieżących decyzji. Stąd namacalnie niejako przekonałem się, że dziejopisarstwo wywiera duży wpływ na losy naszego zbiorowiska i że wpływ ten może być zły albo dobry, zależnie od tego, czy dziejopisarstwo przedstawia przeszłość prawdziwie czy fałszywie."
(Od Autora - Z Przedmowy do I wydania)

 

źródło opisu: Od autora

źródło okładki: skan z oryginału

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 366
Ariel_O | 2017-07-22
Na półkach: Przeczytane

Pisane w latach okupacji „Dzieje głupoty w Polsce” są gorzkim rozrachunkiem z tendencjami w narodowym wychowaniu historycznym, które raz po raz prowadziły Polaków do zguby politycznej i katastrofalnych strat demograficznych i kulturalnych. Po raz pierwszy ukazały się latem 1947 r., wzbudzając krytykę zarówno środowisk marksistowskich jak antykomunistycznych, krajowych i emigracyjnych. Już choćby z tego powodu warte są lektury.
Bocheński przed wojną był publicystą i ideologiem skupionej wokół Jerzego Giedroycia i redagowanych przez niego czasopism „Bunt Młodych” i „Polityka” grupy, określanej mianem mocarstwowców. Określenie to pochodziło od ideologii „Polski mocarstwowej”, którą wyznawali, a które oznaczało w polityce zagranicznej dążenie do przełamania tragizmu geopolitycznego położenia naszego kraju między Berlinem i Moskwą poprzez rozbicie tego z państw, które było na nie bardziej podatne, niewykluczone, że w sojuszu z drugim z historycznych przeciwników. Dla Bocheńskiego i jego grupy w latach trzydziestych państwem, wobec którego powinna zostać poprowadzona prewencyjna wojna, był Związek Sowiecki.
Jednakże, skutki II wojny światowej, fakt, że dominacja sowiecka nad Polską miała charakter trwały, a równocześnie, granica zachodnia Polski Ludowej była gwarantowana przez Moskwę, skłonił go do utworzenia i zaangażowania się w środowisko katolickich intelektualistów, które popierało władzę komunistyczną w imię narodowego, politycznego realizmu. Z tej koncepcji wykształciło się późniejsze Stowarzyszenie „PAX”, z którym autor „Dziejów głupoty” był przez lata związany, ale z którym nie zawsze się zgadzał. Wyrazem tych tendencji w jego politycznych poglądach była właśnie powyższa książka, która w pozytywnym świetle przedstawiała koncepcje porozumienia z Rosją w XVIII i XIX w.
Niezależnie od tego, była ona wyrazem racjonalnego i logicznego spojrzenia jej Autora na narodowe dzieje. Bocheński wskazuje w niej, w jaki sposób pozbawione chłodnego rozumowania decyzje polskich polityków doprowadziły najpierw do rozbiorów, a potem do zaprzepaszczenia szans na odbudowę polskiej państwowości w XIX w. Argumentuje, że kolejne pokolenia historyków wpajały w Polaków przekonanie o słuszności polityki konfrontacji z Rosją i kolejnych powstań, które w istocie umacniały jedynie rozbiorową koalicję Berlina i Petersburga, ku zgubie sprawy polskiej. Była i jest to surowa przestroga wobec tych wszystkich, którzy bezrefleksyjnie pochwalają koncepcje insurekcyjne, w imię obrony „narodowego honoru”, „walki do ostatka”, „dawania przykładu pokoleniom”. Narody nie mają honoru, mają jedynie interesy – podkreśla Bocheński. Szacunek należy się żołnierzom, którzy wykonywali często najbardziej absurdalne rozkazy, ale nie tym, którzy je wydawali. Gorzka to nauka, ale jednocześnie bardzo potrzebna, także w dzisiejszych czasach, kiedy decyzję o skazaniu na zagładę stolicy narodu uznaje się za słuszną, a jej przeciwników za zdrajców. Dlatego warto czytać także dzisiaj „Dzieje głupoty w Polsce”, aby samemu napisać rozdział „Dziejów rozumu w Polsce”.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Nowy mrok

Niestety Delaney powtarza się jak zdarta płyta. To nie jest żaden nowy cykl, tylko nudny ciąg dalszy cyklu o stracharzach. W treści nie ma ani jedn...

zgłoś błąd zgłoś błąd