Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
7,19 (75 ocen i 5 opinii) Zobacz oceny
10
8
9
6
8
23
7
17
6
7
5
10
4
1
3
1
2
1
1
1
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
978-83-7469-507-7
liczba stron
146
słowa kluczowe
Eurypides, dramat
język
polski
dodał
zuzz

 

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
    Obecnie jeszcze nie ma dyskusji powiązanych z tą książką.
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (153)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 2114
onika | 2015-02-28
Przeczytana: luty 2015

Cóż za brutalny utwór te „Bachantki”! Myślałam, że już nic nie zaskoczy mnie w tragedii antycznej, a jednak czuję się przytłoczona tym dziełem Eurypidesa. Doskonale oddał autor orgiastyczny szał, jaki musiał towarzyszyć obrzędom ku czci Dionizosa. Lecz sam bóg wina pod maską wesołka i dobrodzieja, który obdarzył ludzi niebiańskim napojem, skrywa groźne oblicze. Drżyjcie, którzy się bogu sprzeciwiacie i chcecie powstrzymać jego bachantki. Strzeżcie się, którzy podważacie jego boskość i kalacie dobre imię jego matki Samele. Bachus nie da się pojmać, uśpi waszą czujność i przygotuje straszliwą zemstę za realne czy też urojone przewinienia.

Tak bardzo przywykłam do idei boga miłosiernego, który siebie poświęca dla śmiertelników, że poraża mnie Dionizos, który swą boską moc wykorzystuje, by wywrzeć zemstę na tych, co obrażają jego miłość własną. Nie ma w nim żadnej litości. Niepokojący jest ten utwór. Tak dosadnie pokazuje, że emocje czasami bardziej potrafią człowieka zamroczyć niż...

książek: 181
Ryjek | 2016-08-15

Opinia zaznaczona jako spoiler. Pokaż ją.

Eurypides, jeden z najwybitniejszych dramaturgów starożytnej Grecji w "Bachantkach" podjął się trudnego zadania.
Bez wątpienia dzieło jest trudne w czytaniu. Archaiczny język jakim posługiwano się na ogół w tamtych czasach jest dla współczesnego czytelnika nie lada wyzwaniem. Zwłaszcza jeśli ktoś rzadko ma z takimi utworami do czynienia. Mi wydaje się jednak, że jako sam język nie jest aż tak kłopotliwy jak w przypadku Sofoklesa, którego wręcz trzeba czytać słowo po słowie, bardzo powoli aby zrozumieć sens wypowiedzi.
Oczywiście Sofokles to geniusz, udowodnił to nie raz, natomiast Eurypidesa z jego dzieł nie znałam wcześniej. Dopiero po przeczytaniu "Bachantek" mogę śmiało powiedzieć, że w niczym nie ustępuje swoim starożytnym kolegom.

Sam odbiór dzieła wywołuje u mnie mieszane uczucia.
Tragedia zamyka się w ramach czasowych kilku dni. Koncentruje się na losach króla Teb, Pentheusa syna Agawe i Echiona, wnuka Kadmosa.
Pentheus, młodzieniec który nie pozwoli sobie w kaszę dmuchać...

książek: 554
tivrusky | 2015-01-29
Na półkach: Ebook, 2015, Przeczytane
Przeczytana: 29 stycznia 2015

Bachus. Cudowny portret greckiej mitologii. Dziś tylko mitologii, w czasach Eurypidesa obiekt żywej wiary. W naszym, chrześcijańskim na bóstwo spojrzeniu, głównym kryterium klasyfikacji boga / siły wyższej, jest umiejscowienie tejże na OSI dobro-zło. Właśnie dobro lub zło, są pierwszymi cechami, na które zwracamy uwagę, gdy myślimy w kategorii "bóstwa i religie". Od razu sięgamy skojarzeniami po moralność, etykę, dekalog i inne rzeczy, które nasze są.
Tymczasem starożytni Hellenowie mieliby olbrzymi problem z rozmieszczeniem swego Panteonu na podobnej osi. Czy Zeus jest dobry, czy zły? A Ares? Hades, Apollo, Hera... Czy w ogóle można o nich mówić w kategoriach dobry-zły? Wszystko przecież zależy od ich chwilowych humorów. Ares może dawać negatywny gniew i porywczość, ale także pozytywną odwagę... Cóż więc z nim począć?
Żaden z nich jednak nie mógłby stawać w szranki z Bachusem, jeśli o tę nieokreśloność chodzi! Oto bowiem bóstwo, a co za tym idzie, pewien WZORZEC, patronuje orgiom,...

książek: 1552
Czechożydek | 2015-03-30

"Bachantki" widziałam daaaawno temu w ramach przedstawienia dyplomowego pewnej grupy z jakiejś bliżej nieokreślonej szkoły teatralnej. Pamiętam, że sztuka ta wywarła na mnie ogromne wrażenie, dlatego też nie mogłam nie sięgnąć po wydanie z Wolnych Lektur, kiedy tylko dorwałam je w swoje ręce.
Cóż, ten dramat powala. Mam wrażenie, że jest na swój sposób ponadczasowy i można go interpretować na miliard sposobów. Lektura obowiązkowa.

książek: 15
TeQuila | 2013-11-22

Elektryzująca metafora ludzkiej głupoty. Kolejny z moich ulubionych dramatów!!!

książek: 354
Alicja | 2017-01-09
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 04 grudnia 2016
książek: 720
Magda | 2016-11-11
Przeczytana: 12 października 2016
książek: 76
Agata Myśliwiec | 2016-11-07
Na półkach: Ulubione, Przeczytane
książek: 189
rekopisynieplona | 2016-08-23
Na półkach: Przeczytane
książek: 2810
Oliwia | 2016-06-20
Przeczytana: 15 sierpnia 2016
zobacz kolejne z 143 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd