Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Kim byłbym bez ciebie?

Wydawnictwo: Albatros
7,06 (1364 ocen i 195 opinii) Zobacz oceny
10
113
9
138
8
240
7
420
6
258
5
115
4
47
3
23
2
8
1
2
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Que serais-je sans toi?
data wydania
ISBN
9788376593753
liczba stron
360
słowa kluczowe
powieść francuska
język
polski
dodała
Ag2S

Inne wydania

"Kolejna znakomita powieść Guillaume Musso, autora niezapomnianego „Potem”, romantyczny kryminał, w którym świat rzeczywisty miesza się z fantazją, a przestępstw dokonuje się z wdziękiem i w białych rękawiczkach. W życiu Gabrielle najważniejsi są dwaj mężczyźni – ojciec i ukochany. Jeden z nich jest złodziejem, drugi policjantem. Ojciec dziewczyny, Archibald, to przestępca starej daty –...

"Kolejna znakomita powieść Guillaume Musso, autora niezapomnianego „Potem”, romantyczny kryminał, w którym świat rzeczywisty miesza się z fantazją, a przestępstw dokonuje się z wdziękiem i w białych rękawiczkach. W życiu Gabrielle najważniejsi są dwaj mężczyźni – ojciec i ukochany. Jeden z nich jest złodziejem, drugi policjantem. Ojciec dziewczyny, Archibald, to przestępca starej daty – okrzyknięty najprzebieglejszym przestępcą wszechczasów, oczytany erudyta, który z niewymuszonym urokiem kradnie największe dzieła sztuki. Martin Beaumont zawodowo zajmuje się ściganiem ludzi pokroju Archibalda. Młody, obdarzony fantastyczny temperamentem, staje właśnie przed życiową szansą – pojmaniem legendarnego złodzieja. Żaden z nich nie wie, kim jest ten drugi..."

 

źródło opisu: Albatros, 2011

źródło okładki: www.wydawnictwoalbatros.com

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 310
Rita Naia | 2013-10-16
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 16 października 2013

Nie lubię książek "dla bab", ale nie mogłam nie zapoznać się z twórczością najlepiej sprzedającego się pisarza we Francji. Po lekturze z bólem utwierdzam się w przekonaniu, że ludzie nie wiedzą, co dobre.

"Kim byłbym bez ciebie" jest dla mnie jak przeciętna amerykańska produkcja filmowa. Wszystko jest takie... ograne. Zacznijmy od bohaterów - to chodzące stereotypy. Mamy tu stereotypowego glinę, stereotypowego arcyzbrodniarza i stereotypową zagubioną dziewczynę. Gliniarz to oczywiście niechlujny cynik, co niejedno w życiu widział, arcyzbrodniarz to oczywiście bogacz, który jeździ bryką Bonda i wszędzie potrafi się włamać, a dziewczyna jest oczywiście na zewnątrz niesamowicie twarda i stawia czoła przeciwnościom, a w środku tylko małym króliczkiem, który pragnie być kochany. Na domiar złego narrator cały czas próbuje wmówić czytelnikom jak wyjątkowy jest każdy z bohaterów, jak bardzo nietypowy, jak inny od wszystkich. Najgorsze jest chyba jednak to, że postacie nie budzą w czytelniku sympatii. W ogóle nie interesowały mnie ich losy, co więcej, budzili we mnie taką niechęć, że życzyłam im jak najgorzej.

Narracja to kolejny powód do narzekań. Jeszcze nigdy nie widziałam narracji tak dziwacznej, w tym negatywnym sensie. Raz jest czas teraźniejszy, raz czas przeszły, raz dialogi zapisywane klasycznie, raz jak w skrypcie rozmowy. Nie ma to żadnej konsekwencji. Po prostu jest. Co za absurd? Do tego dochodzi sypanie banalnymi i nic nie wnoszącymi cytatami, wplatanie wątków drugoplanowych postaci, które prowadzą donikąd i - najgorsze z najgorszych - nieustanne LANIE WODY. Duża część tekstu to po prostu puste słowa. Słowa absolutnie pozbawione głębi (a czasem może i sensu) za to wyeksponowane niczym złota myśl - od akapitu i nowej linii. I to chyba jest najsmutniejsze.

Wydane toto po królewsku - prezentuje się jak pokaźna księga, a tymczasem na jednej stronie jest raptem tylko trochę tekstu za to napisanego czcionką dla niedowidzących. Dzięki temu książka gruba i można ją sprzedać dużo drożej.

Fabuła to przede wszystkim NIESAMOWITY zbieg okoliczności. Przy czym słowo "niesamowity" akcentuję z przekąsem. Pierwsza część historii (początek romansu) jest nijaka, druga część historii (Paryż) jest okropna, dopiero od momentu, gdy wszystko zaczyna rozgrywać się na lotnisku robi się ciekawie. Tamte sceny i sam pomysł z odlotami życie-śmierć bardzo mi się podobał i to właśnie dzięki niemu moja ocena to 4/10. Wielka szkoda, że autor nie skupił się na nim i nie stworzył z niego osobnej historii. Byłaby z pewnością znacznie lepsza niż tak słaby kryminał przeplatany niby "wyjątkowym" romansem.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Pielgrzym

o wielkim poszukiwania czegos co jest tuz obok nas a my tego nie widzimy i niedoceniamy. swietna klasyka

zgłoś błąd zgłoś błąd