Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Ład serca

Książka jest przypisana do serii/cyklu "Powieść". Edytuj książkę, aby zweryfikować serię/cykl.
Wydawnictwo: Wydawnictwo Benedyktynów TYNIEC
6,54 (114 ocen i 12 opinii) Zobacz oceny
10
4
9
6
8
12
7
39
6
31
5
15
4
3
3
1
2
3
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
978-83-7354-313-3
liczba stron
248
kategoria
Literatura piękna
język
polski

Ład serca uważany jest za pierwszy polski utwór nawiązujący do rozwijającego się w Europie nurtu humanizmu katolickiego i porównywany do powieści Georges’a Bernanosa i François Mauriaca. Akcja powieści rozgrywa się w ciągu jednej nocy w białoruskiej wiosce, w której splatają się losy kilkorga osób, stających przed odwiecznym wyborem pomiędzy dobrem a złem. Główny bohater, rozdarty wewnętrznie...

Ład serca uważany jest za pierwszy polski utwór nawiązujący do rozwijającego się w Europie nurtu humanizmu katolickiego i porównywany do powieści Georges’a Bernanosa i François Mauriaca. Akcja powieści rozgrywa się w ciągu jednej nocy w białoruskiej wiosce, w której splatają się losy kilkorga osób, stających przed odwiecznym wyborem pomiędzy dobrem a złem. Główny bohater, rozdarty wewnętrznie katolicki ksiądz, szukający drogi do ładu serca, stara się zachować wierność swojemu powołaniu, mimo własnych wątpliwości, otaczającego go zła, ludzkich słabości i zbrodni popełnianych w jego parafii.

Wydaje się że narracja powieści bardziej eksponuje zło, które nieubłaganie musi zwyciężyć... Bohater, choć czasami jest bezsilny i niepojmujący działań Opatrzności, za wszelką cenę próbuje jednak ocalić swoją wiarę: Panie! Daj mi siłę, pozwól, bym był od siebie mocniejszy i żebym ponad siebie wyrósł, pozwól memu sercu przejrzeć Twój ład...

 

źródło opisu: http://tyniec.com.pl/product_info.php?products_id=726

źródło okładki: http://tyniec.com.pl/product_info.php?products_id=726

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 1492
Secrus | 2016-02-24
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 14 lutego 2016

...Początek intryguje gęstym klimatem, odczuwalną siłą natury, która podporządkowuje sobie każdy przejaw rzeczywistości – gajowy zostaje ciężko ranny podczas wyrębu, Michaś martwi się o niego, bo mężczyzna kiedyś uratował go, gdy ten się topił, Morawcowi w pewnym momencie ratuje życie Siecheń, wyciągając pogodzonego już z losem przestępcę z bagna, do tego walkę bohaterów ze światem i z sobą otula mrok, w którym człowiek gubi się i ryzykuje utratę zmysłów. Choć mistyka wiary i natury jest dostrzegalna, nad Ładem serca wisi wiejska normalność, zwyczajność mieszkańców radzących sobie z codziennością. Ona w swej obyczajowej otoczce dobrze współgra z elementami pisarstwa Andrzejewskiego, przypominającymi bardziej thriller – tutaj warto wspomnieć o przywidzeniach Morawca, czyli grze nastrojem i lękiem. Czytelnik może oczekiwać budowania dramaturgii wydarzeń, które chce się poznawać mimo tego, że trącą trywialnością.

W recenzowanym przeze mnie niedawno zbiorze literackich esejów Krzysztofa Masłonia, "Od glorii do infamii", autor w rozdziale poświęconym Andrzejewskiemu przytacza fragment opinii Artura Sandauera: „Ktokolwiek pamięta kuchenną literaturę dwudziestolecia, wszystkich tych Staśków, Mniszkówny, Zarzyckie, odnajdzie w «Ładzie serca» znane już sobie skądinąd elementy (…) [Autor – dop. mój] spreparował taką mieszankę jawnej szmiry i literatury niby to poważnej, aby przeciętny inteligent międzywojenny mógł w niej gustować – bez zażenowania”. Zarzuty skupiają się więc na „kuchenności” Ładu serca tuszowanej choćby monologami wewnętrznymi natury religijnej, które windują znaczenie lektury, odwracając uwagę od schematów i literackiej typowości (widocznej w postaciach na siłę ubarwionych – o Michasiu Sandauer pisał: „czyste pacholę, którego zadumany wzrok zdradza, że wyrośnie z niego poeta”). Jest w tym trochę prawdy, i nawet w tym, że znaczenie książki w jej wymiarze katolicko-moralnym wydaje się chwilami na siłę – jakby autor wypełniał narrację słowami kluczami jak serce, ład, zło, dobro itp., nie znajdując dobrego potwierdzenia dla tej praktyki. To wszystko jednak zaciera się, gdy w Ładzie serca odnajdujemy sens i bohaterów nie tylko schematycznych, ale też ludzkich i coś znaczących, a ponadto dostrzegamy, że należy Andrzejewskiemu oddać świetny warsztat, że czyta się go bardzo lekko i szybko, a opowieść płynie...

Pełna opinia pod tym adresem: http://www.tramwajnr4.pl/2016/02/z-zakurzonej-polki.html

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Ruchome święto

Trudno jest mi sobie wyobrazić autora, z którym spacer po paryskich ulicach byłby bardziej namacalny.

zgłoś błąd zgłoś błąd