Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
6,17 (58 ocen i 4 opinie) Zobacz oceny
10
0
9
2
8
4
7
21
6
13
5
13
4
3
3
2
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
832070782X
liczba stron
214
słowa kluczowe
Arsenał
język
polski
dodała
dona

Inne wydania

Marek Oramus debiutował powieścią z gatunku SF "Senni zwycięzcy". "Arsenał", druga książka tego autora, wymyka się próbom jednoznacznej interpretacji. Można uznać, że partie realistyczne przeplatają się z halucynacjami bohatera - albo iż cała akcja rozgrywa się poza sferą realności, w scenerii światów wykreowanych przez Arsenał, międzygwiezdną sondę obdarzoną inteligencją. Uwięzieni wewnątrz...

Marek Oramus debiutował powieścią z gatunku SF "Senni zwycięzcy". "Arsenał", druga książka tego autora, wymyka się próbom jednoznacznej interpretacji. Można uznać, że partie realistyczne przeplatają się z halucynacjami bohatera - albo iż cała akcja rozgrywa się poza sferą realności, w scenerii światów wykreowanych przez Arsenał, międzygwiezdną sondę obdarzoną inteligencją. Uwięzieni wewnątrz nich bohaterowie usiłują przeniknąć prawidła gry i rozpaczliwie walczą o własną suwerenność.

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 122
Rogi | 2017-05-06
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 05 maja 2017

W "Arsenale" Oramus wydaje się niemalże parodiować "Solaris". Punkt wyjścia i niektóre elementy historii są dosyć podobne, by budzić skojarzenia, ale poprzez postać bezczelnego, dupkowatego protagonisty, Adama Nyada, zdążają raczej ku wywróceniu oczekiwań niż zwykłemu naśladownictwu. To mieszanie sacrum, w postaci kontaktu z bytem jakoby boskiego formatu, z profanum, ucieleśnianym przez Nyada, podoba mi się zdecydowanie najbardziej. Ponadto pierwsza połowa oraz końcówka są bardzo klimatyczne, nieźle operują uczuciem zagrożenia i dobrze odmierzają efekt komiczny. Nie zostałem jednak fanem części skupiającej się na wizjach i odlotach, bo moim zdaniem zwyczajnie rozbija ona strukturę opowieści. Zwidy wyraźnie odcinają się od siebie, jedne bazują na symbolice, inne nie od razu da się rozpoznać jako fikcję wewnątrz fikcji, a im dalej, tym bardziej realność wydarzeń poddawana jest w wątpliwość. Chociaż z pozoru brzmi to jak niezły pomysł, w praktyce "Arsenał" nagle zmienia się w zbiór opowiadań powiązanych podtekstem, ale odległych od siebie w każdym innym aspekcie. Autor chyba zdawał sobie sprawę z ryzykowności tego zabiegu, bo druga połowa tak szybko zmierza do zakończenia, że wytraca praktycznie całe nagromadzone napięcie. Ostatnie strony trochę ratują sytuację, ale nie zmywają złego wrażenia. Oramus wrzucił zbyt wiele grzybów w barszcz - i mam tu także na myśli nadmiar rozstrzelonych tematycznie przemyśleń, które również przyczyniają się do niespójności "Arsenału". Koniec końców - naprawdę niezła próba, ale potencjał został rozmieniony na drobne.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Ugly Love

Tyle pozytywnych opinii… też chciałabym powiedzieć coś miłego, ale nie mogę. Przeładowana seksem… we wszystkich odsłonach. Fabuła została zepchnięta n...

zgłoś błąd zgłoś błąd