Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Ptasi gościniec

Cykl: Ptasi gościniec (tom 1)
Wydawnictwo: Książka i Wiedza
6,65 (26 ocen i 4 opinie) Zobacz oceny
10
2
9
1
8
4
7
6
6
7
5
5
4
0
3
1
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
liczba stron
223
język
polski
dodał
piotrex

Opowieść o życiu Polaka, urodzonego na Polesiu, przesiedlonego za Ural, który wraz z Pierwszą Armią Ludowego Wojska Polskiego przeszedł jej cały szlak bojowy (od Lenino do Berlina). Po zdemobilizowaniu, osiadł na Ziemiach Odzyskanych, gdzie próbował stworzyć sobie nowy świat.

Wydanie II

 

Brak materiałów.
książek: 1
kastor | 2012-02-20
Na półkach: Przeczytane

Opinia zaznaczona jako spoiler. Pokaż ją.

Witam,
Kiedy przeczytałem po raz pierwszy "Ptasi gościniec/Babie lato" a były to mroczne lata 80-te, nie wierzyłem własnym oczom. Coś takiego NIE MOGŁO się ukazać w PRL-u ! Co gorsza :-) - ukazało się i było wznawiane. V wydanie w 1984 (!) roku. Przecież w tych książkach są poruszane najbardziej skrywane przez PRL i tępione przez cenzurę kwestie : wysyłki na Sybir Polaków z zajętych przez Sowietów w 39-tym roku ziem, gehenna na zesłaniu, niełatwe relacje "berlingowców" z Polską AK-owską i tejże AK-owskiej Polski z władzą "ludową".
Pierwsze moje czytanie było mocno utrudnione, bo język poleszucki, graniczący z chachłackim był mi nieznany. Los rzucił mnie w 1976 z Podkarpacia na Polesie, tu poznałem wielu - jak to zwykle bywa - różnych ludzi, o różnych nazwiskach i pochodzeniu.
Drugie i następne czytanie - pozwoliło mi zachwycić się melodią, rytmem i językiem narracji Szymona Drozda.
Wtedy również zaczęła we mnie kiełkować poważna wątpliwość w autorstwo Auderskiej. Szymon Drozd - to autentyczny Poleszuk, jego sposób rozumowania , logika, przemyślenia są nie do podrobienia przez "literata" i to innej płci. Tak jak ja, będąc mężczyzną, nie byłbym w stanie oddać sposób rozumowania, logiki, przemyśleń kobiety - tak, moim zdaniem, Auderska musiała skorzystać z jakiegoś mocnego źródła. W Wikipedii znalazłem wpis :
"Wreszcie pojawiła się dwuznaczna historia z powieściami Ptasi gościniec (1973) i Babie lato (1974) Haliny Auderskiej. Dzieją się znowuż na Polesiu i po kresowiacku. Tylko nie ma pewności, kto był naprawdę ich autorem. Mówi się o kimś nieznanym, kto jakoby dał jej do oceny swój rękopis, ona zaś nieco "poprawiła" go politycznie i wydała pod własnym nazwiskiem. Autor ów jakoby nie dożył zakończenia sporu z wszechwładną działaczką PZPR i ZLP oraz innych organów i organizacji. Prawda to czy fikcja? Jedna i druga byłyby podobnie ciekawe i godne wyjaśnienia. Zwłaszcza że z całego dorobku Auderskiej ten jeden utwór wyróżnia się jakością i nie tylko ze względów kresowiackich. Jeśli uda się to kiedyś wyjaśnić, kto wie, czy Ptasi gościniec też nie okaże się reliktem z demonicznego folkloru.”
Daleki jestem od spiskowej teorii dziejów, ale mocno mi to pachnie Szołochowem i „jego” powieścią „Cichy Don”. Tak jak Szołochow, będąc prostym i niewykształconym krasnoarmiejcem nie mógł wiedzieć o wielu sprawach opisywanych w tej książce, tak Auderska nie mogła znać, bez „mocnego źródła” niuansów życia Poleszuków, łowienia ryb, kłusowania zwierzyny, relacji międzyludzkich na Polesiu. A jeśli takie „mocne źródło” istniało- rzetelność pisarska nakazywałaby wskazać jego istnienie.
Inną kwestią jest przemiana Auderskiej – z bojowniczki AK w aktywistkę PZPR-u. Wiadomo, jak władza „ludowa” traktowała ludzi z AK. A tu nagle – i lukratywne posady w PZPR-owskiej kulturze, szefowanie PZPR-owskiemu ZLP ( lata 80-te).
Reasumując – aż się prosi zacytować przysłowie „Nie ma złego co by na dobre nie wyszło”.
Nieważne, jakimi drogami i sposobami – dziękujmy Opatrzności, że te pozycje ujrzały światło dzienne. Jest to przepiękna opowieść o losach ludzkich, pełna dramatu i prostej chłopskiej filozofii, która pozwalała przetrwać najcięższe chwile i… nie zwariować.
Będę zobowiązany za wszelkie informacje dotyczące tych pozycji.
Nie jestem literatem, ani znawcą. Jestem czytelnikiem, który zachwycił się tymi książkami.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Kolej podziemna. Czarna krew Ameryki

Powieść „Kolej podziemna” jest książką nierówną. Historia losów niewolników jest wstrząsająca i warta uwagi. Gorzej jest jednak kiedy pojawia się ty...

zgłoś błąd zgłoś błąd