Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Zawsze jakieś jutro

Wydawnictwo: Via Nova
6,83 (87 ocen i 14 opinii) Zobacz oceny
10
3
9
10
8
19
7
20
6
16
5
13
4
3
3
3
2
0
1
0
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
978-83-60544-40-2
liczba stron
303
słowa kluczowe
powieść polska, 20w
język
polski
dodała
espeja

Inne wydania

Pierwsza powieść Janiny Wieczerskiej, ukazała się w 1965 roku. Dziś, po latach, książkę możemy potraktować jako świetną literaturę, ale także jako cenne źródło historyczne.

 

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (180)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 3390
Beata | 2015-04-07
Na półkach: Przeczytane

Błogie lata nastoletnie spędzone przy książkach pani Wieczerskiej

książek: 699
Biedronka | 2013-01-17
Na półkach: 2013, Przeczytane
Przeczytana: 16 stycznia 2013

Niedawno, będąc na tej stronie natrafiłam na opis tej książki, przypadkiem. Zaciekawił mnie na tyle, że zaczęłam czytać książkę (która, notabene, leżała na mojej półce nietknięta od paru tygodni). Nie zawiodłam się, pomimo początkowego sceptycyzmu szybko mnie wciągnęła. Mimo, że akcja rozgrywa się dobre 60 lat temu, można odnaleźć wiele z siebie w jej bohaterach.

Książka z charakterem, dawno nie czytałam tak dobrej.

książek: 258
Monika | 2014-02-01
Przeczytana: 01 listopada 2014

Po serii książek opisujących II wojnę światową postanowiłam sięgnąć po coś lżejszego. Mój wybór padł na "Zawsze jakieś jutro". Akcja tej powieści młodzieżowej osadzona jest w latach 1948-1950 czyli zaraz po zakończeniu działań wojennych. Te straszne czasy odcisnęły piętno na bohaterach książki, jednak próbują oni żyć w taki sposób, który jest właściwy dla młodzieży ówczesnych czasów.

Główna bohaterka, Joasia Uruska zostaje "zmuszona" do zmiany szkoły. Dwa ostatnie, przedmaturalne, lata spędza u ciotki we Wrocławiu. Trochę z nadmiaru czasu, trochę, aby "zagrać na nosie" dyrekcji poprzedniej szkoły postanawia dobrze się uczyć i złożonej sobie obietnicy dotrzymuje. Poza nauką ma również czas na przyjemności. Wypełnia go w sposób nie odbiegający od normy. Tak, jak rówieśnicy, bawi się, przeżywa pierwszą, niespełnioną miłość, bierze udział w zebraniach ZMP.

Dla współczesnej młodzieży, książka, tak jak i jej bohaterowie mogą okazać się nudne, niezrozumiałe. Dzisiejszy slang...

książek: 284
Asmita | 2014-12-22
Na półkach: Przeczytane, Posiadam, 2014
Przeczytana: 22 grudnia 2014

Książka zabiera nas do roku 1948 kiedy to główna bohaterka, Joanna Uruska, przenosi się do Wrocławia, w którym zamierza kontynuować edukacje. Wspólnie z nią przeżywamy pierwszy dzień w nowej szkole, pierwsze znajomości z koleżankami z klasie, a także pierwszą miłość.
Wojna zostawiła ślad na psychice bohaterów, lecz starają się żyć pełnią życia, przez co momentami możemy zupełnie zapomnieć o tym, że przeżyli oni owe piekło jakim była wojna. Jest to zwykła młodzież i pomimo tego, że akcja rozgrywa się kilkadziesiąt lat wstecz, postacie mają problemy niemal takie same jak obecni licealiści: matura, konflikty rodzinne, czy też miłosne. Myślę, że każdy odnajdzie w tej książce coś dla siebie. :)

książek: 642
Lily76 | 2012-02-16
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

W moim domu od wielu lat leżał stary, podniszczony egzemplarz tej książki, doszczętnie wyczytany przez moją siostrę, przeze mnie i nie wiem, kogo jeszcze. Mimo że minęło wiele lat odkąd po raz ostatni czytałam "Zawsze jakieś jutro", świat mocno się zmienił (a może wcale nie tak bardzo), to jednak czuję wciąż mocny sentyment do spisanych na tych kartkach losów Joasi, "beznadziejnie" zakochanej w Marku. Ale nie, nie jest to książka o miłości, chociaż i ten wątek jest obecny. Historia dzieje się wkrótce po wojnie, w oczy rzucają się rozmaite niedostatki spowodowane nie tylko zmianą ustrojową, ale także, a może przede wszystkim, samą wojną. Warto przeczytać choćby po to, żeby zerknąć w czasy nie tak odległe, bo znane jeszcze np. moim rodzicom, lecz być może dla młodszego pokolenia już nieco egzotyczne. Warto zobaczyć, jak żyło się, gdy nie tylko nie było smartfonów czy internetu, lecz brakowało naprawdę prozaicznych rzeczy, np. nowych zelówek do butów (kto dziś zeluje buty?) czy...

książek: 731
Lily | 2010-06-17
Przeczytana: 1991 rok

Uwielbiam tę książkę... Gdy czytałam ją po raz pierwszy, bardzo szybko olsniło mnie: przecież to moje własne liceum. Może dlatego darzę ją takim sentymentem?

książek: 404
czcigodny pawel | 2013-03-19
Na półkach: Przeczytane, Posiadam, 2013
Przeczytana: 18 marca 2013

Joasia idzie do szkoły, Joasia wraca ze szkoły, Joasia zakochuje się, Joasia rozmyśla, Joasia je, Joasia wpatruje się w Marka, Joasia jedzie tramwajem, Joasia rozważa czy należy przyjąć do ZMP kolegów z klasy...

Dawno nie czytałem tak nudnej i słabej książki. Liczyłem na większy udział powojennego Wrocławia i właściwie tylko ze względu na miejsce akcji, sięgnąłem po tę książkę. Może jakbym był czternastoletnią pannicą albo emerytką wspominającą stare dobre czasy, książka by mnie pochłonęła i z wypiekami na twarzy czekałbym, aż bohaterka odważy się porozmawiać z obiektem swoich westchnień.
W kilku slowach: postacie wzorcowo drewniane, jakby wyciosane przez niewprawnego krzewiciela idei socjalistycznej, dialogi żenująco patetyczno-betonowe, fabuła wartka jak kałuża, mnóstwo powtórzeń irytujących zwrotów typu "człowiek myśli sobie...", itp.
Jedynym pozytywem jest to, że przejąłem prehistoryczny zwrot "Ale wdepta" od jednego z bohaterów... i tak też można by w najkrótszy sposób...

książek: 689
Anielaszubert | 2013-08-16
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 16 sierpnia 2013

Przeciętny pamiętnik przeciętnej nastolatki przebrany w formę narracji trzecioosobowej. W takim sensie wiarygodny psychologicznie, dlatego czytelniczkom łatwo się utożsamiać z przeżyciami bohaterki. Tyle że nudnawy. Stanowczo za mało Wrocławia, tego kolorytu lat powojennych (bo też i nie to interesowało autorkę, jak mozna wyczytać z posłowia, a szkoda wielka). Nikłość akcji, nijakość portretów bohaterów, mdło.
Dwie zalety książki: po pierwsze fascynujące smaczki stylistyczne w postaci gwary młodzieżowej naszych dziadków, po drugie: niebanalne zakończenie.

książek: 14
Bożenna | 2013-04-21
Na półkach: Przeczytane, Ulubione, Posiadam

To ulubiona książka moich dziewczęcych lat. Czytałam ją wielokrotnie. Dawała mi poczucie bezpieczeństwa w sytuacjach szkoły średniej. Po latach stała sie ulubioną lekturą moich bliskich. Mam I wydanie, stoi na półce, zawsze pod reką, dziś odświeża wspomnienia.

książek: 403
Ela | 2012-04-11
Na półkach: Przeczytane, Ulubione
Przeczytana: 1992 rok

Jedna z moich ulubionych książek, czytałam ją już tyle razy i zawsze do niej z przyjemnością wracam...

zobacz kolejne z 170 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd