Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Kochankowie z Marony

Wydawnictwo: Wydawnictwo Iskry
6,92 (154 ocen i 12 opinii) Zobacz oceny
10
8
9
17
8
20
7
63
6
23
5
11
4
7
3
1
2
3
1
1
szczegółowe informacje
data wydania
liczba stron
153
słowa kluczowe
Kochankowie, Marona, opowiadania,
kategoria
Literatura piękna
język
polski
dodała
dona

Tytuł opowiadania "Kochankowie z Marony" odsyła nas do tragedii Szekspira. Czy skojarzenie jest słuszne? I tak, i nie. Z "Romea i Julii" odnajdziemy tu miłość, tragizm, rozpacz i zdolność do całkowitego zapomnienia o sobie w imię uczucia. Dzieli te utwory nie tylko przepaść czasu i realiów, w których osadzona jest akcja, forma utworów, ale przede wszystkim ich klimat i samo spojrzenie na...

Tytuł opowiadania "Kochankowie z Marony" odsyła nas do tragedii Szekspira. Czy skojarzenie jest słuszne? I tak, i nie. Z "Romea i Julii" odnajdziemy tu miłość, tragizm, rozpacz i zdolność do całkowitego zapomnienia o sobie w imię uczucia. Dzieli te utwory nie tylko przepaść czasu i realiów, w których osadzona jest akcja, forma utworów, ale przede wszystkim ich klimat i samo spojrzenie na miłość. Marona nie jest poetyczną Weroną, to zwyczajna wioska Aleksin, położona nad Białym Jeziorem w okolicy Płońska, w której znajduje się sanatorium dla chorych na gruźlicę. Solidne ogrodzenie uniemożliwia pacjentom nielegalne wyrwanie się z "więzienia", w którym niepodzielnie rządzi śmierć. Nazwijmy rzecz po imieniu – ten zakład leczniczy to zwykła "umieralnia", z czego zdają sobie sprawę i pacjenci, i personel, i okoliczni mieszkańcy. Bycie jego pensjonariuszem wyciska piętno i izoluje od świata. Okazuje się jednak, że miłość pozwala te bariery pokonać. Czy na długo? Ola, Janek i Arek – to główni bohaterowie "Kochanków z Marony". Ona jest młodą wiejską nauczycielką, wiodącą uładzone i monotonne życie pod czujnym okiem Horna, kierownika szkoły, i jego wścibskiej żony. Janek to pacjent sanatorium, którego rygory ustawicznie łamie, a jego osobisty urok sprawia, że personel przymyka na to oczy. Arek jest jego przyjacielem. Co jednak naprawdę kryje się pod tym słowem?

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (332)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 460
wiech | 2016-02-04
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 04 lutego 2016

Smutna, przejmująca opowieść.
O przemijaniu i śmierci. O dokonywaniu etycznych wyborów.
O tym, jak ulotne bywa życie i jak cenne są piękne chwile, które można jeszcze złapać choć na krótko.
Miłość i śmierć – częsty motyw towarzyszący opowiadaniom Iwaszkiewicza. Miłość odnaleziona tuż przed śmiercią.
Depresyjna opowieść z ogromną ilością długich, ciekawych rozmów między bohaterami.
Książkę po latach przeczytałam ponownie - dziś nie wzbudziła już takich emocji jak kiedyś.
Przeczytać jednak warto.

książek: 998
Margo | 2014-01-31

Nie wiem... po prostu nie wiem dlaczego... Dlaczego przeczytałam Tą książkę do końca. Przecież od początku wiedziałam, że jej koniec nie będzie wesoły. Nigdy nie mogłam znieść książek, które zaczynają się dość niepozornie.Ot takie zwykłe czytadło do poduszki. Później ta niepozorność przeradza się stopniowo w coś zupełnie niezwykłego.... Czytasz i nie możesz się od tego oderwać, chociaż nie wiesz dlaczego tak się dzieje. I wreszcie na koniec wszystko się kończy. Cała ta niezwykłość ginie. Odkładasz lekturę i zastanawiasz się... nad czym? Tak naprawdę sama do tej pory tego nie wiem...

książek: 5088
Mako | 2014-04-14
Na półkach: Przeczytane, 2014
Przeczytana: 14 kwietnia 2014

Ponieważ tytuł nawiązuje do historii Romea i Julii, spodziewałam się tragicznej historii z dramatycznym zakończeniem. No i tak w sumie się działo, aczkolwiek niezupełnie. Iwaszkiewicz historię romansu wiejskiej nauczycielki, z młodszym i chorym mężczyzną uwolnił od zbędnego dramatyzmu, a bohaterów od niedojrzałych emocji. Ola ze spokojem i jakby z rozmysłem podejmuje decyzję o nawiązaniu tego związku, tak jakby godząc się na towarzyszące temu konsekwencje.
Bardzo podobało mi się to opowiadanie, jak zresztą wiele spod pióra Iwaszkiewicza.

książek: 436
Jarmila | 2012-11-19
Przeczytana: 19 listopada 2012

Wspaniały klimat - malownicze jezioro, brzozowy zagajnik, przydymione, ołowiane tło. Cała fabuła jest jakby utkana z sieci malutkich kłamstewek i niedopowiedzeń. Bo do końca nie wiemy kim są dwaj główni bohaterowie, ale ich tajemniczość pozostawia wyobraźni czytelnika szerokie pole do popisu. Piękne opowiadanie o samotności, śmierci i potrzebie bliskości drugiego człowieka.

książek: 3436
Grażyna | 2014-02-18
Przeczytana: 08 kwietnia 2014

https://www.youtube.com/watch?v=KcwEJR9qmA0

książek: 519
Kata | 2015-02-23
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 08 lutego 2015

Bardzo ładna, zapadająca w pamięć lektura o miłości, samotności, cierpieniu i przemijaniu. Piękne oraz malownicze krajobrazy tworzą wspaniałe tło dla tej opowieści. Książka jest napisana w świetny sposób: brak tu tkliwych, przesłodzonych uczuć, wszystko opisane z niezwykłą powagą, przez co historia nabiera realistycznego wymiaru.
"A rzeczywiście - powiedziała - nic się nie zmienia. Wszystko będzie po staremu"

książek: 255
Nanga | 2012-03-20
Na półkach: Przeczytane, Posiadam, 2012
Przeczytana: marzec 2012

Polemizowałabym ze stwierdzeniem, że "Kochankowie z Marony" to książka o tragicznej miłości, która zdoła przezwyciężyć wszystko, nawet chorobę. Polemizowałabym nawet ze stwierdzeniem, że jest to książka o miłości.

Tekst naszpikowany dialogami. Miejscami czyta się go bardziej jak dramat niemal gotowy do wystawienia. Bohaterowie rozjątrzają pewne sprawy, pewnych zaś aspektów boją się poruszać. Chcą mówić, ale obawiają się konsekwencji swoich słów. Chcą poznać prawdę, ale ponownie, nie zawsze są gotowi się z nią zmierzyć. Miłość jest tutaj jedynie tłem do ukazania pewnych schematów, ludzkich relacji, lęków. Czy ukazanych trafnie? Nie wiem.

książek: 318
Jędrek | 2015-04-23
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 20 kwietnia 2015

Iwaszkiewicz musiał czuć jakieś fatum gruźlicy, owego masowego mordercy jego czasów. Uczynił z niej również sprawcę tragedii kochanków, tyle, że inaczej niż w dramacie Szekspira wiadomej od pierwszych kart opowiadania. Poza tym w ten związek wmieszany jest jeszcze trzeci. Z początku może się wydawać, że Arek też zaleca się do Oli, lecz (bardzo) uważny czytelnik dostrzeże jego aluzję do schadzki z Jankiem.
Bardzo mi się podobało to opowiadanie. Nie ma przegadania w narracjach, a rozmowy pomimo, że często bardzo długie (zimowa noc) są bardzo ciekawe i pełne napięcia. Ta historia daje wiele do myślenia, a postawa Oli może zdumiewać. Jeszcze muszę obejrzeć film.

książek: 347
Sundari | 2011-09-05
Na półkach: Przeczytane

"A rzeczywiście - powiedziała - nic się nie zmienia. Wszystko będzie po staremu".
Przejmujące opowiadanie.

książek: 75
Monika | 2013-01-19

"Ty mnie uleczysz"



Poruszająca historia mówiąca o tym, że tak naprawdę nic nie jest pewne, wszystko jest ulotne i chwilowe, a życie składa się ze złudzeń, ze zlepków dobrych chwil. Bardzo, ale to bardzo dobra książka, wręcz wżerająca się w pamięć. Zdecydowanie polecam!

zobacz kolejne z 322 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd