Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Opowiadania kołymskie

Tłumaczenie: Juliusz Baczyński
Książka jest przypisana do serii/cyklu "Biblioteka Klasyki". Edytuj książkę, aby zweryfikować serię/cykl.
Wydawnictwo: Wydawnictwo Dolnośląskie
8,28 (208 ocen i 23 opinie) Zobacz oceny
10
43
9
52
8
56
7
40
6
12
5
4
4
1
3
0
2
0
1
0
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Kolymskie rasskazy
data wydania
ISBN
8370237053
liczba stron
1000
język
polski
dodał
wijas

Inne wydania

Opowiadania kołymskie, zbiór krótkich opowiadań, szkiców, wspomnień W. Szałamowa przedstawiający różne aspekty życia w sowieckich łagrach. Autor, który sam spędził kilkanaście lat jako ich więzień, posługuje się lapidarnym, oszczędnym stylem, beznamiętnie opowiada o życiu toczącym się w obozach. Pokazuje zmiany, do jakich dochodzi w psychice człowieka pod wpływem tak surowych, nieludzkich...

Opowiadania kołymskie, zbiór krótkich opowiadań, szkiców, wspomnień W. Szałamowa przedstawiający różne aspekty życia w sowieckich łagrach. Autor, który sam spędził kilkanaście lat jako ich więzień, posługuje się lapidarnym, oszczędnym stylem, beznamiętnie opowiada o życiu toczącym się w obozach. Pokazuje zmiany, do jakich dochodzi w psychice człowieka pod wpływem tak surowych, nieludzkich warunków - zwyrodnienie oprawców, degrengoladę moralną i degenerację psychiczną więźniów. Nie dokonuje oceny, przedstawia jedynie fakty. Oszczędna relacja Szałamowa jest jednym z najbardziej dramatycznych, szokujących zapisów o życiu w łagrach, o poniżeniach i cierpieniu człowieka, na jakie naraziły go XX-wieczne totalitaryzmy.

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 1202
Avalarte | 2014-05-16
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 14 maja 2014

Ta książka wbiła mnie w ziemię… Poziom okrucieństwa, barbarzyństwa i niewyobrażalnego zezwierzęcenia sięgnął w niej zenitu mojej wrażliwości i wytrzymałości estetycznej.

Kilka osób komentujących tę książkę sugerowało, że lepiej podzielić lekturę na kilka części, bo ciężko jest ją czytać za jednym podejściem. Musze przyznać, że osoby te miały rację. Jest to literatura dla ludzi o bardzo mocnych nerwach. Jeśli chodzi o siłę emocjonalną, to śmiało można ją porównać do „Medalionów” Zofii Nałkowskiej - z tym, że „Medaliony” były książką objętościowo niewielką, „Opowiadania Kołymskie” mają zaś prawie 1000 stron (przynajmniej w wydaniu, które czytałam).

Nie mogę się nadziwić w jaki sposób stworzono całą tę machinę łagrową, gdzie świat i wszelkie znane nam wartości zostały wywrócone do góry nogami. Świat w którym mordercy, ludzie dokonujący najcięższych przestępstw, byli traktowani przez państwo niezwykle łagodnie, posiadali szereg przywilejów. A więźniowie polityczni, których jedynym grzechem było to, że nie zgadzali się z panującą polityką i posunięciami władzy, byli na każdym kroku szykanowani i pozbawiani wszelkich praw. Wydarzenia przedstawione w opowiadaniach są dla mnie zgoła niepojęte… Kołyma to świat w którym człowieka myślącego inaczej niż rząd, wbija się w ziemię i wykańcza. Jest to świat stojący w opozycji do wszelkich znanych nam osiągnięć cywilizacji.

Nie mogłam się doczekać, kiedy skończę tę książkę, bo im głębiej w nią wchodziłam, tym bardziej mną zawładała i sprawiała, że czułam się coraz gorzej ze świadomością, iż to nie fikcja literacka, tylko prawda, która miała miejsce w XX wieku – nie w czasach prehistorycznych. Trupy Kołymy w każdej chwili mogą opowiedzieć swoją historię tym, którzy tylko będą chcieli jej wysłuchać. Ciała pochowane w tamtej ziemi, nie ulegają bowiem rozkładowi, a ślady tortur i zła istnieją na nich na zasadzie tatuaży, których nie da się usunąć. Są swego rodzaju wielkim wyrzutem sumienia Związku Radzieckiego tamtego okresu, piętnem, którego śladów nie da się zatuszować. Najgorsze, że ginęli tam głównie porządni i nierzadko niewinni ludzie, bo błatniacy czyli mordercy i złodzieje, potrafili się tam doskonale odnaleźć i jakoś urządzić.

Jedyną różnicą pomiędzy niemieckimi obozami koncentracyjnymi a tak zwanymi radzieckimi obozami pracy przymusowej, były piece krematoryjne i komory gazowe. Na Kołymie ludzi wykańczano nie bronią chemiczną a głodem, zimnem i morderczą pracą ponad siły. Była to niewyobrażalna skala zbrodni przeciwko ludzkości, za którą nikt nigdy nie odpowiedział. Dla mnie to niepojęte…

Mówi się, że tam gdzie kończy się rozum zaczyna się wojsko. Parafrazując to przysłowie, ja bym powiedziała, że tam gdzie kończył się rozum, zaczynał się Związek Radziecki i jego łagry.

Uważam, że to literatura obowiązkowa dla kogoś kto interesuję się tematyką łagrową czy też historią ZSRR. Lepiej ją sobie jednak dawkować, żeby nie popaść w bardzo negatywne stany emocjonalne.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
W sidłach namiętności

Kolejna przyjemna opowiastka na dojazdy do.. (pracy, domu, szkoły - wstawić odpowiednie). taka ku pokrzepieniu smutnych serduszek:)

zgłoś błąd zgłoś błąd