Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Most Królowej Jadwigi

Wydawnictwo: Pomorze
7,13 (31 ocen i 8 opinii) Zobacz oceny
10
2
9
6
8
2
7
12
6
5
5
2
4
1
3
1
2
0
1
0
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
83-7003-101-3
liczba stron
239
słowa kluczowe
historia, Polska, wojna
język
polski
dodał
Kejdi

"Most..." to powieść o Polsce międzywojennej, o wojnie, nie tej z frontu czy podziemia, ale o codzienności okupacji i czasach powojennych, kiedy Polska budziła się z koszmaru niewoli. To opowieść chłopca, który dorasta wśród zawieruchy historii. Jerzuś opisuje świat, który go otacza, w sposób inny niż oczekiwaliby piewcy polskiego patriotyzmu, antysemici czy faryzeusze. Widzi ludzi takimi,...

"Most..." to powieść o Polsce międzywojennej, o wojnie, nie tej z frontu czy podziemia, ale o codzienności okupacji i czasach powojennych, kiedy Polska budziła się z koszmaru niewoli.

To opowieść chłopca, który dorasta wśród zawieruchy historii. Jerzuś opisuje świat, który go otacza, w sposób inny niż oczekiwaliby piewcy polskiego patriotyzmu, antysemici czy faryzeusze. Widzi ludzi takimi, jacy są. Nie dopatruje się zła w każdym Niemcu, nikogo nie usprawiedliwia, nie przemilcza niewygodnych faktów. Przedstawia problemy różnych grup społecznych, posługując się ciekawym językiem (gwara Pomorza i Kujaw, germanizmy). Nie stroni też od zabawnych anegdot i autoironii. Karty sagi tchną życiem i prawdą.

Dla tych, co pochodzą z rejonów dawniejszego zaboru pruskiego, lektura pierwszorzędna, pozwalająca zrozumieć to, o czym mówili nasi dziadkowie. Dla pozostałych – tryskająca humorem książka o CZŁOWIEKU.

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 686
Emsi | 2015-01-20
Na półkach: Przeczytane, Posiadam, 2015
Przeczytana: 19 stycznia 2015

Zgoła nużąca. Taka wydawała mi się przed otworzeniem, gdyż sama świadomość tego, że muszę ją przeczytać (na potrzeby miejsca, w którym pracuję) sprawiała, że miałam opory przez rozpoczęciem czytania. Po pierwszych akapitach okazała się pochwałą Bydgoszczy i bydgoszczan z międzywojnia. Momentami aż na wyrost pojawiały się nazwy ulic, czy dzielnic. Okazała się też zbiorem wyrażeń i słów pochodzących z gwary bydgoskiej (cudowne uczucie, mieć styczność z wieloma słówkami, których używa moja babcia, czy rodzice, chociaż wcale nie są bydgoszczanami).

Nie dzieje się tutaj zbyt wiele, czas zdaje się płynąć powoli, na życie nie składa się pośpiech i stres jak dziś, ale rodzinne spędzanie czasu i domowe czynności tak w obecnym czasie zapomniane. Któż by pomyślał, jak wielkim wydarzeniem mogą być trzy dni robienia prania, które równoznaczne jest z rodzinna kąpielą i niepowtarzalną atmosferą.

Ciekawie nakreślona jest narracja (kojarzy mi się notabene z opowiadaniem Pawła Huelle - "Stół"), która stylizowana jest na dziecięcą, prowadzoną przez 10-letniego chłopca, jednak jest on niezwykle obyty ze światem go otaczającym oraz ma bardzo szczegółową pamięć i słucha z uwagą swoich autorytetów, jakimi są członkowie rodziny.

Mieszkam w Bydgoszczy już około 15 lat, zatem z wielkim wzruszeniem czytało mi się fragmenty traktujące o topografii miasta- bydgoskich uliczkach, osiedlach, co oczywiście było w zamierzeniu autora.

Przezabawne były obrazki prawiące o sytuacjach mających miejsce w domach bydgoskich mieszczan, spory, waśnie na tle pochodzenia (antki, krzyżacy), anegdotki o sąsiadach... wszystko to w relacji narratora prezentuje się znakomicie.

Miałam pewne negatywne odczucia pod koniec książki, kiedy bohaterowie zaczynali drażnić mnie swoim stylem bycia, szorstkością i prezentowanymi postawami, ale ostatni rozdział sprawił, że nie mogłam powstrzymać łez. "Wynagrodziło" mi to wszystkie nużące fragmenty, m. in. dla takiego wstrząsającego zakończenia warto było przeczytać tę książkę.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Szału nie ma, jest rak. Z ks. Janem Kaczkowskim rozmawia Katarzyna Jabłońska

Choć z księdzem nie zgadzam się w pewnych sprawach światopoglądowych (i to istotnie), a poza tym jestem paskudnym ateuszem, to nie mogę nie szanować g...

zgłoś błąd zgłoś błąd