Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Świat zwyrodniały: lęki i wyroki krytyków nowoczesności

Wydawnictwo: Sic!
7,5 (8 ocen i 1 opinia) Zobacz oceny
10
0
9
1
8
2
7
5
6
0
5
0
4
0
3
0
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
83-86056-81-9
liczba stron
305
słowa kluczowe
historia, Europa
kategoria
historia
język
polski

Od długiego czasu intryguje mnie pytanie, czemu tak wielu ludzi wykształconych i rozumnych tak głęboko gardzi nowymi formami życia, które są dziełem ich współczesnych. Jakie są źródła pesymizmu historycznego całego legionu pisarzy i filozofów ostatnich trzech stuleci, którzy tę nowoczesną cywilizację mają za zwyrodniałą, nikczemną i szczęśliwie zmierzającą do swej zagłady? Z takich pytań...

Od długiego czasu intryguje mnie pytanie, czemu tak wielu ludzi wykształconych i rozumnych tak głęboko gardzi nowymi formami życia, które są dziełem ich współczesnych. Jakie są źródła pesymizmu historycznego całego legionu pisarzy i filozofów ostatnich trzech stuleci, którzy tę nowoczesną cywilizację mają za zwyrodniałą, nikczemną i szczęśliwie zmierzającą do swej zagłady? Z takich pytań zrodziła się ta książka, w której przyglądam się głównie angielskiej myśli dziewiętnastego i początków dwudziestego wieku. Był to czas względnej politycznej stabilizacji i wielkich sukcesów nauki i przemysłu. A jednak już tam dochodzi do głosu obawa, że Europa zmierza w złym kierunku, na własną swoją zgubę. Po pierwszej wojnie światowej przestrogi te stały się jeszcze bardziej dramatyczne i naznaczyły kulturę europejską naszych czasów.

Jerzy Jedlicki

 

źródło opisu: http://godi.pl/swiat-zwyrodnialy-leki-i-wyroki-kry...(?)

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 28
Mateusz | 2016-01-21
Na półkach: Przeczytane

Zbiór kilku esejów poświęconych historii idei, a konkretnie nurtom myśli krytykującym nowoczesność oraz wieszczącym kryzys wartości, degenerację, dehumanizację czy nawet bliski upadek cywilizacji europejskiej. Szczególny nacisk położony na myśl angielską XIX oraz pierwszej dekady XX wieku.

Profesor Jedlicki analizuje specyficzną ambiwalencję oraz napięcie w nowoczesnej kulturze i myśli - z jednej strony wiarę w postęp i pochwałę Rozumu, a z drugiej strony nieustające poczucie zaniku wartości, osłabienia więzi międzyludzkich, mechanizacji życia oraz pogrążania się w masowej przeciętności i marnocie. W pierwszym z esejów profesor Jedlicki zadaje pytanie: od kiedy ten kryzys wartości europejskich trwa, w którym momencie się zaczął? Czy w latach '70 i '80 XX wieku; czy po XX wojnie światowej i doświadczeniu totalitaryzmów; czy w dwudziestoleciu międzywojennym; czy wraz z fin de siecle i nurtem dekadencji; czy z russoizmem i okresem Oświecenia; czy może w późnym średniowieczu; a może też kryzys ten jest obecny już w pracach Hezjoda? Jeśliby wierzyć europejskim pisarzom i myślicielom na słowo to należałoby stwierdzić, że poczucie kryzysu wartości oraz upadku obyczajów istnieje od samego zarania dziejów europejskiej kultury.

Jest więc "kryzys wartości" nie rzeczywistym kryzysem (oznaczałoby to, że kiedyś go nie było) ale permanentnym, naturalnym stanem naszej cywilizacji wynikającym z samej jej istoty czyli napięcia między różnymi wartościami oraz nieustającej samokrytyki jakiej się poddajemy. Kryzys wartości, owszem, istnieje, ale powinniśmy się z tego faktu raczej cieszyć. Autor kończy pierwszy esej słowami: "W tym jest nadzieja, że trwa niepewność i obawa, i że coraz to ktoś ogłasza alarm z powodu kryzysu wartości.
Niech trwa."

Mamy dosyć krótki szkic o polskiej niechęci do Zachodu, bardzo rzetelny, aczkolwiek autor nieco pogardliwie stwierdza, że polscy romantycy czy rosyjscy słowianofile to jeno marna kalka krytyki nowoczesności, której źródłem jest myśl francuska i angielska. Faktem jest, że główna oś krytyki wyżej wymienionych jest często mało oryginalna, ale takie uproszczenia są jednak krzywdzące.

Najdłuższy zdecydowanie esej koncentruje się na Anglii XIX oraz pierwszej dekady XX wieku. Autor w całej pracy stroni od nazwisk wielkich myślicieli, traktując ich myśl jako raczej wyjątki od normy niż normalny ton dyskursu publicznego. I chwała mu za to. Mamy co prawda takie postaci jak Oscar Wilde, William Blake czy H.G. Wells, ale ton nadają myśliciele dzisiaj zapomniani, ale w swoich czasach kształtujący myśl oraz opinie ówczesnego społeczeństwa. Poruszona jest masa tematów: niechęć wobec cywilizacji industrialnej, która prowadzi do zniewolenia i upodlenia człowieka, stającego się bezmyślnym trybikiem w odczłowieczonym mechanizmie; nostalgia za czasami wiejskiej sielanki i społeczeństwa zintegrowanego, pobożnego i szlachetnego; odradza do kultury mieszczańskiej, kupieckiej i kramarskiej z jej kultem pieniądza; strach przed masami nieobliczalnego tłumu i motłochu, które niszczą dawne świętości, wulgaryzują sztukę i prowadzą do rządów miernoty; próby powstrzymania degeneracji ludzkiej poprzez eugenikę która była ostatnim krzykiem mody wśród angielskich intelektualistów...

Czy te fobie i strachy były w pełni nieuzasadnione? Chyba jednak nie, wszak problemy jakich dotykały były w pewnej części realne, sęk w tym że krytycy nowoczesności ukazywali tylko jedną stronę (nawet jeśli prawdziwą) naszej cywilizacji, przez co dawali jej wypaczony obraz.

Książka ta dobrze się wpisuje też w nasze dzisiejsze dyskusje i problemy. Znowu mamy okrzyki o rychłym końcu europejskiej kultury, o zalewie islamskich uchodźców, którzy zniszczą Europę i prowadzą szariat, ubolewania jak to państwo opiekuńcze odebrało nam męstwo i zniewieściało... Strachy i fobie są pod wieloma względami dziwnie podobne i umieszczając je w szerszym kontekście można do nich podejść z większym dystansem. Ukazują one bowiem w większym stopniu cechy naszej własnej osobowości niż prawdy o obiektywnym stanie rzeczy. Co nie zmienia faktu, że nie możemy ich ignorować, tylko - jak prof. Jedlicki - przysłuchiwać się im z uwagą.

"Świat zwyrodniały" jest bardzo nierównomierną książką - esej o Anglii stanowi więcej niż jej połowę, a pierwsze 3 eseje są tak trochę 'doczepione'. Wszystkie 3 czyta się w miarę lekko i przyjemnie, mają bowiem przekrojowy charakter i autor na 50 stronach streszcza kilkaset lat sporu intelektualnego. Minus jest oczywisty - eseje są bardzo, bardzo ogólnikowe, ale - jeszcze raz zaznaczę - czyta się to wyśmienicie. Duża w tym zasługa bezbłędnej polszczyzny prof. Jedlickiego. Stara szkoła polskich historyków!

Esej o Anglii jest bardziej szczegółowy i bez zarzutów merytorycznych. Niekiedy czyta się to ciężko i nudnawo (część o darwinizmie), bo też myśli i koncepty stają się w pewnym momencie nużące. Jako całość esej zasługuje jednak na bardzo wysoką ocenę, jest to znakomity przekrój historii idei, w większości bardzo ciekawy.

Autor nie zajmuje określonego stanowiska w sporze, dąży do empatycznego ukazania wszystkich stron dyskusji. W jednym z momentów książki stwierdza jednak, że należy raczej do sympatyków nowoczesności i Zachodu - aczkolwiek jest sympatykiem wstrzemięźliwym i umiarkowanym, rozumiejącym znaczną część trosk i obaw ich krytyków.

Ogółem - czyta się bardzo dobrze, można się sporo dowiedzieć. Warto.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Przedziwna śmierć Europy

W książce znajdziecie wszystko to, czego nie usłyszycie w liberalnych mediach. Jest to gruntowna analiza obecnego stanu rzeczy w Europie. Autor sk...

zgłoś błąd zgłoś błąd