Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
Zgłosuj na książki roku 2017

Sztuka prostoty

Tłumaczenie: Joanna Sobotnik
Wydawnictwo: Czarna Owca
6,17 (696 ocen i 122 opinie) Zobacz oceny
10
34
9
46
8
92
7
143
6
156
5
89
4
57
3
46
2
22
1
11
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
L'art de la simplicite
data wydania
ISBN
978-83-7554-074-1
liczba stron
256
słowa kluczowe
Japonia, prostota, zen, poradnik, kobieta
kategoria
poradniki
język
polski
dodała
Yanadis

Prowadząc skromniejsze życie wzbogacasz swoją egzystencję. Współczesne społeczeństwo konsumpcyjne twierdzi coś innego? Nie wierz. Mieszkająca od wielu lat w Japonii Dominique Loreau przyjęła styl życia swojej przybranej ojczyzny. Jest on oparty na zasadzie "mniej znaczy więcej", stosowanej we wszystkich dziedzinach - od spraw materialnych po życie duchowe. Uporządkuj mieszkanie, opróżnij...

Prowadząc skromniejsze życie wzbogacasz swoją egzystencję. Współczesne społeczeństwo konsumpcyjne twierdzi coś innego? Nie wierz. Mieszkająca od wielu lat w Japonii Dominique Loreau przyjęła styl życia swojej przybranej ojczyzny. Jest on oparty na zasadzie "mniej znaczy więcej", stosowanej we wszystkich dziedzinach - od spraw materialnych po życie duchowe. Uporządkuj mieszkanie, opróżnij szafy, porzuć kompulsywne zakupy, jadaj skromniej, zajmij się swoim ciałem i umysłem. Autorka podaje przepisy dla kobiet, żyjących w świecie zachodnim - począwszy od tego, co zrobić, by dobrze się czuć we własnym domu, aż po sztukę pozostawania w zgodzie z samą sobą. Tajemnicą harmonii jest życie zen - wszelkie sposoby, prowadzące do tego, by czuć się dobrze we własnej skórze, lepiej we własnym towarzystwie, a więc także w kontaktach z innymi ludźmi. Elegancja, dobre samopoczucie i szczęśliwe życie - oto, co proponuje inspirująca się filozofią Orientu "Sztuka prostoty".

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 127
Anita | 2014-01-07
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: grudzień 2013

Książka "Sztuka prostoty" Dominique Loreau jest konsekwencją poszukiwań idealnego stylu życia. Zadawania sobie pytań przez wiele lat. Poszukiwań zakrojonych na szeroką skalę w wielu krajach, które zakończyły się w Japonii. Kiedy czytałam liczne recenzje tej książki byłam pod wielkim wrażeniem i pełna ogromnego apetytu na jej przeczytanie. Autorka we wstępie pisze o tym, iż fascynuje ją Zen. Tym bardziej rozbudziła moje nadzieje. Prostotę również staram się wcielać w życie. Wstęp więc obiecująco zapowiadał resztę książki.

Im dalej w tekst, tym bardziej byłam rozczarowana. Najwyraźniej inaczej niż autorka pojmuję prostotę i minimalizm.

W skrócie, książka jest o wprowadzaniu w codzienne życie sztuki prostoty. Minimalizm jeśli chodzi o ciało, umysł i otoczenie. Wszystko brzmi pięknie, znajomo i mądrze. Jednakże, zagłębiając się w szczegóły, gdybym miała zastosować się do rad autorki musiałabym w życiu postawić na pieniądz, czego absolutnie nie chcę. Autorka radzi ludziom, co każdy powinien mieć. Jakie najpotrzebniejsze rzeczy, powinnam mieć ja, jako kobieta. Byłam w lekkim szoku, ponieważ na taką prostotę niewiele osób będzie stać. Poza tym, poświęcanie większości swego czasu na zdobywanie, jakby nie było materialnych rzeczy mija się z celem, moim skromnym zdaniem. Przecież "nie szata zdobi człowieka". Jej minimalizm to dla mnie szczyt wyrafinowania, w większości zbyteczność i nadmiar. Ponoć "minimalizm drogo kosztuje". Stroje? Wyłącznie najlepsze, bo "bycie dobrze ubraną daje spokój wewnętrzny i zapewnia szacunek". Czyj szacunek? Czy on mi jest do szczęścia niezbędny? Spokój wewnętrzny natomiast nie ma nic wspólnego z ubraniem i tym czy masz coś na sobie, czy nie. Pieniądz? Ten "jest siłą, która kształtuje naszym życiem". Każda kobieta musi mieć torebkę, koniecznie wysokiej jakości ( a jakość to cena), z licznymi, oddzielnymi przegródkami na wiele różnych rzeczy. Obecność puderniczki bardzo mnie zaniepokoiła, ponieważ nigdy jej nie miałam i nawet nie używałam.

"Osoba w makijażu wysyła fale pozytywnej energii. Nie bądź bierna."

Oczyszczanie skóry, makijaże, manikiur i inne zabiegi kosmetyczne to jest konieczność. Cóż za prostak ze mnie? - pomyślałam. W trakcie czytania wielokrotnie nasunęła mi się myśl, że może to ona żyje prostotą, a ja pomyliłam ją z prostactwem. Czy jeśli nie żyję według wskazań autorki, bo nie wydaje odpowiedniej ilości pieniędzy na siebie, to znaczy że moje życie nie jest proste? Jakie więc?

Powinnam zamienić moją łazienkę w "mały instytut urody". I co jeszcze?! Oj, ten minimalizm puści męża z torbami. To jednak zaledwie początek. Zakup szczotkę do ciała, koniecznie z sierści dzika. Gdybym codziennie poświęcała tyle czasu sobie samej, tym wszystkim zabiegom tam wymienionym, musiałabym nie mieć dzieci, męża i chyba żadnych obowiązków. Czysty surrealizm. Cisną mi się na język słowa piosenki Maryli Rodowicz: "Damą być, ach damą być". O nie, nie zamierzam.

W książce znajdziemy także wiele dobrych treści, z którymi owszem, nawet się zgodzę, aczkolwiek dla mnie mało odkrywczych. Nie znalazłam w niej niczego, o czym bym nie wiedziała. Wiele typowych ogólników, o których możemy wszędzie przeczytać. Podkreśliłam jednak pewne zdanie, które zatrzymało moją uwagę na dłużej:

"Najważniejsze jest powstrzymanie przepływu myśli aż do momentu, gdy nowa energia zastąpi starą."

To właśnie buddyzm nauczył mnie, że nie należy powstrzymywać myśli. Trzeba pozwolić im płynąć. Stać się obserwatorem. Pozwolić by myśl zaistniała, ponieważ tylko wtedy zniknie. Z myślami jest jak z rzeką, powstrzymywanie jej biegu niesie ze sobą zgubne skutki. Skąd więc u autorki taka rada, doprawdy nie wiem. Thich Nhat Hanh w książce “Cud uważności” uczy nas, że nie należy odpędzać myśli, a "po prostu przyjąć ich obecność". Obserwacja (bez oceniania w kategoriach dobra lub zła), skupianie się na oddechu oraz nazwanie danej myśli czy uczucia sprawiają, że myśli przechodzą i odchodzą.

Osobiście nie widzę w tej książce żadnego związku z prostotą i minimalizmem. Pomimo, iż książka nie przypadła mi do gustu, wręcz bardzo zawiodła i nie mogę wystawić jej pozytywnej recenzji, polecę ją wszystkim, którzy jeszcze jej nie przeczytali. Nawet z takiej lektury można wynieść coś dla siebie. Warto również wyrobić swoje własne i może odmienne zdanie.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Himalaistki. Opowieść o kobietach, które pokonały każdy szczyt

Książka to zbiór szkiców opowiadających o Polkach, które w środowisku himalaistów mają swoje poczesne miejsce. Przydatna pozycja dla Tych, którzy zacz...

zgłoś błąd zgłoś błąd