Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Muszę kończyć, umieram

Wydawnictwo: Szafa
6,53 (89 ocen i 17 opinii) Zobacz oceny
10
4
9
9
8
10
7
25
6
19
5
11
4
5
3
5
2
0
1
1
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
978-83-88141-09-6
liczba stron
272
język
polski
dodała
Ag2S

Maksymilian, trzydziestoparolatek, przewrażliwiony na punkcie poprawności językowej sprzedawca szkoleń, cierpi z powodu licznych lęków i obsesji. Nie ma przyjaciół, wśród sąsiadów na osiedlu strzeżonym Lazur III uchodzi za wariata, a w domowej hierarchii wyżej od niego stoi nawet kot. Maksymilian od czternastu lat planuje rozstać z żoną, ale nie wie, jak jej o tym powiedzieć... Czy ktoś, kto...

Maksymilian, trzydziestoparolatek, przewrażliwiony na punkcie poprawności językowej sprzedawca szkoleń, cierpi z powodu licznych lęków i obsesji. Nie ma przyjaciół, wśród sąsiadów na osiedlu strzeżonym Lazur III uchodzi za wariata, a w domowej hierarchii wyżej od niego stoi nawet kot. Maksymilian od czternastu lat planuje rozstać z żoną, ale nie wie, jak jej o tym powiedzieć... Czy ktoś, kto umiera ze strachu w windzie i wpada w panikę w supermarkecie na widok siedemnastu rodzajów keczupu, jest zdolny do popełnienia morderstwa z zimną krwią?
Niezwykle zabawna opowieść o lękach, fobiach, błędach językowych, małżeństwie i zbrodni.

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (271)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 693
karla_6 | 2014-01-23
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 23 stycznia 2014

Początek ksiazki - ciekawy, wciągający, a przede wszystkim bardzo zabawny. Mimo, że był już bardzo późny wieczór, szkoda było sie oderwać od czytania. Fragment o próbie samobojczej Maksymiliana i jego spotkaniu z Zofią na pustyni wywołał u mnie głośny śmiech. Bałam się zabrać książkę na zajęcia, zeby przypadkiem nie zacząć płakać ze śmiechu w trakcie seminarium.

Niestety na tym jednym wieczorze, czyli pewnie w okolicach 100 strony, mój zachwyt się skończył. Humor zastąpiła nieciekawa i nie do końca trzymająca się kupy akcja...
Duże fragmenty, żeby nie powiedzieć cała druga polowa znudziły mnie do granic wytrzymałości. Książkę szybko się czyta, więc skończyłam ją w dwa dni, ale pozostał mi po niej niedosyt, rozczarowanie. Szkoda...

Za humor na początku ksiazki 4 gwiazdki, ale to nadal mało...

książek: 218
Patrycja | 2016-05-31
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 30 maja 2016

Sięgnęłam po tę książkę zachęcona językową stroną lektury - podobno miało być zabawnie i poprawnie językowo. Tych językowych poprawek było jednak malutko i to dość oczywistych, więc to, co mnie początkowo do książki zachęciło nie zdało egzaminu. Fabuła i język podobnie - miały być zabawnie, z przymrużeniem oka, jednak mnie nie przekonało. Z racji tego, że książka nie jest zbyt długa doczytałam do końca, jednak nie sprawiła mi większej przyjemności. Myślę, że zapomnę o niej bardzo szybko.

książek: 84
RenaThirteen | 2016-10-29
Na półkach: Posiadam, Przeczytane
Przeczytana: 16 października 2016

Kupiłam książkę w ciemno, niczego po niej nie oczekiwałam. Czytuję kryminały na co dzień, ale nigdy przedtem nie zdarzyło mi się sięgnąć po komedie kryminalną, w dodatku polskiego autora. Przyznam szczerze...bardzo pozytywnie się zaskoczyłam! Trzeba jednak przyznać, że nie każdemu lektura przypadnie do gustu - jest ona po prostu bardzo specyficzna.

książek: 537
Marysia | 2010-09-13
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 13 września 2010

tego się nie da czytać!

książek: 21
dantexdan | 2011-11-29
Na półkach: Przeczytane

„Muszę kończyć, umieram” to z założenia komedia kryminalna. Głównym bohaterem jest Maksymilian, żaden Maksiu, tylko Maksymilian. Bohater jest bardzo przewrażliwiony na punkcie swojego imienia, które jak uważa, dał mu jego ojciec, Romuald, w zemście za swoje własne. A więc Maksymilian posiada żonę, od której bezskutecznie próbuje odejść przez ostatnie czternaście lat. Czemu mu się nie udaje? Bo nie ma odwagi jej tego powiedzieć. W ogóle Maksiu boi się wielu rzeczy, a jeden z jego dylematów: pojechać Wisłostradą czy przez miasto kończy się omdleniem i koniecznością interwencji lekarza z karetki.
Bohatera do białej gorączki doprowadza każde niewłaściwe użytkowanie języka. Wszelkie naleciałości gwarowe czy wyrażenia młodzieżowe wywołują w nim stan podwyższonego ciśnienia krwi.
No dobrze, ale książka ma być kryminałem. Co dzieje się tu szczególnego? Ano pewnego dnia znika żona głównego bohatera. Ktokolwiek widział, ktokolwiek wie, ale nikt nic nie widział i nikt nic nie wie....

książek: 149
Emit | 2016-01-19
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 17 stycznia 2016

Muszę kończyć, umieram.

Sam tytuł zasługuje na dziesięć gwiazdek.
Widząc go w księgarni, przed oczami stanęła mi mordowana nastolatka, która żując swą ostatnią gumę z irytacją przerywa gadaninę swojej najlepszej psiapsiuły na temat najnowszych jeansów Maryśki z klasy B. To dosyć oczywiste. W końcu jej zgon jest ciekawszym tematem niż pogadanka o zadku jakiejś zołzy.

Mniej więcej takiej historii się spodziewałam a otrzymałam-

Dziwną historie paranoika.
Nie była zła lecz nie była i wybitna. Często wypadałam z rytmu to przez sny, tu przez wizje, czasem przez same myśli bohatera.
Dialogi były interesujące, relacje między postaciami dosyć żywe (lub i martwe jakby się zastanowić). Niemniej im dalej końca tym mniejszą miałam przyjemność z czytania, gdzieś w trakcie ten interesujący pomysł dał się pokroić. Zdecydowanie szkoda.

książek: 925
robaczeeek | 2016-05-01
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 23 kwietnia 2016

Zdecydowanie nie jest to typ literatury dla mnie. Niby komedia kryminalna jednak oczekiwałam po niej o wiele więcej. Dla mnie nudna jakakolwiek akcja rozkręca się dopiero pod koniec książki - i gdyby książka była utrzymana w tonacji takiej jak jej powiedzmy ostatnie 70 kartek byłaby lepsza - niestety przeokrutnie się z nią męczyłam jednak nie byłabym sobą gdybym nie doczytała jej do końca :)
Na pewno znajdą się jej zwolennicy jednak ja jestem na nie .

książek: 124
Edy Rekieel | 2014-06-25
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 25 czerwca 2014

Książka Sobaszka to jedna wielka schizofrenia. Przypominała mi momentami Ferdydurke, ale nie odważyłabym się porównać Gombrowiczowskiej rzeczywistości, do tej wykreowanej w "Muszę kończyć, umieram". Trzeba ją czytać jednym ciurkiem, bo łatwo stracić wątek jeśli nie jest się uważnym.
Była całkiem niezła i niektóre fragmenty naprawdę mnie ubawiły.

książek: 65
Czytacz48 | 2011-07-12
Na półkach: Przeczytane, 2011
Przeczytana: maj 2011

Bardzo zabawna i oryginalna książka ,kryminał z przymrużeniem oka ,mnie również skojarzył się z "Dniem świra"
Polecam na poprawienie humoru albo jako przerywnik między bardzo poważnymi dziełami.Gwarantuję dobrą zabawę

książek: 542
Dobry | 2011-03-14
Na półkach: Przeczytane

rewelacja! dawno nie czytałem tak dobrej i zarazem innej książki. szybka akcja i niebanalne zwroty akcji. Książkowy dzień świra.

zobacz kolejne z 261 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd