Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Maleńka pani wielkiego domu

Tłumaczenie: Kazimierz Piotrowski
Seria: Klasyka Powieści
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka, Prószyński i S-ka
6,5 (141 ocen i 17 opinii) Zobacz oceny
10
3
9
13
8
18
7
43
6
33
5
18
4
2
3
7
2
3
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
The Little Lady of the Big House
data wydania
ISBN
8371808666
liczba stron
312
kategoria
klasyka
język
polski
dodał
Feanor

Inne wydania

Jack London, piewca radykalnego indywidualizmu, przedstawia w "Maleńkiej pani wielkiego domu" zetknięcie trzech silnych osobowości - dwóch na równi rozumnych, ambitnych, przedsiębiorczych, a zarazem pełnych romantyzmu mężczyzn oraz pięknej, utalentowanej i pełnej temperamentu kobiety, która uświadamia sobie, że obu darzy uczuciem. Czy potrafi przezwyciężyć swe rozdarcie emocjonalne i wybrać...

Jack London, piewca radykalnego indywidualizmu, przedstawia w "Maleńkiej pani wielkiego domu" zetknięcie trzech silnych osobowości - dwóch na równi rozumnych, ambitnych, przedsiębiorczych, a zarazem pełnych romantyzmu mężczyzn oraz pięknej, utalentowanej i pełnej temperamentu kobiety, która uświadamia sobie, że obu darzy uczuciem. Czy potrafi przezwyciężyć swe rozdarcie emocjonalne i wybrać jednego z nich, czy też uzna, że niepodobna podjąć takiej decyzji?

[ISKRY, 1965]

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 214
Zabukowana | 2016-04-22
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 07 kwietnia 2016

Niestety, ale zawiodłam się na tej książce. Nie czułam emocji bohaterki, nie odczuwałam jej rozterek, które podobno nią targały. Jej postać zupełnie do mnie nie przemówiła, natomiast bardzo mnie irytowała ponieważ nie wiedziała czego chce od życia.
Bohaterowie płytcy, jedynie Dick był postacią, której kibicowałam. Mężczyzna zaradny, opanowany, mocno stąpający po ziemi a przede wszystkim kochający i szanujący swoją żonę. To jedyna postać zasługująca na uwagę i jego emocje mi się udzieliły.
Jednak, jak wspomniałam, opowiedziana historia mnie nie porwała. Książkę czytałam na dwa razy: w międzyczasie przeczytałam inną, potem do niej wróciłam. Może to krzywdząca opinia z mojej strony ale po genialnym "Martinie Edenie" oczekiwałam dużo, dużo więcej i się zawiodłam.
Po tę książkę sięgnęłam z powodu mojego prywatnego, tegorocznego wyzwania "Czytam Londona". Skłonił mnie do tego wspomniany wcześniej "Martin Eden". Postanowiłam bliżej poznać tego autora i mam nadzieję, że kolejne książki mnie nie zawiodą.:)

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Ułańskie wrzosy

Witam Na książkę Pana Bohdana Królikowskiego natknąłem się przypadkiem na wyprzedaży w księgarni i po lekturze ABSOLUTNIE NIE ŻAŁUJĘ (!) ale po kolei...

zgłoś błąd zgłoś błąd