Rozbitkowie rzecz o paryskich kloszardach

Seria: Spectrum
Wydawnictwo: Muza
6,88 (26 ocen i 2 opinie) Zobacz oceny
10
3
9
3
8
4
7
6
6
4
5
2
4
2
3
2
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Les naufrages avec les chlochards de Paris
data wydania
ISBN
8373195262
liczba stron
552
słowa kluczowe
socjologia, psychologia
język
polski
dodała
estr

Książka jest wielowątkową opowieścią o "szaleńcach wykluczenia". Opowieścią przejmującą, mądrą, pisaną z pasją. To książka o brudzie, poniżeniu, alkoholizmie, gwałtach i samotności ludzi bezdomnych, z którymi tak naprawdę nie wiadomo co począć. Bieda i wykluczenie idą w parze. Romantyczna wizja "wolnych ludzi" ustępuje miejsca realności patologii.

 

Brak materiałów.
książek: 286
silvermoon98 | 2010-06-04
Przeczytana: 2009 rok

Paryż to nie tylko piękne miasto z Wieżą Eiffle'a w tle, ale miasto zamieszkiwane od 60 do 135 tysięcy kloszardów. Wszystko ukazane oczami Patricka Declercka - wieloletniego pracownika schroniska dla bezdomnych.
Ukazuje powolne staczanie się ludzi, alkoholizm, strach, niedożywienie, przemęczenie, depresje. Autor zwraca uwagę na to, że wiele osób jeśli stoczy się i stanie się bezdomnymi to jest bardzo mała szansa (praktycznie żadna) na to, że powróci znów do normalnego życia. Autor analizuje przyczyny upadku tych ludzi, którymi nie tylko są alkohol i utrata pracy. Każdy z nas może stać się bezdomnym, kloszardem.

Książka warta przeczytania, dlatego umieszczę krótki fragment, by zachęcić do jej przeczytania: "Kiepsko śpi się na ulicy. Wszystko cię budzi: policja, straż miejska, koszmary, zimno i deszcz. A przede wszystkim lęk, że staniesz się ofiarą napaści. Po kilku dniach wszystko zaczyna ci się mieszać: dni, noce, godziny, daty. Na stałe wpisuje się poczucie niepewności - które paradoksalnie chroni człowieka przed jasnym oglądem sytuacji, a to mogłoby być zabójcze. Kilka godzin w ciągu dnia zajmuje żebractwo. Można nastawić się na bierność. W nieruchomej pozycji oferować oczom przechodniów smutny spektakl. Ale w końcu pojawiają się przecież skurcze. Zimno. Trzeba stawić temu czoła, trzeba być bardziej aktywnym, ruchliwym. Należy zatem zatrzymywać przechodniów, zaczepiać ich na ulicy. (...) Prawdziwe dochody oscylują w granicach od 30 do 50 franków dziennie. Wszystko jest niebywale trudne w tym ulicznym życiu. Wszystko i zawsze trzeba rozpoczynać od nowa..."

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Bozie czyli jak wygląda Bóg?

Książka podejmujące próbę przedstawienia, a tym samym porównania podstawowych religii tego świata. Jest to swoisty obrazkowy podręcznik nie do samej r...

zgłoś błąd zgłoś błąd