Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
Zgłosuj na książki roku 2017

Mama kazała mi chorować

Tłumaczenie: Karolina Bober
Seria: Autobiografie, Skrzywdzone
Wydawnictwo: Amber
6,59 (241 ocen i 46 opinii) Zobacz oceny
10
10
9
19
8
21
7
89
6
51
5
33
4
3
3
14
2
1
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Sickened. The memoir of a Munchausen by Proxy Childhood
data wydania
ISBN
8324123172
liczba stron
200
język
polski
dodała
Moreni

Zawsze byłam chora. Chuda jak tyczka i delikatna jak suflet; łatwo dostawałam siniaków i szybko słabłam. W szkole dzieciaki pytały wprost, czy mam anoreksję. Nie miałam; byłam chora. Miałam nie tylko chorobę serca. Cierpiałam na nawracające zapalenia górnych dróg oddechowych, męczyły mnie nieznośne bóle głowy, obrzękłe migdałki prosiły o usunięcie, najróżniejsze alergie na zawsze pozbawiły...

Zawsze byłam chora. Chuda jak tyczka i delikatna jak suflet; łatwo dostawałam siniaków i szybko słabłam. W szkole dzieciaki pytały wprost, czy mam anoreksję. Nie miałam; byłam chora. Miałam nie tylko chorobę serca. Cierpiałam na nawracające zapalenia górnych dróg oddechowych, męczyły mnie nieznośne bóle głowy, obrzękłe migdałki prosiły o usunięcie, najróżniejsze alergie na zawsze pozbawiły mnie przyjemności jedzenia wielu rzeczy. Gdy kardiolodzy byli już blisko wykrycia mojej tajemniczej choroby, mama wkraczała na oddział energicznym krokiem sierżanta.

– Posłuchajcie, do cholery, mała jest chora, jasne? Popatrzcie tylko na nią! Jeśli mi umrze, bo nie umiecie powiedzieć, co jej jest, to, jak Boga kocham, pozwę was i oskubię co do centa!

Następny lekarz, następny gabinet, następny opuszczony dzień w szkole. Tak wyglądało dzieciństwo Julie Gregory.

Była wyjątkowo chorowita. Matka z niezwykłą energią usiłowała ustalić przyczynę: prowadziła córkę od lekarza do lekarza, sugerowała badania – nawet operację na otwartym sercu! Ale specjaliści nie potrafili określić, co dolega Julie. Dziewczynka czuła się coraz gorzej – przez 16 lat, dopóki nie trafiła do rodziny zastępczej, a matka przed sąd. Ale dopiero 24-letnia Julie dowiedziała się, dlaczego przeżyła to, co przeżyła. Usłyszała o zastępczym zespole Munchhausena, najbardziej przerażającej i najbardziej tragicznej w skutkach spośród znanych form znęcania się rodziców nad dziećmi.

Ta książka – pierwsza relacja ofiary – to bezprecedensowy opis przeżyć dziecka maltretowanego przez matkę. Julie Gregory odważyła się przedrzeć przez koszmarne wspomnienia, odbywając bolesną wędrówkę w poszukiwaniu prawdy o utraconym dzieciństwie.

„Julie Gregory – napisał w przedmowie doktor Feldman – wykazała się ogromnym hartem ducha. Ma szczęście, że przeżyła. To zadziwiające, że nie utraciła własnej tożsamości i jasności umysłu; że potrafi o tym wszystkim mówić. Mam nadzieję, że pisząc ten poruszający, piękny pamiętnik, zdołała uciszyć choć część nawiedzających ją demonów z przeszłości i że pomoże ofiarom zastępczego zespołu Munchhausena wyrwać się z rąk swoich oprawców.”

 

źródło opisu: okładka

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 459
Megie80 | 2010-08-23
Na półkach: Przeczytane, Pożyczone, 2010
Przeczytana: 23 sierpnia 2010

W książce tej poznajemy małą Julie, której matka chora jest na zastępczy zespół Münchhausena. Przez kilkanaście lat mała Julie tuła się z matką po różnych lekarzach, specjalistach, którzy szukają na jaką tajemniczą chorobę jest chora. Matka co rusz wynajduje w książkach medycznych różne objawy u zdrowej córki, która jak każde dziecko kochające rodzica potakuje głową kiedy ta pyta o jakieś schorzenia. Pytanie które kołatało mi się przez cały czas czytania tej książki to: JAK MOŻNA?? Jak można wpierać dziecku, że jest chore? Jak lekarz, czy pani z pomocy społecznej może nie widzieć, że coś jest nie tak? Ileż cierpienia musiała znieść mała dziewczynka, która nie miała wyboru musiała ufać matce bo nikogo innego nie miała? Oprócz wmawiania chorób Julie była bita, poniżana i maltretowana psychicznie. Wkraczając w dorosłe życie odżywia się ciastem w proszku, batonikami i napojami wysokoenergetycznymi. Nigdy nie poznała smaku innego jedzenia, bo przecież miała alergię pokarmową... Czytałam i nie wierzyłam, że taka sytuacja mogła się zdarzyć. Ciągle jeszcze nie dopuszczam do siebie myśli, że gdzieś tam może żyć taka rodzina, w której matka cieszy się gdy lekarz coś znajdzie u jej dziecka.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Cztery pory roku

Znakomicie napisane cztery opowieści, z których każda mogła by stanowić osobną książkę, gdyby tylko King zechciał je rozbudować tak , jak to potrafi. ...

zgłoś błąd zgłoś błąd