Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Tatusiu, proszę nie

Tłumaczenie: Maria Frączak
Seria: Pisane przez życie
Wydawnictwo: Hachette
7,78 (296 ocen i 63 opinie) Zobacz oceny
10
41
9
49
8
70
7
90
6
36
5
8
4
0
3
2
2
0
1
0
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Please daddy no
data wydania
ISBN
9788375757804
liczba stron
239
kategoria
literatura faktu
język
polski
dodała
mad28

Mały Stuart pragnął tylko, by go kochano. Wpajano mu jednak, że jest zbyt niegrzeczny, aby zasłużyć na ojcowską miłość. "Tatusiu, proszę, nie" to historia słodkiego chłopczyka, który dorastał pod opieką nieobliczalnego mężczyzny. Był bity, zastraszany, dręczony psychicznie i wykorzystywany seksualnie. Jak się potem okazało David, ojczym Stuarta, molestował również siostry chłopca, za co...

Mały Stuart pragnął tylko, by go kochano. Wpajano mu jednak, że jest zbyt niegrzeczny, aby zasłużyć na ojcowską miłość.

"Tatusiu, proszę, nie" to historia słodkiego chłopczyka, który dorastał pod opieką nieobliczalnego mężczyzny. Był bity, zastraszany, dręczony psychicznie i wykorzystywany seksualnie. Jak się potem okazało David, ojczym Stuarta, molestował również siostry chłopca, za co został na jakiś czas osadzony w areszcie. Nikt jednak nie znał tragicznej prawdy o dzieciństwie Stuarta.

Po ponad 30 latach emocjonalnej i psychicznej traumy oraz po śmierci siostry w Stuarcie coś pękło. Postanowił spotkać się z Davidem, by zrozumieć jego bestialskie postępki. Sprawa wymknęła się jednak spod kontroli…

Historię swojego życia Stuart Howarth zaczął pisać w więzieniu. Stała się dla niego terapią i ukojeniem po latach, które spędził w rodzinnym piekle. Ale wyrządzone w dzieciństwie krzywdy wycisnęły na nim piętno na zawsze.

„Mam nadzieję, że moja historia, chociaż pełna bólu i rozpaczy, niesie też pewne przesłanie. Mimo przeciwności losu, tragedii i – zdawałoby się - sytuacji bez wyjścia dla dzieci z rodzin dysfunkcjonalnych, zawsze istnieje nadzieja na lepsze życie. Dzięki pomocy życzliwych i kochających ludzi mogą zacząć wszystko od nowa.”

Stuart Howarth

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (1121)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 7981
Agnieszka | 2012-05-23
Przeczytana: 11 kwietnia 2012

Czytając tę książkę byłam w szoku. Nie mogę zrozumieć jak rodzic może tak okrutnie traktować własne dziecko. Krew ze swojej krwi.
"Tatusiu proszę nie" to pisany przez życie opis bestialskiego okrucieństwa jakiego dopuszcza się o zgrozo ktoś komu dziecko ufa bezgranicznie, ktoś przy kim to dziecko powinno czuć się bezpieczne i kochane.Tymczasem ileż to razy nasz mały, dzielny bohater książki błagał swojego oprawcę"Tatusiu proszę nie".


Jest to książka,którą powinien przeczytać każdy, a szczególnie rodzice oraz osoby które myślą o poczęciu własnego dziecka.
Pamiętajmy dziecko to nie zabawka! Zanim zdecydujemy się na ten krok zadajmy sobie pytanie:Czy aby na pewno jestem gotowa/gotowy by zostać rodzicem i czy podołam tej jakże odpowiedzialnej i poważnej roli rodzica.
Nie każdy musi być rodzicem...

Najsmutniejsze jednak jest to,że tematyka poruszana w utworze jest niestety jakże aktualnym problemem na dziś.Coraz częściej słyszy się o przemocy rodziców wobec bezbronnych...

książek: 227
Polaa | 2016-05-12
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 12 maja 2016

Kolejna książka opowiadająca prawdziwą historię molestowanego dziecka przez bliską mu osobę. Stuart jest krzywdzony przez swojego ojczyma, którego uważa przez całe swoje życie za prawdziwego ojca. Najgorsze jest to, że David gwałcił na oczach syna zwierzęta i jeżdżącą na wózku siostrę. Autor opisuje też swój trudny pobyt w więzieniu, gdzie był poniżany i gdzie go szykanowano.

książek: 970
Ewa | 2010-07-11
Na półkach: 2010, Przeczytane
Przeczytana: 11 lipca 2010

Bardzo trudno jest czytać tak wstrząsające autobiografię, mając od początku świadomość, że wszystko to, co w niej jest zawarte, to nie fikcja literacka, a prawdziwe życie. Stuart, który jest narratorem tej książki, opisuje w niej wszystkie doznane krzywdy, jakich doświadczył przez ojczyma. Z treści książki można także dowiedzieć się, jak ciężkie życie miała jego rodzina i jak odbiło się to na ich późniejszym życiu.
O ile ciężko jest czytać takie historie, kiedy łzy same wydostają się z naszych oczu, o tyle trudniej je jeszcze ocenić. Nie mamy tu bowiem do czynienia z dziełem literackim, gdzie można wytknąć niedomówienia bądź błędy autora, ale z życiem, które samo pisze te historie i ani autor, ani tym bardziej czytelnik, nie ma na nie większego wpływu. Mogę jednak napisać, że rzadko która książka jest w stanie sprawić, abym czuła takie współczucie i bezradność jak wtedy, kiedy czytałam tą książkę. Takie wydarzenia nie powinny mieć miejsca w XXI wieku, kiedy tyle się mówi o...

książek: 276
Agnieszka | 2012-11-22
Na półkach: Przeczytane, Ulubione

Nie potrafię ocenić tej książki... Jest ona po prostu wstrząsająca i bardzo długo zostaje w pamięci.

książek: 537
Lemma | 2010-07-06
Przeczytana: 04 lipca 2010

O tej książce nie można powiedzieć, że jest „fajna”, bo jest przerażająca.
Przerażająca i prawdziwa.
Jest przerażającą i prawdziwą historią cztero-, pięcio-..., dziesięciolatka przeżywającego latami koszmar maltretowania i molestowania doznawanego ze strony bliskiej, podziwianej i kochanej osoby-ojca. Osoby, która ma mu zapewnić opiekę, a jest źródłem niewyobrażalnych cierpień i upokorzeń dla niego, jego sióstr i matki.
Nie można też powiedzieć, że tę książkę „dobrze się czyta”, bo czytało mi się ją z trudem i ze ściśniętym gardłem, a z każdą przewróconą kartką rosło moje przerażenie, niedowierzanie i współczucie dla małego chłopca, a potem dorosłego mężczyzny dręczonego przez demony przeszłości.
W książce poznajemy nie tylko małego, ale też dorosłego Stuarta, który mimo wieku i potężnej postury, jest wciąż zalękniony, rozpaczliwie szuka pomocy i odpowiedzi na dręczące go pytania. Napotyka jednak mur milczenia, obojętności, a w końcu w akcie największej desperacji i strachu robi...

książek: 379
immortal15 | 2014-08-10

Szczerze płakać mi się chciało :'(

książek: 441
Natasza | 2012-08-05
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: czerwiec 2012

Historię tej książki napisało życie...
Życie małego chłopca, który odkąd tylko pamięta był maltretowany , poniżany i wykorzystywany seksualnie przez ojczyma. Stuart oraz jego dwie siostry były wielokrotnie molestowane przez ojczyma. Osobę , która powinna być dla dzieci autorytetem.
Dzieci nigdy nie powiedziały nikomu z zewnątrz o tym, co się u nich w domu dzieje. Zakładali, że w innych domach jest tak samo i że nikogo nie będzie to obchodzić. Do tego dochodził jeszcze lęk, że jeśli ktoś się dowie to zawiadomią policję a oni zabiorą ich do domu dziecka.

Rodzeństwo czuło się sterroryzowane i nigdy nie rozmawiali między sobą o tym, co się działo w domu i jak się z tym czuli. Po prostu wszyscy troje robili, co kazał ojciec, dopóki w końcu nie dawał im spokoju.

Stuart i jego starsza siostra Christina nawet po kilkunastu latach żyli z piętnem przeszłości. Czuli się skrzywdzeni i niezrównoważeni. Oboje nie potrafili wytrzymać w stałym związku... Przeszłość wracała do nich jak echo nie...

książek: 1438
Puma | 2011-03-20
Przeczytana: 19 marca 2011

Ciężko było się przedrzeć przez życie Stuarta, ale warto. Najbardziej podobały mi się momenty gdy jest już dorosły, ale dalej walczy z problemami, które wydawałoby się pozostawił w dzieciństwie.

książek: 328
tajemniczeksiazki | 2015-04-09
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 02 stycznia 2014

Na świecie żyją tysiące molestowanych i maltretowanych dzieci. Jednym z nich jest Stuart Howarth, który postanowił opowiedzieć swoją historię.

Wychowywany w wielodzietnej rodzinie przez mamę i ojczyma pragnął tylko jednego - bezgranicznej miłości i poczucia bezpieczeństwa,
Niestety każdy spędzony dzień z ojczymem uświadamiał mu, że jest niechciany i nie ma prawa żądać czegokolwiek dobrego od życia.
Jego codziennością była ciągła walka z samym sobą i ze swoimi lękami. Wielokrotnie bity i molestowany próbuje ułożyć swoje życie na nowo, jednakże nie było to takie proste, bowiem demony przeszłości nie dają o sobie zapomnieć...
Młodzieniec próbuje dać temu kres i spotyka się ze swoim ojcem, by zrozumieć, dlaczego krzywdził całą rodzinę.
Ich potkanie przebiega jednak w nieco innej atmosferze, co będzie miało decydujący wpływ na życie dwudziestoletniego Stuarta...

"Tatusiu, proszę nie" to niewątpliwie smutna historia całej rodziny Howarth, która musiała przejść przez piekło. Zapiski w...

książek: 1760
Molly | 2010-12-07
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 03 grudnia 2010

"Tatusiu proszę nie" to bardzo trudna, przytłaczająca wręcz ciężarem zawartych w niej treści książka. Fakt, iż historia, którą opowiada w niej czytelnikowi autor wydarzyła się naprawdę sprawiał, iż niejednokrotnie miałam łzy w oczach i ciarki na myśl o okropieństwach do jakich zdolni są ludzie. I to w imię czego? Własnego widzi mi się, czy może raczej zaspokojenia chorego popędu. Zdumiewa ludzka brutalność, ale równie wielkie zaskoczenie powoduje fakt jak silne jest małe dziecko; ile ma w sobie mocy i samozaparcia maleńki chłopczyk, który znosi wyrafinowaną przemoc i nieludzkie upodlenie wciąż mając nadzieję, że tatuś w końcu będzie go kochał...

zobacz kolejne z 1111 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
zgłoś błąd zgłoś błąd