Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Dwie Diany 1-2

Tłumaczenie: Maria Ziębina
Wydawnictwo: Wydawnictwo Łódzkie
7,22 (125 ocen i 4 opinie) Zobacz oceny
10
7
9
17
8
21
7
47
6
23
5
8
4
1
3
0
2
0
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Les deux Diane
data wydania
ISBN
8321801838
liczba stron
366
kategoria
klasyka
język
polski
dodał
Arek

Inne wydania

"...Nagle koń stanął dęba przestraszony błyskawicą i widmem białych krzewów, w które obfituje las Fontainebleau, a które pojawiły się za ścieżką. Uderzenie pioruna jeszcze bardziej zatrwożyło konia, tak dalece, że zerwały się cugle i król nie był już w stanie zapanować nad wierzchowcem. Wówczas to zaczął się bieg okropny, szalony: koń uniósł go jakby w powietrzu. Gdyby ktoś spotkał w tej...

"...Nagle koń stanął dęba przestraszony błyskawicą i widmem białych krzewów, w które obfituje las Fontainebleau, a które pojawiły się za ścieżką. Uderzenie pioruna jeszcze bardziej zatrwożyło konia, tak dalece, że zerwały się cugle i król nie był już w stanie zapanować nad wierzchowcem. Wówczas to zaczął się bieg okropny, szalony: koń uniósł go jakby w powietrzu.

Gdyby ktoś spotkał w tej chwili jeźdźca i rumaka, sądziłby, że to jakieś piekielne widmo i przeżegnał się. Lecz nie było tam nikogo, żadnej żywej duszy, żadnej nawet zamieszkałej chaty. Koronowany jeździec wśród grożącego niebezpieczeństwa pozbawiony był jakiejkolwiek szansy ratunku. A ulewny deszcz i coraz mocniejszy huk piorunów wzmagały jeszcze niesłychany galop konia. Henryk II z obłędem w oczach starał się rozpoznać drogę i zorientował się po niektórych drzewach, że prowadzi ona na wierzchołek skalistej góry, u stóp której była głeboka przepaść".

(fragment powieści)


Miłość i nienawiść - najbardziej wzniosłe i niszczące uczucia zostały opisane przez Aleksandra Dumasa w powieści "Dwie Diany". W otoczeniu intryg królewskiego dworu, wojen pomiędzy panującymi i wojen religijnych samotny bohater usiłuje odnaleźć swoje przeznaczenie zapisane w tajemniczej przepowiedni Nostradamusa.

[Somix, 1991]

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 25
zbysek | 2016-01-25
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 25 stycznia 2016

Miłość i nienawiść !

Dwa najpotężniejsze uczucia przeznaczone dla człowieka. Jest to siła napędowa tej książki. Dodatkowo zemsta wykonana i wyrażona w iście epicki sposób czynią Dwie Diany powieścią na miarę Hrabi Monte Christo. Co prawda punkt kulminacyjny książki następuje na wiele stron przed jej zakończeniem, to geniusz intrygi Dumasa towarzyszy czytelnikowi do samego końca.

Jest to jedna z wielu powieści Aleksandra Dumasa o wiernych giermkach, będących przyjaciółmi swoich panów, okrutnych i przebiegłych kobietach,którym zależy na władzy i sprawowaniu kontroli, zagmatwanych intrygach wprowadzających w zdumienie czytelnika i patetycznym bohaterstwie młodzieńców obdarzonych wszelkimi przymiotami ducha i ciała. Niekiedy ma się wrażenie, że wątki układają się zbyt idealnie, pasują do siebie jak puzzle.

Rozliczne intrygi tak potrafią pobudzić czytelnika, że czasem może się on mocno denerwować, że wie więcej niż główny bohater, który nie domyśla się podłości. Prowokuje to do pochłaniania lektury w celu wyjaśnienia wątków.

Większość szlachetnie urodzonych rycerze u Dumasa jest bez skazy. Są wyidealizowani i kierują się jedynie wzniosłymi celami, takimi jak służba damie, królowi czy ojczyźnie, ale trzeba przyznać, że to właśnie tworzy specyficzny klimat powieści Dumasa.

Dialogi między szlachetnymi rycerzami i panami są popisem elokwencji i wyszukanej rozmowy pełnej nienarzucających się komplementów pomiędzy rozmówcami. Odbiór takich dialogów jest bardzo miły i wskazuje na lepszą stronę człowieka, gdyż tutaj bohaterowie nawet realizując swoje cele, potrafią tak się wyrażać, że stawiają swoje dążenia w rozmowie na drugim planie a na pierwszym skomplementowanie rozmówcy, jednak wciąż osiągając swój cel.
Urzekająca może być również wierność giermka, który zachowuje się dosłownie jak pies. Jest gotowy poświęcić swoje życie w każdej chwili z miłości dla pana nic przy tym nie oczekując w zamian. Pięknie się to czyta, ale oczywiście jest to daleko idąca idealizacja. Giermek kocha swego pana bardziej niż wybranka.

Z drugiej strony rozmowy między czarnymi charakterami również są pasjonujące. Kunszt sprytu i przebiegłości niejednokrotnie wzbudza podziw, ale haniebna niegodziwość potrafi zirytować i zniecierpliwić czytelnika, pragnącego jak najlepszego rozwiązania dla głównego bohatera.
Dialogi są urzekające jeszcze pod innym względem. Gdy jeden z bohaterów ma cenną informację, która może odwrócić losy, nie wydaje się z nią od razu. Tak długo drażni się z rozmówcą a przez to z czytelnikiem, że w trakcie rozmowy coraz bardziej wzrasta podziw dla dowcipu i geniuszu bohatera, aby ostatecznie przekazać informację zbierając za to pełny splendor. Zabieg bardzo ciekawy, gdyż w taki sposób autor drażniąc się z czytelnikiem przygotowuje go na podwójną dumę i radość, że ''jego'' bohater tak dzielnie się sprawił.


Humor mieszający się z niebezpieczeństwem i przygodą pozwala mocno przeżywać czytelnikowi wydarzenia. Oto jedna z takich sytuacji :
Niebezpieczna wspinaczka po sznurowanej drabinie przez czternastu ludzi na mury zdobywanego zamku. Pierwszy dostał zawrotu głowy i nie idzie dalej. Wszyscy mogą zginąć. Wicehrabia d'Exmes przytyka mu nóż i mówi, że jak nie pójdzie to przygwoździ go do ściany a inni przejdą po jego trupie. Nieszczęśnik rusza dalej. Rozradowany giermek Marcin myśli : 'Dalibóg ! Mój Pan wynalazł znakomity środek przeciwko zawrotowi głowy !”.

Powieść jest wartościowa również pod względem historycznym, gdyż królowie oraz wielcy panowie są postaciami historycznymi, tak samo miejsca i daty. Co ciekawe również główni bohaterowie są postaciami autentycznymi. Wicehrabia d'Exmes a później hrabia Mongomery naprawdę istniał. Jednakże jego przypadki są fikcją literacką. Z całą pewnością najbardziej pociągającym atutem powieści pozostaje przeplatanie najbardziej wzniosłych i szlachetnych intencji niektórych bohaterów z pełnym podłości knuciem i polityką innych. Książka bardzo mi się podoba, ale trochę mniej niż „Trzech Muszkieterów” .

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Zanim nadejdzie monsun

No i wzięło mnie na romanse, tzn. lubię od czasu do czasu, a zwłaszcza takie, których akcja rozgrywa się w tropikach, czy w egzotycznym dla mnie kraju...

zgłoś błąd zgłoś błąd