Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Zawód: Wiedźma. Część 1

Tłumaczenie: Marina Makarevskaya
Cykl: Kroniki Belorskie (tom 1) | Seria: Obca Krew
Wydawnictwo: Fabryka Słów
7,63 (4310 ocen i 300 opinii) Zobacz oceny
10
577
9
747
8
966
7
1 176
6
459
5
257
4
51
3
65
2
3
1
9
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Профессия: ведьма
data wydania
ISBN
9788360505687
liczba stron
296
słowa kluczowe
wiedźma, wampir, magia
język
polski

Dlaczego mistrz wrzuca młodziutką magiczkę na głęboką wodę zagadki, która przed nią pochłonęła 13 ofiar, w tym... kilku magów z doświadczeniem? Bo ma talent. Bo jest wystarczająco wścibska i ciekawska, a dwutomowa podróż w jej towarzystwie przekonuje, że to świetny kompan i - wbrew pozorom - nielichy przeciwnik. Taka jest rudowłosa Wolha Redna, jedyna kobieta na typowo męskim wydziale magii...

Dlaczego mistrz wrzuca młodziutką magiczkę na głęboką wodę zagadki, która przed nią pochłonęła 13 ofiar, w tym... kilku magów z doświadczeniem? Bo ma talent. Bo jest wystarczająco wścibska i ciekawska, a dwutomowa podróż w jej towarzystwie przekonuje, że to świetny kompan i - wbrew pozorom - nielichy przeciwnik.
Taka jest rudowłosa Wolha Redna, jedyna kobieta na typowo męskim wydziale magii Starmińskiej Wyższej Szkoły Magii, Wróżbiarstwa i Zielarstwa. Postrach strzyg, gwiazda magii praktycznej, autorka rewolucyjnych tez obalających wiekowe mity o wampirach (w tym bzdury o czosnku), niestrudzona badaczka obyczajów i życia codziennego krwiopijczej społeczności. Gdy przekracza granicę lasu osik oddzielających inne krainy od Dogewy, ojczyzny wampirów, przez myśl nam nie przejdzie, że wysłano ją z poselstwem niemalże dyplomatycznym...

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 772
Agatha | 2013-04-18
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 18 marca 2013

Moja przygoda z W.Redną jest wbrew pozorom jednym wielkim przypadkiem ciekawości ,za którą moim zdaniem prędzej czy później trafię do piekła. Nigdy wcześniej o niej nie słyszałam ,ale jak zobaczyłam tę szkaradną okładkę to musiałam sprawdzić dlaczego ktoś w pelni rozumu (przynajmniej tak zakładałam) skrzywdził tak tę książkę.


Na początku świat Wohli zdawał mi się zbyt odległy. Nie umiałam się odnaleźć w krainie pełnej potworów ,rozbójników i brutalności. Z biegiem rozdziałów zrozumiałam ,że w tym tkwi wyjątkowość tej książki. Sam wybór głównej bohaterki czyli niezależnej ,charyzmatycznej ,pewnej siebie i ekstrawaganckiej kobiety-wiedźmy to dosyć ryzykowny pomysł. Jej zachowanie ,styl bycia był bardzo odmienny od norm panujących w jej czasach ,przez co wielokrotnie była narażona na gniew i utarczki z innymi.Wohla wbrew pozorom potrafiła być także bardzo delikatna i kobieca (oczywiście tylko kiedy chciała). Kiedy wyruszyła na misję do Dogewy nie zdawała sobie sprawy jak ta podróż wpłynie na jej życie...



Po pierwsze: Rozwiązała problem tajemniczego potwora o zdecydowanie specyficznych gustach kulinarnych ,który pożarł wielu magów ,zielarzy i innego "magicznego tałatajstwa".

Po drugie: Zaplusowała swoim profesorom i podreperować swoją opinię ,by później bez problemów oddawać się uwielbianym przez siebie niewybrednym kawałom na kolegach i wykładowcach.

Po trzecie: Napisała pracę zaliczeniową. W sumie nie wiedziała na początku na jaki temat ,ale potem ją olśniło.

Po czwarte i najważniejsze: Bliżej poznała tajemniczego Lena ,do czego za żadne skarby ,by się otwarcie nie przyznała...

Wielkim atutem ".... . Wiedźmy" jest to ,że o dziwo nie ma w niej wątku romantycznego. Oczywiste jest ,iż można przypuszczać ,że pojawi się w następnych częściach ,ale szczerze w to wątpię. W tej książce nie ma miejsca na łzawe dialogi i inne przesłodzone historie. Sama kreacja postaci sprawia ,że na takie rzeczy nie zwraca się uwagi.

Wraz z biegiem stron udało mi się poznać wiele nowych słów np.wiorsta. Mnogość szybko rozwijającej się akcji (może czasami trochę przewidywalnej) sprawiła ,że w ogólnym zestawieniu uważam ,że na czytaniu "Zawodu: Wiedźmy" spędziłam miły wieczór. Nie żałuję ani minuty ,bo dzięki tej książce bardziej wciągnęłam się w świat fantastyki. Wcześniej za bardzo nie miałam z nią styczności ,bo czytałam tylko przygody Flossi Naren ,ale zawsze to jakiś początek.

Mam nadzieję ,że moje gatunkowe nawrócenie przypadło Wam do gustu i sprawiło ,że z wielką chęcią zapoznacie się z książką Olgi Gromyko.

P.S. Na początku wspominałam ,że okładka jest strasznie paszczurna... Teraz tak nie uważam. Grafika w stu procentach odzwierciedla wygląd i stylistykę Wohli ,a małe szczegóły zaczynają być zauważalne dopiero po zapoznaniu się z całością książki. (Dopiero po kupieniu zauważyłam ,z którego palca unosi się płomień)

Moja ocena: 4+/6

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Księga Luster

A gdyby tak Harry Poter był dziewczyną, a książkę nie napisałaby Rowling tylko Feber? Czy byłaby Fajna? czy mogłaby się równie dobrze spodobać? Odpow...

zgłoś błąd zgłoś błąd