Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Pokój pełen luster. Biografia Jimiego Hendrixa

Tłumaczenie: Jarosław Rybski
Wydawnictwo: Wydawnictwo Dolnośląskie
7,51 (196 ocen i 13 opinii) Zobacz oceny
10
16
9
26
8
56
7
58
6
27
5
11
4
0
3
2
2
0
1
0
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Room Full of Mirrors. A Biography of Jimi Hendrix
data wydania
ISBN
978-83-2458-927-2
liczba stron
310
słowa kluczowe
Pokój, pełen, luster
język
polski
dodała
Makota

Obszerna biografia Jimiego Hendriksa, niekwestionowanej legendy rocka. W odróżnieniu od autorów wcześniejszych książek poświęconych temu artyście, Charles R. Cross skupia się nie tylko na jego dokonaniach muzycznych, ale także przedstawia koleje krótkiego i burzliwego życia artysty, począwszy od trudnego dzieciństwa w Seattle, poprzez walkę początkującego muzyka z przesądami rasowymi, po...

Obszerna biografia Jimiego Hendriksa, niekwestionowanej legendy rocka. W odróżnieniu od autorów wcześniejszych książek poświęconych temu artyście, Charles R. Cross skupia się nie tylko na jego dokonaniach muzycznych, ale także przedstawia koleje krótkiego i burzliwego życia artysty, począwszy od trudnego dzieciństwa w Seattle, poprzez walkę początkującego muzyka z przesądami rasowymi, po błyskawiczną karierę na londyńskiej scenie, której ukoronowaniem stał się występ na koncercie w Woodstock w 1969. Przygotowując się do pisania, autor przeprowadził około trzystu rozmów z osobami, które dobrze znały genialnego gitarzystę. Część z nich po raz pierwszy zdecydowała się o nim opowiedzieć publicznie.

„Pokój pełen luster” to nie tylko biografia muzyka, ale także historia człowieka zmagającego się z przeciwnościami losu i własnymi słabościami, który już za życia stał się legendą. Po nim świat muzyki już nigdy nie był taki sam, a on sam zdobył sobie nieśmiertelną sławę.

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 58
MiejskaLegenda | 2013-08-30
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: sierpień 2013

http://miejskalegenda.blogspot.com/2013/08/charles-r-cross-pokoj-peen-luster.html Muzyczna historia świata jest nieprzebranie bogata i urozmaicona. Obfitość gatunków i artystów stwarza nam komfort wyboru tego, co przemawia do nas najbardziej. Są jednak artyści wybitni, jedyni w swoim rodzaju, których znasz i którzy Cię fascynują nawet jeśli nie masz całej ich dyskografii na półce. Często ich legendę potęguje wczesna, tragiczna śmierć, która czyni z nich zjawisko, rodzaj bóstwa. Do takich postaci należy Jimi Hendrix. Zna go każdy, nawet jeśli nie potrafi wymienić ani jednego utworu, który stworzył. Jest kimś, kto na zawsze wdrukował się w muzyczną świadomość ludzkości. Nie można jednak w pełni docenić unikalności i geniuszu tego artysty, dopóki nie pozna się historii jego życia. Dlatego jestem zachwycona faktem, że w moje ręce trafiła książka „Pokój pełen Luster. Biografia Jimiego Hendrixa” autorstwa Charlesa R. Crossa. Biografia ta, to niezwykle wnikliwa i skrupulatna, chwilami wręcz drobiazgowa opowieść o życiu gitarzysty wszechczasów. Gitarzysty, o którym Paul McCartney powiedział, że gra kawałki Beatlesów lepiej niż oni sami, któremu Jim Morrison "chciał zrobić laskę", którym zafascynowana była Janis Joplin, o którego chorobliwie zazdrosny był Mick Jagger i na którego pogrzebie nie zgodził się zagrać Miles Davis twierdząc, że nie potrafi wydusić z siebie niczego, co godne jest tej chwili. Historię Hendricksa poznajemy gruntownie, poczynając od dziejów życia jego przodków umiejscowionych w czasach niewolnictwa. Autor nie bez powodu sięga tak daleko – geneza pochodzenia artysty ze szczególnym uwzględnieniem losów jego dziadków i rodziców wstrząsająco wręcz zdeterminowały koleje jego życia. W opowieści którą snuje Cross, fascynuje niemal wszystko: czasy, w których przyszło dorastać małemu Jimiemu, determinacja w pielęgnowaniu pasji i dążeniu do celu pomimo dramatycznego dzieciństwa i niesprzyjających okoliczności a także burzliwy przebieg kariery, której kulturalne tło jawi nam się dziś jako coś w rodzaju mitologii. A jednak to prawda! Postacie przewijające się przez życie Hendrixa dla współczesnego człowieka są niemal nierealne, a pewne scenki sytuacyjne z ich udziałem często groteskowe. Opis szybkiego i mocnego trybu życia muzyków działających w latach 60 i 70 mrozi krew w żyłach i ostatecznie nie należy się dziwić, że tylko nieliczni z nich nie zeszli przedwcześnie z tego świata i przetrwali w branży. Hendrix przez całą opowieść budzi przede wszystkim głęboki podziw i oczarowuje, ale jednocześnie, tak po ludzku, po prostu czujemy żal i współczucie. Ten gatunkowy wizjoner i fenomenalny wirtuoz gitary praktycznie nigdy w swoim życiu nie zaznał miłości – początkowo od nikogo jej nie dostał, potem już nie potrafił jej przyjmować. W swoim łóżku gościł setki kobiet, jednak żadnej nie miał tak naprawdę. Był rozpaczliwie samotny i desperacko uzależniony od grania (nawet wówczas, kiedy nie miał na to siły i tracił przyjemność na scenie). Kariera, której tak pragnął, nagle i nieoczekiwanie przemieniała się w przekleństwo. W dzienniku który prowadził, niemal codziennie zapisywał trzy litery: SOS (same old shit). Jakże wymowne! Szaleńczy krąg koncertów, obsesyjnego seksu, narkotyków i alkoholu bardzo szybko wyczerpał jego energię, nie zdołał go jednak przerwać. Na domiar złego nie potrafił otoczyć się ludźmi, którzy mogliby się nim zaopiekować i postawić do pionu, a tego potrzebował najbardziej. Analizując trudności jakie napotkał i straty jakie poniósł w życiu, a także deficyty emocjonalne które charakteryzowały go, gdy był już dorosły nie sposób oprzeć się wrażeniu, że musiało tak się to skończyć. Książka pozostawia w czytelniku pewien rodzaj melancholii, ponieważ poznaliśmy oto człowieka, który za wizerunkiem stworzonym z barwnych strojów i narkotykowych euforii skrywa kogoś kto cierpi, tęskni i wciąż w pewnym sensie jest dzieckiem. Na koniec należy wspomnieć, że „Pokój pełen luster” jest nie tylko znakomitym zapisem losów „człowieka, który jest Dylanem, Claptonem i Jamesem Brownem w jednym”, ale także podręcznikiem historii muzyki z niekończącą się listą ciekawych faktów i inspiracji. Piszę serio – zerkając na strony tej lektury, możesz siedzieć na youtube godzinami i ciągle jesteś niezaspokojony. A jakie rzeczy odkrywasz! Coś wspaniałego! :)

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Cztery pory roku

Cztery minipowieści. Wiosna nadziei-Skazani na Shawshank. Kto nie oglądał genialnej ekranizacji, gdzie główne role zagrał: Morgan Freeman, Tim Robbi...

zgłoś błąd zgłoś błąd