Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Córka proboszcza

Tłumaczenie: Bohdan Drozdowski
Wydawnictwo: Muza
6,38 (343 ocen i 32 opinie) Zobacz oceny
10
7
9
18
8
34
7
104
6
108
5
44
4
9
3
15
2
2
1
2
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
A clergyman's daughter
data wydania
ISBN
83-7200-649-0
liczba stron
320
kategoria
Literatura piękna
język
polski
dodała
Beata

Inne wydania

Realistyczna, barwna, dosadna, chwilami nawet brutalna opowieść o losach Doroty Hare, zahartowanej córki prowincjonalnego pastora, wydana w 1935 r. pod przybranym nazwiskiem George'a Orwella, była - jak się miało okazać - kryptoautobiografią.

 

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (802)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 628
Alkestis | 2013-12-06
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 06 grudnia 2013

Kolejny z utworów Orwella, który porusza temat nędzy, i rozpaczliwych prób przetrwania, w momencie gdy ostatnie posiadane pieniądze się kończą. Niezwykły, bo zawiera wiele z rzeczywistych przeżyć samego autora.

Historia Doroty Hare, córki proboszcza - która wiedzie monotonne, pracowite życie - do czasu kiedy cały jej świat się zmienia, z dnia na dzień ląduje w zupełnie innym, nieznanym jej dotąd świecie, gdzie poznaje prawdziwą nędzę, a głód staje się jej częstym towarzyszem. Książkę czytało się wyśmienicie, chociaż pewnym utrudnieniem okazał się rozdział trzeci, napisany w konwencji dramatu. Za samą formą przepadam, ale w tym przypadku była raczej rozpraszająca.

Autor na stronach tej jednej książki porusza nie tylko problem nędzy. Równorzędne miejsce zajmuje ponury fenomen szkół prywatnych, mających na celu jedynie inkasowanie czesnego, a jednocześnie ogłupiających uczniów do granic możliwości. Temat tym bardziej nieprzyjemny, iż właściwie nie do rozwiązania - o czym...

książek: 449
Przemysław Zyra | 2014-12-05
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 2008 rok

Jeżeli po "Folwarku Zwierzęcym" albo "Roku 1984" chcesz sięgnąć po tę lekturę to ostrzegam, że to już zupełnie inna bajka. Losy głównej bohaterki oparte są na historii autora, ale niestety to nie dodaje książce uroku. Choć zaczyna się ciekawie, to w trakcie jest nudno. I nie zawsze wiadomo, co autor chce nam przekazać. Koniec książki ratuje sytuację.

książek: 211
nieidentyczna | 2014-02-27
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 27 lutego 2014

Klasycy mnie wyzywają. Pociągają. Kuszą i nęcą. A przede wszystkim inspirują i skłaniają do ważnych refleksji. Ostatnio coraz częściej muszę(?)/ chcę(?) po nich sięgać. Nieważne, że wiele pozycji z literatury współczesnej czeka na półkach już od kilku miesięcy, klasycy mają pierwszeństwo…

Tym razem padło na Georga Orwella, a właściwie Erica Arthura Blaira jak nazywał się twórca takich powieść jak „Folwark Zwierzęcy” czy „Rok 1984”. Powieści mi jeszcze nie znanych, bo na pierwsze spotkanie wybrałam – jak sam autor twierdził – jego nieudaną książkę. Ba, książkę, której prosił, by nie wznawiać po jego śmierci…

Córka proboszcza nie ma łatwego życia. Od rana jej głowę zaprzątają tysiące spraw do załatwienia. Oprócz domowych obowiązków, trzeba odwiedzić wiernych, pomóc starszym w gospodarstwie, przepisać kazania, zatroszczyć się o dziecięcy teatrzyk, walczyć z nagabywaniem wierzycieli i „trudnym” - jak sama Dorota przyznaje – ojcem. I tak ciągle, codziennie, od rana do nocy. Zawsze...

książek: 2028
Marre | 2016-10-25
Przeczytana: 24 października 2016

Mniej znana powieść Orwella (tak, tego "Roku 1984" i "Folwarku"). Opowieść niepozorna i kameralna. Dziwna, ale jakby zwyczajna. Napisana złośliwie i plastycznie. I jednocześnie niezwykle smutna. Bardzo pozytywne zaskoczenie (nie żebym oczekiwała czegoś gorszego, po prostu innego). Polecam.

książek: 1011
alouette | 2013-10-28
Na półkach: Przeczytane

Uwielbiam Orwella. Fakt ten odkryłam przypadkiem i to bynajmniej nie po lekturze "Folwarku zwierzęcego", a rewelacyjnego "Braku tchu", który to skłonił mnie do zapoznania się z kolejnymi dziełami tego autora.
"Córka proboszcza" to luźna autobiografia Orwella o czym na końcu książki wspomina tłumacz (przy okazji warto jest przeczytać "mowę tłumacza", która rzuca światło na niektóre fakty z życia autora). Orwell sam przeżył to, co opisuje i z tego powodu jest to powieść bardzo realistyczna i prawdziwa. Czytelnik czuje, że nie ma tutaj żadnego udawania i zgadywania.
Według mnie jest to też, z tego powodu, powieść nieco nierówna. Rewelacyjny początek, męczący środek i świetna końcówka. Może to tylko moje zdanie, ale pewnie gdybym czytała książkę w oryginale o wiele bardziej bym ją doceniła. Natomiast polskie tłumaczenie angielskiego cocney'a jest po prostu niewystarczające i wręcz niezrozumiałe.
Podziwiam Orwella za jego talent w malowaniu małomiasteczkowych zwyczajów i brytyjskiej...

książek: 389
Molly | 2015-03-26
Na półkach: Przeczytane

Jedna z pierwszych powieści Orwella, znacznie mniej znana niż słynny już "Folwark zwierzęcy" czy "Rok 1984", zupełnie inne niz powyższe ale w moim odczuciu równie wartościowa.
Choć temat jaki podejmuje jest trudny - wyzysk, nierówność społeczna, obłuda instytucji oświatowych, sens wiary - czytelnik nie czuje się przygnębiony lekturą, a to ze względu na dużą dawkę ironii i prześmiewczy stosunek Orwella do swoich bohaterów szczególnie tytułowej Doroty i jej ojca. Smutek i tragizm umiejętnie przeplata się tutaj z epizodami humorystycznymi.
Ciężko wskazać jeden konkretny problem jaki porusza "Córka..., gdyż jest to dzieło wielowymiarowe. Niemniej mnie osobiście najbardziej poruszyła ostra krytyka systemu szkolnictwa prywatnego - nastawionego wyłącznie na zysk, nie zaś na rozwijanie młodych umysłów. "Nauka" w owych szkółkach polegała na bezmyślnym klepaniu formułek z podręcznika, kaligraficznym "kopiowaniu" tych samych zdań do zeszytów oraz na czytaniu bezsensownych, nieszkodliwych...

książek: 261
Konkwistadorrr | 2014-05-11
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 2001 rok

Po przeczytaniu "1984" byłem pod takim wrażeniem tej książki, że postanowiłem wyszukiwać wszelkie pozycje Orwella i je czytać. I tak robiłem. Trafiła mi się oczywiście "Córka proboszcza". Niewiele z niej pamiętam (nie jest to wina tego, że czytałem to na samym początku wieku XXI), a to dlatego, że była po prostu nudna. Już w trakcie to stwierdziłem, ale, że jestem konsekwentny to postanowiłem skończyć. Wtedy sądziłem, że Orwell w każdej swojej książce będzie poruszał taką apokaliptyczną tematykę jak to było w "1984" czy "Folwarku zwierzęcym". Jedyne co pamiętam z omawianej tu książki to proza życia bohaterki, jej codzienne zajęcia etc.,. Nie wiem do dziś po co to zostało napisane (z całym szacunkiem dla autora). Nie polecam.

książek: 316
anawa004 | 2016-05-23
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 20 maja 2016

Coś dla miłośników prozy bardzo realistycznej, momentami tak brudnej, że grymas twarzy mówi wszystko o odczuwanych emocjach. Życie, myśli, codzienność głównej bohaterki są monotonne, bez zrywów, zawsze uzależnione od kogoś lub czegoś, a jednak nie sposób się oderwać. Iście dickensowski język, polecam tym, którzy taką właśnie prozę lubią, bo zapewne nie każdemu ta pozycja przypadnie do gustu.

książek: 231
wujekzul | 2014-09-03
Na półkach: Przeczytane, Ulubione, Posiadam

Rewelacyjna biografia:D Najlepsza jaką dotąd czytałem;) Czytając "Anglicy i inne eseje" przekonałem się ze to jest zręcznie napisana autobiografia. Uwielbiam język Orwella oraz trochę mroczny sposób tworzenia świata w każdym swoim dziele. Niedawno skończyłem "Wiwat aspidistra" - jak dla mnie odzwierciedlenie poglądów autora i uzupełnienie "Córki proboszcza". Zestawiając te dwie książki oraz najbardziej znane "1984", "Folwark zwierzęcy" jestem pewien że chętnie spędziłbym z Orwellem niedzielne popołudnie w kawiarence popijając kawkę i zagryzając szarlotkę racząc się rozmową:)

książek: 55
DzikiBen | 2013-12-19
Przeczytana: 19 grudnia 2013

Książka przyjemna, napisana prostym i przystępnym językiem. W niezwykle barwny (i prawdziwy) sposób ukazuje naturę prowincjonalnych miasteczek - wszechobecną wścibskość, plotkarstwo, zaściankowość, tępą wiarę w gusła i zabobony. Szczególną uwagę przykuwa sugestywna ilustracja małomiasteczkowej baby, prowincjonalnej zarazy, cedzącej przez żeby toksyny i jad, byle tylko uprzykrzyć życie innym.

Orwell ukazuje również ponurą rzeczywistość szkół prywatnych - mówi o ich korupcji i szerzącym się łapówkarstwie. Nauczyciele nie kierowani są żadnym poczuciem misji - zamiast tego można przyrównać ich do wieśniaków targujących sałatą i chlebem na targowisku. W murach szkoły dzieciaki, zamiast uczyć się kreatywnego myślenia, wykonują arcynudne, mechaniczne i zautomatyzowane pracę. Ten beznadziejny system edukacji dyktują ciemni, ignoranccy i niekształceni rodzice, a ponieważ płacą, to własnie do nich należy ostatnie zdanie.

W książce dosyć ciekawie ukazana jest również istota samej wiary....

zobacz kolejne z 792 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd