Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Awantury na tle powszechnego ciążenia

Wydawnictwo: Wydawnictwo Literackie
7,03 (279 ocen i 37 opinii) Zobacz oceny
10
6
9
31
8
46
7
123
6
42
5
23
4
2
3
6
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
978-83-08-04379-0
liczba stron
262
słowa kluczowe
biografia, Lem,
język
polski
dodała
Agnieszka

W jakich sytuacjach Stanisław Lem używał słów "kapeluch" i "drumla"? Którą płytę Beatlesów lubił najbardziej? Na czym według wielkiego pisarza polegało "czytanie diagonalne"? Jaki był jego pierwszy samochód? Tomasz Lem w Awanturach na tle powszechnego ciążenia wspomina swego ojca. Dzięki licznym anegdotom i barwnie odmalowanym scenom z życia codziennego możemy na wybitnego pisarza spojrzeć w...

W jakich sytuacjach Stanisław Lem używał słów "kapeluch" i "drumla"?

Którą płytę Beatlesów lubił najbardziej?
Na czym według wielkiego pisarza polegało "czytanie diagonalne"?
Jaki był jego pierwszy samochód?

Tomasz Lem w Awanturach na tle powszechnego ciążenia wspomina swego ojca. Dzięki licznym anegdotom i barwnie odmalowanym scenom z życia codziennego możemy na wybitnego pisarza spojrzeć w zupełnie nowy sposób. Stanisław Lem jawi się w tej książce nie tylko jako autor światowych bestsellerów, ale także jako zapalony narciarz, domorosły mechanik i konstruktor elektrycznych silników, niesforny łasuch, chowający za meblami papierki po cukierkach, a przede wszystkim jako ojciec.

Tomasz Lem osiągnął rzecz niezwykłą - unikając patosu stworzył w Awanturach... bardzo szczery obraz więzi łączących go z ojcem. Nie brakuje tu wzruszających historii, ale jednocześnie nie są to historie wyłącznie sentymentalne. Tomasz Lem potrafi na swojego ojca spojrzeć także krytycznym okiem. Mimochodem, na marginesie snutych wspomnień, udało się przywołać klimat lat 70-tych i 80-tych, lat, które nie były łatwe, ale dla wielu pozostaną w pamięci jako lata cudownego dzieciństwa.

Na kartach książki przewijają się znakomite postaci życia kulturalnego, m.in. Sławomir Mrożek, Jan Józef Szczepański i prof. Jan Błoński. Pojawia się również bestsellerowy pisarz Jonathan Carroll. W Awanturach... opublikowane po raz pierwszy zostaną także archiwalne limeryki Stanisława Lema oraz nieznane wcześniej wakacyjne zapiski matki autora - Barbary Lem.

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 656
Bartosz Bolechów | 2013-01-02
Na półkach: Non fiction

Opinia zaznaczona jako spoiler. Pokaż ją.

„Syn Lema napisał króciutką, zwięzłą książeczkę o ojcu. Bardzo to sympatyczne, zabawne, nieprzesłodzone, pełne anegdot obrazujących życie z geniuszem pod jednym dachem. Lem wyłania się z tego jako typowy twórczy mizantrop, niełatwy w relacjach międzyludzkich, samotnik wiecznie zamyślony, roztargniony, trochę abnegat, mało cierpliwy wobec głupców i osób zabierających mu jego cenny czas, niezbyt skłonny do drobiazgowego przestrzegania zasad savoir-vivre, besserwisser, z nietuzinkowym poczuciem humoru, pirat drogowy i wielki miłośnik słodyczy. Dowiedziałem się też m.in., że z własnych książek Lem najbardziej cenił "Cyberiadę", że zainteresował się "Gwiezdnymi Wojnami" (choć niesmaczyło go łamanie praw fizyki) i oglądał Star Trek (choć sarkał i narzekał :)) i że przyjaźnił się z Władysławem Bartoszewskim. Do tego jest tu trochę prywatnych fotografii i fragmenty korespondencji Lema, miejscami bardzo zabawnej.

Przede wszystkim jednak świetne anegdoty - jak ta na przykład:

"Kiedy w 1953 roku gruchnęła wieść o śmierci Stalina, ojciec był akurat w Zakopanem i z miejscówką w kieszeni wybierał się na Kasprowy. Wśród literatów wywiązała się dyskusja, czy w tak dramatycznych okolicznościach wypada zjeżdżać na nartach. Ojciec postanowił w zarodku stłumić tę narciarską dywersję: - To chyba jakaś prowokacja. Słońce nie umiera - powiedział. Po czym pojechał do Kuźnic".

Albo ta:

Żona Lema wychodzi wcześniej z pracy, dostrzega rodzinny samochód na parkingu przed sklepem i zajmuje miejsce pasażera z przodu. Lem wraca ze sklepu, wkłada zakupy do bagażnika i, nie zauważając żony, zasiada za kierownicą. "Basia, początkowo oburzona, siedzi cicho. Wyjeżdżają z parkingu - Basia czuje narastające zaniepokojenie. Gdyby się znienacka odezwała, Staszek mógłby się przestraszyć i spowodować wypadek. Samochód zatrzymuje się na światłach. Zamyślony mąż z nudów myje spryskiwaczem szybę, rutynowo oblewając czekających na tramwaj. Zaczyna się rozglądać. Jego wzrok zatrzymuje się na wykładzinie podłogowej po stronie pasażera. Dostrzega tam czyjeś nogi. W damskich butach i rajstopach. Z oczami wielkimi jak spodki: - Basiu, co ty tu robisz? Przecież jesteś w pracy!"”

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Listonosz Pat. Maszyna do lodów

MaleWielkieKsiazki.blogspot.com Pat i kot, kot i Pat...przyjaciele od lat. Piosenka z telewizyjnej bajki od razu przychodzi na myśl, gdy bierzemy do...

zgłoś błąd zgłoś błąd