Klient

Tłumaczenie: Marcin Wawrzyńczak
Seria: Srebrna Seria
Wydawnictwo: Amber
7,08 (1526 ocen i 88 opinii) Zobacz oceny
10
66
9
158
8
270
7
598
6
262
5
136
4
14
3
20
2
0
1
2
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
The Client
data wydania
ISBN
8371698771
liczba stron
320
słowa kluczowe
powieść, świadek, morderstwo, strach
język
polski
dodała
dona

Jedenastoletni Mark staje się przypadkowym świadkiem samobójstwa znanego adwokata. Tuż przed śmiercią prawnik wyznaje chłopcu, gdzie zostało ukryte ciało senatora Boyette'a, ofiary głośnej zbrodni. Od tej chwili morderca senatora zaczyna ścigać Marka - usiłuje go zabić, by zamknąć mu usta na zawsze. Chłopcu nie daje spokoju również FBI i policja. Z pomocą zaszczutemu, przerażonemu dziecku...

Jedenastoletni Mark staje się przypadkowym świadkiem samobójstwa znanego adwokata. Tuż przed śmiercią prawnik wyznaje chłopcu, gdzie zostało ukryte ciało senatora Boyette'a, ofiary głośnej zbrodni. Od tej chwili morderca senatora zaczyna ścigać Marka - usiłuje go zabić, by zamknąć mu usta na zawsze. Chłopcu nie daje spokoju również FBI i policja. Z pomocą zaszczutemu, przerażonemu dziecku przychodzi prawniczka, Reggie Love. We dwójkę spróbują stawić czoło władzy i mafii...

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 317
Zapiekanka kulturalna | 2013-02-08
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 29 stycznia 2013

Pierwsze spotkanie z Johnem Grishamem

Nigdy nie byłam fanką kryminałów ani literatury sensacyjnej, ale z prozą Johna Grishama miałam ochotę się zapoznać już od dawna. Książkę wybrałam dość przypadkowo, padło na "Klienta". Pierwsze spotkanie było też dość nietypowe, bo przybrało formę audiobooka.

Trzeba przyznać, że Grisham jest mistrzem w swoim fachu. Zawsze mi się bowiem wydawało, że nie ma nic gorszego, niż już w pierwszym rozdziale zdradzić czytelnikowi, kto zabił. W "Kliencie" tajemnicę zdradza prawnik pewnego gangstera, Barry'ego "Brzytwy" Muldanno, Jerome Clifford. Na chwilę przed swoją samobójczą śmiercią wyznaje jedenastoletniemu Markowi bardzo niebezpieczną tajemnicę, dotyczącą tego gdzie Barry ukrył ciało zamordowanego senatora Boyda Boyette'a. Funkcjonariusze FBI chcą za wszelką cenę znaleźć zwłoki i są tym zdecydowanie bardziej zainteresowani, niż pomocą zagrożonemu chłopcu. Na szczęście Mark spotyka na swojej drodze charyzmatyczną prawniczkę Reggie Love.

Sympatia czytelnika jest od początku po stronie Marka. Nawet nie chciałam brać pod uwagę, że chłopcu może się nie udać, tak genialnie bowiem jest skonstruowana ta postać. Chłopiec jest niezwykle rezolutny i nad wiek dojrzały, co zapewne wynika z jego trudnego dzieciństwa i przejść ze znęcającym się nad rodziną ojcem. Gdyby nie fakt, że czasem pląta się w zeznaniach albo nie potrafi powstrzymać płaczu, zupełnie zapomniałabym, że jest jedenastoletnim dzieckiem. Rozsądku i poczucia odpowiedzialności za rodzinę mógłby mu pozazdrościć niejeden dorosły. Ale nawet tak inteligentne dziecko potrzebuje wsparcia. I tu pojawia się kolejna wielowarstwowa i intrygująca postać, czyli Reggie Love. To kobieta około pięćdziesiątki, która też nie ma za sobą łatwego życia. Tak naprawdę o mało kiedyś nie umarła. Potem odbiła się od dna, skończyła prawo i postanowiła pomagać dzieciom. Na początku to ona prowadzi Marka. Nie jest jednak tak, że chłopiec nie ma swojego zdania. Docieranie się tych dwojga jest nawet ciekawsze, niż sam wątek kryminalny. W "Kliencie" nie brakuje też gradacji napięcia czy naprawdę emocjonujących momentów. Wszystko to sprawia, że na pewno jeszcze do jego prozy powrócę.

http://zapiekankakulturalna.blogspot.no/2013/01/pierwsze-spotkanie-z-johnem-grishamem.html

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Zimowy wiatr na twojej twarzy

Rzadko mam tak, że od pierwszej strony czuję, że już siedzę w opisywanej historii. W przypadku "Zimowego wiatru..." tak się stało. Nie będzi...

zgłoś błąd zgłoś błąd