Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Płatki na wietrze

Tłumaczenie: Elżbieta Podolska
Cykl: Rodzina Dollangangerów (tom 2)
Wydawnictwo: Phantom Press
6,78 (400 ocen i 68 opinii) Zobacz oceny
10
43
9
42
8
49
7
103
6
67
5
48
4
23
3
15
2
2
1
8
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Petals on the Wind
data wydania
ISBN
83-7075-522-4
liczba stron
390
język
polski
dodała
Alicja

Inne wydania

Po tajemniczej śmierci jednego z braci rodzeństwo Dollangangerów decyduje się na ucieczkę z ponurego poddasza w domu dziadków, gdzie matka i babka więziły je przez blisko trzy i pół roku. Cathy, Chris i mała Carrie trafiają do domu doktora Paula Sheffielda, który - osamotniony po śmierci żony i syna - roztacza opiekę nad dziećmi. Wydaje się, że ich los się wreszcie odmienił i że każde z nich...

Po tajemniczej śmierci jednego z braci rodzeństwo Dollangangerów decyduje się na ucieczkę z ponurego poddasza w domu dziadków, gdzie matka i babka więziły je przez blisko trzy i pół roku. Cathy, Chris i mała Carrie trafiają do domu doktora Paula Sheffielda, który - osamotniony po śmierci żony i syna - roztacza opiekę nad dziećmi. Wydaje się, że ich los się wreszcie odmienił i że każde z nich znalazło właściwą drogę w życiu. Jednak koszmary przeszłości nie dają się tak łatwo zapomnieć, a wiszące nad młodymi bohaterami rodzinne przekleństwo wciąż daje o sobie znać...

(II część cyklu Dollanganger)

 

źródło opisu: Wydawnictwo Phantom Press International, 1993

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 803
malaMi | 2012-10-03
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 12 października 2012

„Płatki na wietrze” to już drugi tom sagi Virginii C. Andrews. Szukając w Internecie opinii na temat kolejnych części, z przykrością czytałam negatywne recenzje tejże. Z przykrością – bo pierwsza część była dla mnie niesamowicie porywająca, więc liczyłam na to, że kolejne przedłużą mój zachwyt o kilkaset stron. Zasiadając do „Płatków na wietrze” nie miałam więc wygórowanych oczekiwań i nie nastawiałam się na nic ponad przeciętną. Jakie są moje odczucia po zamknięciu książki? O tym za chwilę. W „Kwiatach na poddaszu” poznajemy czwórkę rodzeństwa: Carrie, Cory’ego, Cathy i Chrisa, którzy zostali zamknięci na strychu i pozbawieni świeżego powietrza, słońca, a przede wszystkim, szansy na normalne dzieciństwo. W kolejnej części sagi, jest ich już tylko troje. Ponure poddasze pozbawiło życia jednego z bliźniąt – Cory’ego. Pozostała trójka decyduje się na ucieczkę i kiedy wydawałoby się, że najgorsze już za nimi… zaczyna się kolejna część. Los stawia na ich drodze doktora Paula, który staje się dla nich opiekunem i najlepszym przyjacielem. Zapewnia rodzeństwu dom, miłość, a także wykształcenie. Chris i Cathy mogą spełniać swoje marzenia, ale problemem pozostaje Carrie. Pozbawiona ukochanego brata bliźniaka, a także świeżego powietrza i promieni słonecznych, jest nienaturalnie niskiego wzrostu, przez co staje się powodem drwin wśród rówieśników. Pozostaje nieszczęśliwym dzieckiem o pięknej, niepasującej do reszty ciała twarzyczce. Perypetie rodzeństwa Dollanganger snują się przez kilkanaście lat, przez które Cathy – słynna primabalerina - nieustannie planuje zemstę na matce. Virgina C. Andrews doskonale ukazuje ciemną stronę ludzkiej natury, gdzie ludzie dla pieniędzy i zaspokojenia własnych potrzeb, nie tylko finansowych, posuwają się do niewyobrażalnych zbrodni. To sprawia, że książki autorki trzymają w napięciu, dając jednocześnie czytelnikowi nadzieję, że wszystko dąży do szczęśliwego zakończenia. Ale czy na pewno?
Po przeczytaniu „Płatków na wietrze” jestem pozytywnie zaskoczona. Wpływ na to na pewno miało moje nastawienie, oczekiwałam czegoś, co mnie znudzi, rozczaruje, a stało się dokładnie odwrotnie. Nie było to jednak to samo, co w przypadku lektury „Kwiatów na poddaszu”. Fabuła momentami była naciągana, niekiedy nudziła, ale całokształt pozwala mi ocenić tę książkę inaczej, niż się spodziewałam. Minusem w moim odczuciu jest tocząca się w zawrotnym tempie akcja. Nagłe przeskoki o kilka lat w przód sprawiają, że czytelnik łatwo może się pogubić, a jednocześcnie czuć niedosyt wynikający z krótkiego opisu życia w konkretnym przedziale czasowym. Zdecydowanie polecam drugą część sagi pióra V.C. Andrews tym, którzy mieli przyjemność czytać pierwszą i są ciekawi jak potoczyły się dalsze losy rodzeństwa. Sama na pewno sięgnę w najbliższym czasie po kolejną część, chociaż szczerze mówiąc nie mam pojęcia, co jeszcze można dopisać do niebanalnego życiorysu Dollangangerów.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Śliski interes

Dobra kontynuacja cyklu. Jest z czego się pośmiać. Intryga ciekawa, na minus że bohaterom w zasadzie ratuje tyłki bardzo szczęśliwy zbieg kilku różnyc...

zgłoś błąd zgłoś błąd