Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Powracająca fala

Książka jest przypisana do serii/cyklu "Książka Nowego Czytelnika". Edytuj książkę, aby zweryfikować serię/cykl.
Wydawnictwo: Czytelnik
6,19 (295 ocen i 13 opinii) Zobacz oceny
10
4
9
13
8
31
7
87
6
74
5
52
4
13
3
17
2
2
1
2
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
5907632897419
liczba stron
207
słowa kluczowe
kapitalizm, krzywda ludzka
kategoria
klasyka
język
polski
dodał
Arek

Inne wydania

Książka z samego tytułu pachnie filozofią. Autor mówi że wszystko ma swój skutek i prędzej czy później do nas wróci jak "Powracająca fala".

 

źródło opisu: opis własny

źródło okładki: zdjęcie własne

książek: 0
| 2013-02-19
Na półkach: Przeczytane, Proza

Opinia zaznaczona jako spoiler. Pokaż ją.

Oceniając "Powracającą falę", należy wziąć pod uwagę kilka istotnych aspektów, z których najwyraźniej zarysowuje się umiłowany przez pozytywistów motyw "pracy u podstaw". Widzimy kultystę pracy, starszego Adlera - chociaż powinnam nazwać go raczej czcicielem pieniędzy - który poświęca większość życia mozolnemu acz konsekwentnemu zdobywaniu fortuny. Widzimy nakreśloną pospiesznie postać szlachcica, oferującego przygarniętym pod skrzydła chłopskim dzieciom wszechstronne wykształcenie. Wreszcie widzimy także owoc owej edukacji, odznaczający się pracowitością i wytrwałością na tle nieoświeconej tłuszczy.

To właśnie postać Gosławskiego najmilej zapisała się w mojej pamięci. Spokojny, skromny człowiek, dobry mąż i ojciec, dążący krok po kroku do spełnienia największego marzenia i jednocześnie zapewnienia rodzinie lepszego, pewniejszego bytu - cóż można mu zarzucić? Jego nagła, niefortunna śmierć wzruszyła mnie do głębi. Żelazna obręcz zacisnęła się wokół mojego serca, kiedy wraz z tym poczciwym, prostym żywotem bezpowrotnie uleciały mające się niedługo ziścić sny.
Zdaję sobie sprawę, że wśród nas znajduje się mnóstwo podobnych Gosławskiemu - zatwardziałych fantastów, którym spełnienie marzeń uniemożliwia sytuacja finansowa. Owszem, oszczędzanie stanowi pewien sposób, zazwyczaj jednak bieżące sprawy okazują się istotniejsze od odwlekanego w czasie spełnienia płochych marzeń. Poza tym nigdy nie możemy być pewni, kiedy Śmierć zapuka do naszych drzwi...

Tą oto okrężną drogą dochodzimy do pośredniej przyczyny śmierci Gosławskiego – wyczerpania, powodowanego jawnym wyzyskiem. Starszy Adler z rozkoszą puścił w niepamięć własną robotniczą przeszłość oraz bezzwłocznie postawił się wyżej w hierarchii od swych podwładnych. Od samego początku kariery mający ściśle określony plan życiowy, traktuje pracowników jak narzędzia, służące ich spełnieniu. Nie muszę chyba uzasadniać, dlaczego taka postawa wydaje mi się karygodna. Osoby podobne Gotliebowi powinny zostać odsunięte od posad wiążących się ze zwierzchnictwem nad innymi ludźmi.

Trzeci i ostatni problem, jaki zamierzam poruszyć, dotyczy wychowania dziecka - konkretnie zaś syna Adlera. Nie muszę dowodzić, że rozpieszczanie nie stanowi najlepszej metody wychowawczej - potwierdzenie tej tezy odnaleźć można chociażby w osobie Zygmunta, syna Andrzejowej z powieści "Nad Niemnem". W tej historii moją uwagę przykuło coś innego - fakt, że Gotlieb Adler przygotowywał potomka nie do pozytywistycznej egzystencji, a do spełnienia SWOICH pragnień. Podobne zjawisko można zaobserwować również we współczesnych czasach: niektórzy ludzie z góry snują koncepcję życia przyszłych pociech, kierując się niezrealizowanymi niegdyś ideami. Efektem podobnych działań może być np. smutna, melancholijna baletnica, która została baletnicą, ponieważ jej matka zawsze pragnęła nią być...

Wiele problemów poruszonych w "Powracającej fali" można przenieść w realia XXI wieku. Mimo że od pokolenia Prusa dzieli nas grubo ponad sto lat, niektóre zagadnienia pozostają nadal aktualne. Hm... Czyżby powszechny rozwój cywilizacyjny i kulturowy stanowił jedynie kotarę, za którą kryją się miliony ludzkich duchów, popełniających wciąż i wciąż te same błędy? Czyżby wszechobecny postęp ograniczał się tylko do rozwoju coraz to nowszych technologii? I wreszcie - czy wolno nam twierdzić, że wyznajemy poglądy świeższe oraz poprawniejsze od przekonań przodków?

Niekiedy odnoszę wrażenie, że literatura światowa powinna ponownie zaczerpnąć z popularnego w średniowieczu moralitetu.

Nie łudźmy się: fala krzywdy powróci. Zawsze.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Zdobywcy oddechu

Trzech mężczyzn, którzy na co dzień muszą mierzyć się z różnymi przeciwnościami losu. Wiktor od zawsze marzył by zostać pisarzem, a jednak jest profes...

zgłoś błąd zgłoś błąd