Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Światła pochylenie

Wydawnictwo: Initium
6,99 (734 ocen i 139 opinii) Zobacz oceny
10
54
9
105
8
104
7
219
6
112
5
84
4
31
3
14
2
8
1
3
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
A Certain Slant of Light
data wydania
ISBN
978-83-927322-4-2
liczba stron
232
słowa kluczowe
powieść, duchy,
język
polski

"Ktoś na mnie patrzył. To dość niezwykłe uczucie, kiedy jest się martwym..." Duch Helen przebywał właśnie w klasie angielskiego szkoły średniej, kiedy to poczuła - po raz pierwszy od 130 lat patrzyły na nią ludzkie oczy. Oczy należące do chłopca, który aż do tej chwili niczym szczególnym się nie wyróżniał. Równocześnie przerażona i zaintrygowana Helen zaczyna czuć, że coś ją do niego...

"Ktoś na mnie patrzył. To dość niezwykłe uczucie, kiedy jest się martwym..." Duch Helen przebywał właśnie w klasie angielskiego szkoły średniej, kiedy to poczuła - po raz pierwszy od 130 lat patrzyły na nią ludzkie oczy. Oczy należące do chłopca, który aż do tej chwili niczym szczególnym się nie wyróżniał. Równocześnie przerażona i zaintrygowana Helen zaczyna czuć, że coś ją do niego przyciąga. Fakt, że on przebywa w ciele, a ona nie, stanowi dla nich pierwsze wyzwanie. Walcząc o znalezienie drogi do bycia razem, odkrywają sekrety swojej własnej przeszłości jak również szczegóły z życia młodych ludzi, których ciała przejęli.

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 2236
hiliko | 2010-11-08
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 08 listopada 2010

Kiedy przez sto trzydzieści lat bycia martwym nie masz z kim porozmawiać, kogo ani czego dotknąć, z pewnością czujesz się osamotniony. Jak więc czujesz się po tak długim czasie widząc, że ktoś wreszcie Cię dostrzega? Radość, szok, a może przerażenie?
Główną postacią jest Helen - duch dwudziestosiedmioletniej kobiety, który nawiedza kolejne osoby, zwane przez nią gospodarzami. Miała ich już czterech czy pięciu. Towarzyszyła właśnie obecnemu - profesorowi Brownowi, nauczycielowi angielskiego, podczas kolejnej lekcji, kiedy zorientowała się, iż ktoś na nią patrzy. Ale... jak to możliwe, skoro przez około sto trzydzieści lat była niewidzialna ani niesłyszalna? Logiczna odpowiedź jest jedna : musi to być osoba, która jest tym samym co i Helen. Mimo iż przez tak długi okres potrzebowała rozmowy, dotyku, wysłuchania, teraz nie wie, co robić.
Głównym wątkiem w powieści były relacje między dwoma postaciami - ich wzajemnym poznawaniu siebie, uczuciu wzmacniającym się ze strony na stronę. Bohaterzy ci mają wiele wspólnego : zapomnianą przeszłość, wydarzenia bolące jak otwarta rana, chęci, pragnienia i marzenia, a przede wszystkim obydwoje są tym samym - Światłem, dlatego rozumieją się doskonale. Z przyjaciół stają się partnerami, zakochują się w sobie wraz z nadzieją i wiarą, że jutro będzie lepiej. Wspólnie pokonują przeszkody, aby osiągnąć wymarzone cele.
Wyobrażacie sobie być Światłem? To musi być strasznie trudne. Nie ma nikogo mogącego poradzić, instrukcji obsługi, żadnych zasad ani morałów. Prawie tak jak życie, ale żyjąc, mamy możliwość rozmowy, zapytania, wychowują nas ludzie bardziej doświadczeni, uczą - jak żyć. Bycie Światłem wydaje się być zupełnie inną rasą, odosobnionym człowieczeństwem.
"Problem w byciu Światłem tkwi w tym, że nie ma nikogo, kto mógłby wszystko wyjaśnić. Zasady poznaje się wtedy, kiedy się je łamie." [1]
"Światła pochylenie" to debiutancka powieść Laury Whitcomb, muszę przyznać, że bardzo udana. Pisarkę zainspirował wiersz Emily Dickinson - "There's a certain Slant of light" ("Bywa światła Pochylenie").
Autorka rewelacyjnie prezentuje praktycznie niemożliwą historię miłosną, łącząc ją z prawdziwymi problemami ludzi, między innymi nastolatków niepotrafiących się odnaleźć w zarzuconym im środowisku. Doskonała książka na zimne, jesienne czy też zimowe wieczory. Myślę, że odnajdą się w niej nie tylko fani "Zmierzchu".

[1] - "Światła pochylenie", Laura Whitcomb, str. 59.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Pikantne historie dla pendżabskich wdów

Przyznam szczerze, że do sięgnięcia po tę pozycję skłonił mnie jej tytuł : długi, sugestywny i nie do końca zdradzający fabułę. Zresztą muszę pochwali...

zgłoś błąd zgłoś błąd