Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Gambit magika

Tłumaczenie: Piotr W. Cholewa
Cykl: Belgariada (tom 3)
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka, Prószyński i S-ka
7,04 (305 ocen i 6 opinii) Zobacz oceny
10
18
9
37
8
38
7
114
6
57
5
32
4
4
3
4
2
1
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Magician's gambit
data wydania
ISBN
8373379428
liczba stron
280
słowa kluczowe
Belgariada, Garion, Polgara, Belgarath
język
polski

Inne wydania

CeNedra, księżniczka imperialnej Tolnedry, przyłączyła się do niebezpiecznej wyprawy, której celem jest odzyskanie skradzionego Klejnotu, mającego jakoby chronić krainy Zachodu przed złym bogiem Torakiem. I niespodziewanie dla siebie odkrywa, że żywi ciepłe uczucia dla Gariona, naiwnego chłopca z farmy, który musi dotrzeć do tajemniczej wieży w ośrodku zła, by osobiście odebrać...

CeNedra, księżniczka imperialnej Tolnedry, przyłączyła się do niebezpiecznej wyprawy, której celem jest odzyskanie skradzionego Klejnotu, mającego jakoby chronić krainy Zachodu przed złym bogiem Torakiem. I niespodziewanie dla siebie odkrywa, że żywi ciepłe uczucia dla Gariona, naiwnego chłopca z farmy, który musi dotrzeć do tajemniczej wieży w ośrodku zła, by osobiście odebrać Klejnot.Porywające. Sięga do właściwych podstaw fantasy. Walczący bogowie, intrygi polityczne, nadprzyrodzone istoty i zachwycająco ludzcy czarodzieje.Publishers WeeklyDavid Eddings Sławę przyniosła mu pierwsza seria fantasy Belgariada. Jego żona Leigh od początku uczestniczyła w powstawaniu kolejnych książek. Oprócz pięciotomowego, sztandarowego cyklu Belgariada, David wydał równie słynny Malloreon oraz kilkutomowe serie Elenium, Tamuli oraz Belgarath Czarodziej i Polgara Czarodziejka. Książki Eddingsów należą do klasyki gatunku, są wciąż odkrywane przez kolejne pokolenia czytelników, stanowiąc również inspirację dla wielu pisarzy fantasy. Rok wydania: 2005;

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 0
| 2013-05-09
Na półkach: Fantastyka

Opinia zaznaczona jako spoiler. Pokaż ją.

Z serii "logika polskich bibliotek": z pięciu tomów cyklu zakupić cztery w wydaniu Amber, jeden zaś (i to jeszcze środkowy) - w wydaniu Prószyńskiego. Epic genius.

Co to ja miałam... Ach, tak... MAPKA! *dziki pisk radości oraz szelest składanych na papierze pocałunków*

Dobrze, przechodząc do właściwej części opinii: trzecia część "Belgariady" nie ustępuje w niczym poprzedniczkom. Drużynę Belgaratha, która z rozdziału na rozdział przeobraża się powoli w drużynę Gariona, zasilił swą skromną osobą świątobliwy Relg, który miewa grzeszne myśli o kobietach. Poza tym wiele się nie zmieniło: bohaterowie pozostają w ciągłej podróży (ten motyw jest charakterystyczny dla wszystkich powieści Eddingsa, lecz cóż... nie sposób ratować świata, siedząc w knajpie przed kufelkiem piwa), Belgarion wyraźnie zaczyna dorastać (mam tu na myśli głównie sferę psychiczną, choć i pod względem fizycznym pewnie przestanie niedługo ustępować starszym towarzyszom), zaś Polgara i Ce'Nedra wciąż przyprawiają mnie o syndrom rzeźnika (objawia się on nieokiełznaną chęcią sięgnięcia po nóż). Magia poczyna odgrywać w przygodach naszej drużyny coraz istotniejszą rolę, bogowie natomiast nabierają zwyczaju zstępowania na ziemię oraz udzielania rozkazów krnąbrnym podopiecznym (tak, głównie do pana piję, panie UL).

Być może nie wszyscy doznali podobnego wrażenia, jednakże zdaje mi się, iż w "Gambicie Magika" Eddings postanowił wyraźniej zarysować postać Silka (co było niegłupim pomysłem). Wiele istotnych wątków poczęło nagle krążyć wokół owego sprytnego Drasanina: na niego spadła odpowiedzialność przeprowadzenia bohaterów przez Południowy Szlak Karawan w Cthol Murgos, jego musieliśmy wyciągać z więzienia Taura Urgasa... oraz, rzecz jasna, jemu towarzyszyliśmy podczas pojedynku z przewijającym się na przestrzeni stronic już od pierwszego tomu Kordochem alias Brillem. Prawdę mówiąc, uważam tę walkę za wiele bardziej pasjonującą od starcia Belgaratha z Ctuchikiem. Dwóch równych sobie, nawet szanujących się wzajemnie przeciwników, walczących w sposób niespotykany wśród potężnych Chereków, rycerskich Arendów lub preferujących walkę konną Algarów... Muszę przyznać, iż z ogromną chęcią zgłębiłabym historię szalbierstw spowitego mgiełką niejakiego sekretu, wyspecjalizowanego w subtelnych sztukach walki księcia Kheldara.

Ctuchik naprawdę sądził, iż uda mu się zatrzymać Klejnot dla siebie? Doprawdy, ładnego ucznia wyhodował sobie Torak na własnym łonie.

Czy wy także macie tak przerażającą słabość dla Podarka? Według mnie ten chłopczyk jest absolutnie i bezsprzecznie słodziutki.

Najwyższy czas się zbierać, zaraz runą ostatki murów Rak Cthol... Poza tym Torak sam się nie obudzi.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Łotr cz.1

Drugi tom trylogii zaczyna się dużo ciekawiej niż pierwszy. Lorkin wciąż przebywa w kryjówce Zdrajców i z uwagą przygląda się ich życiu i zwyczajom....

zgłoś błąd zgłoś błąd