Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Gosposia prawie do wszystkiego

Wydawnictwo: Sol
6,81 (1578 ocen i 154 opinie) Zobacz oceny
10
106
9
150
8
221
7
490
6
306
5
192
4
40
3
49
2
8
1
16
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
978-83-925879-3-4
liczba stron
352
kategoria
Literatura piękna
język
polski
dodała
espeja

Inne wydania

Świat otwiera przed nami nieograniczone możliwości - do takiego wniosku dochodzi bohaterka książki i ma rację. Aby jednak z nich skorzystać, trzeba być otwartym na ten świat, nie bać się zmian ani wyzwań, nie zasklepiać w utartych zwyczajach i poglądach. Trzeba iść do ludzi, nie zastanawiając się, co nam to da i czy aby ktoś nie zrobi nam krzywdy. No risk, no fun! Czy prawie-doktorantka,...

Świat otwiera przed nami nieograniczone możliwości - do takiego wniosku dochodzi bohaterka książki i ma rację. Aby jednak z nich skorzystać, trzeba być otwartym na ten świat, nie bać się zmian ani wyzwań, nie zasklepiać w utartych zwyczajach i poglądach. Trzeba iść do ludzi, nie zastanawiając się, co nam to da i czy aby ktoś nie zrobi nam krzywdy. No risk, no fun! Czy prawie-doktorantka, literaturoznawczyni, może z własnej woli zostać gosposią pracującą "po domach"? I to nie w Ameryce, ale u nas, w Polsce? Czy można mieć radość z pracy? Czy można pokochać kogoś o pięćdziesiąt lat starszego od siebie? Albo o pięćdziesiąt lat młodszego? Czy trzeba tkwić w związku z osobą, która uczyniła nam krzywdę? Zakres naszej wolności jest szerszy niż czasami chcemy to przyznać.

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (2597)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 194
Marlena | 2013-12-22
Przeczytana: 09 grudnia 2013

Maria przez kilka lat swojego małżeństwa spełnia rolę pokojówki, kucharki, sprzątaczki, orędowniczki ładu i organizatorki sprawnie funkcjonującego życia domowego. Któregoś dnia orientuje się że nie kocha już swojego męża, który ogranicza jej wolność i plany, na rzecz zajmowania się domem i bycia ozdobą mężczyzny, a posłuszeństwo wymusza przy pomocy siły. Kiedyś "...byli w sobie naprawdę zakochani. Aleksowi przeszło to jakby szybciej. Być może dlatego, że pan i władca szybciej nuży się posłuszną niewolnicą niż posłuszna niewolnica panem i władcą. Bycie panem jest seksy. Bycie niewolnicą tylko do pewnego momentu..." Postanawia o siebie zawalczyć, a kiedy mąż podnosi na nią rękę, odchodzi i rozpoczyna nowy etap swojego życia, postanawia pracować jako pani domu do wynajęcia. Pomagają przyjaciele ci starzy i ci nabyci, a pomysł, który wymyśliła sobie bohaterka, okazał się naprawdę zabawny.
Monika Szwaja pisze prostym językiem ale jej książki bardzo mnie bawią i trafiają prosto do...

książek: 0
| 2013-10-27
Przeczytana: 25 października 2013

Jeśli chodzi o książki rozluźniające, pozwalające rozpłynąć się ze śmiechu to Pani Monika jest dla mnie numerem 1 wśród autorów.
Gosposia ma na imię Maria, jest inteligentną, wykształconą i zakochaną kobietą. Ma bogatego i pociągającego ją męża, którym jej rodzice są wprost zachwyceni. Czego może jej brakować? Na przykład realizowania siebie, bo mąż wymaga, żeby w całości swój czas poświęciła na prowadzenie domu. Czara przelewa się, kiedy szanowny małżonek ją uderza. Dokąd Maria mu ucieknie i jaki znajdzie sposób na swoje dalsze życie? Tego dowiecie się z książki.
Oczywiście śmiechu będzie co nie miara-to Wam mogę obiecać.
Aaaa i jeszcze jedno! Uwielbiam kiedy spotykam w książkach bohaterów innych książek :)U Pani Szwaji w każdej następnej książce spotykamy gdzieś "między wierszami" dobrze znanych nam już mieszkańców Szczecina i okolic

Polecam
Anka

książek: 2391
Koronczarka | 2012-06-10
Na półkach: Przeczytane, Ulubione, Posiadam
Przeczytana: 10 czerwca 2012

No, ja wiem, że fabuła jest przewidywalna do bólu, że wiele sytuacji naciąganych i niestety niewiele mają wspólnego z rzeczywistością, gdzie niestety dominuje kolor szary, a nie czarno-biały ułatwiający czytelnikowi orientację kogo lubić a kogo nie, kto ma rację a kto jest zimnym draniem. I że książki Moniki Szwai kiedyś zaliczono by do kategorii książek dla kucharek. Ale tak wiele osób próbuje napisać książkę dla tych, którzy potrzebują pocieszenia, wyciszenia, drogowskazu, oderwania się od..., powiedzenia, że dasz radę i z tym....i nie łam się itd. Czyli dla współczesnej kobiety, która znalazła się niestety w czasie przejściowym, w którym mężczyzna stracił swoją dawną pozycję i nie jest w stanie już któreś pokolenie wymyślić sobie jakiejś innej pozy, w której byłoby mu do twarzy i mógłby się przydać do czegokolwiek na dłuższą metę. I nikt tego nie robi tak dobrze jak ta właśnie autorka. Książki Moniki Szwai powinni czytać mężczyźni, bo to by im pomogło to miejsce znaleźć, zamiast...

książek: 340
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 10 września 2013

Fajna lekka lektura, dla poprawy nastroju. Typowo kobieca. Autorka pokazuje, że nie wszystkie kobiety nadają się na gospodynie domowe na wyłączność. Mają swoje cele i marzenia, które mogą spełnić jeżeli tylko zaczną je realizować i odrzucą wszystko to, co je blokuje. Tak jak w każdej powieści Pani Moniki (które czytałam :)) motywem przewodnim jest prawdziwa miłość, na którą warto czekać.
Polecam

książek: 298
Jola | 2015-02-27
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: luty 2015

Niestety muszę przyznać, że trochę męczyłam się nad tą książką...

Pani Monika ma naprawdę bardzo przyjemny styl pisania....lekki, z humorem, z dystansem..., ale fabuła...niestety w ogóle mnie nie porwała.
Niedoszła pani doktor, pracująca niegdyś na Uniwersytecie podejmuje się pracy jako sprzątaczka w obcych domach, stawiając przy tym mocno wygórowane żądania... Ponadto ta idealność głównej bohaterki i te ciągłe zbiegi okoliczności...powiązanie wszystkiego z wszystkim...trochę przekoloryzowane.

Było to moje pierwsze spotkanie z twórczością pani Moniki, jednak na pewno nie ostatnie :) Choć następnym razem nim wybiorę z półki kolejną jej pozycję najpierw zapoznam się głębiej z fabułą :)

książek: 519
Monica | 2015-02-07
Na półkach: Przeczytane, E-booki
Przeczytana: 07 lutego 2015

Oddana miłość, ubezwłasnowolnienie, strach, ucieczka, smutek, nowa rzeczywistość, nowe życie, na nowej drodze życzliwi ludzie…
Od pierwszych stron zżyłam się emocjonalnie z książką i jej bohaterką. To moja pierwsza książka tej autorki i bardzo podoba mi się jej styl. Czułam w niej jakiś czar, nieodparty urok, nostalgię dawnych lat, brak pogoni za czasem i pieniędzmi, mimo, że od połowy zrobiła się mocno przewidywalna (choć zakończenie pozostało otwarte).
Z chęcią sięgnę po inne tytuły.

książek: 812
marysienkap | 2015-02-18
Na półkach: 2015, Z biblioteki, Przeczytane
Przeczytana: 17 lutego 2015

Sięgając po tę pozycję miałam nadzieje na przyjemna, lekką, zabawną lekturę. Niestety "Gosposia prawie do wszystkiego" okazała się zwyczajnie nudna. Akcja ciągnęła się jak flaki z olejem, na które poświęciłam aż trzy dni. Tak, myślę że był to zmarnowany czas. Nie mniej jednak nie rezygnuję z tej autorki ostatecznie. Przeczytam jeszcze kilka powieści pani Moniki Sz. by wyrobić sobie zdanie na temat jej twórczości.

książek: 265
Monika | 2014-05-07
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 08 maja 2014

Sięgając po tę książkę, nie miałam zbyt wygórowanych oczekiwań. Tym większe było moje zdziwienie, kiedy po jakimś czasie spostrzegłam, że minęło kilka godzin, a już pół powieści za mną. Być może to zasługa świetnie skonstruowanej postaci Mareszki- głównej bohaterki i tytułowej gosposi od wszystkiego... Książka jest pełna humoru, zabawnych zwrotów, a poza tym odwołań do literatury i muzyki rosyjskiej. Bohaterowie tacy jak kochliwy Sasza, szarmancki starszy pan Stefan, dobroduszne Lila i Róża oraz wielu innych, czynią powieść interesującą i wielowątkową. Warto przeczytać.

książek: 1353

I końcu trafiłam na powieść autorki, która mi się bardzo spodobała! Ciepła i pouczająca opowieść o rozpoczynaniu nowego, okraszona dobrym humorem i żywym językiem. Lekka i przyjemna, ale także pouczająca. Idealna na lato. Polecam gorąco.

książek: 5099
MoniS | 2015-10-14
Przeczytana: 14 października 2015

Na nowo odkrywam nasz wspaniala polska pisarke Monike Szwaje. Ogromnie podoba mi sie kunszt literacki tej Pani I z wielka przyjemnoscia bede siegac po kolejne jej ksiazki!
'Gosposia prawie do wszystkiego' urzekla mnie ciekawymi bohaterami, niesztampowymi bohaterami I ciekawymi rozwiazaniami. I cieszy mnie bardzo 'nie-cukierkowosc' przebiegu akcji polaczona z poczuciem humoru :)

Jesli szukacie czegos co natchnie Was optymizmem, przywroci wiare w ludzi, czasem wprawi w zadume a jednoczesnie rozbawi, siegnijcie po ksiazki Pani Moniki, bardzo polecam :)
Tym bardziej ze diametralnie rozni sie ona od wielu powstajacyh teraz dziel na jedno kopyto o skrzydzwonej kobiecie uciekajacej na wies.
Osobiscie nie moge sie juz doczekac jej kolejnej ksiazki w moich lapkach.

zobacz kolejne z 2587 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd