Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Krwawy południk albo Wieczorna łuna na Zachodzie

Tłumaczenie: Robert Sudół
Wydawnictwo: Wydawnictwo Literackie
7,17 (987 ocen i 109 opinii) Zobacz oceny
10
94
9
153
8
193
7
260
6
135
5
62
4
32
3
40
2
12
1
6
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Blood Meridian, or the Evening Redness in the West
data wydania
ISBN
9788308044766
liczba stron
444
słowa kluczowe
powieść, Ameryka
język
polski
dodał
Snoopy

Inne wydania

Oparta na autentycznych wydarzeniach z połowy XIX wieku historia czternastoletniego chłopca, który pewnego dnia ucieka z domu od owdowiałego ojca pijaka i wyrusza na Południe. Wkracza na drogę, która przypomina podróż Dantego w głąb Piekła. To czasy bezlitosnej masakry Indian, ciemne karty w historii Ameryki, naznaczone przemocą i bezprawiem. 'Arcydzieło. Połączenie „Piekła”, „Iliady” i „Moby...

Oparta na autentycznych wydarzeniach z połowy XIX wieku historia czternastoletniego chłopca, który pewnego dnia ucieka z domu od owdowiałego ojca pijaka i wyrusza na Południe. Wkracza na drogę, która przypomina podróż Dantego w głąb Piekła. To czasy bezlitosnej masakry Indian, ciemne karty w historii Ameryki, naznaczone przemocą i bezprawiem.

'Arcydzieło. Połączenie „Piekła”, „Iliady” i „Moby Dicka”. Dawno nie czytałem podobnej książki. Wspaniałe, zapierające dech w piersi dzieło'. (John Banville)

 

źródło opisu: http://www.wydawnictwoliterackie.pl

źródło okładki: http://www.wydawnictwoliterackie.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 193
plast | 2012-03-11
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 11 marca 2012

Zachwycony "Drogą", jej klimatem i charakterystyczną formą prowadzenia opowieści sięgnąłem po "Krwawy południk" licząc na co najmniej tak samo dobry kawałek literatury. Miałem do tego pełne prawo zważywszy na fakt, iż klimaty postapokaliptyczne i dzikiego zachodu są mi w równym stopniu bliskie. Niestety, rozczarowałem się.

Początek przygody z tą książką nie był zły, autor sugestywnie buduje klimat swojej opowieści, poznajemy wyraziste postacie, można się wciągnąć. Będąc jednak gdzieś w okolicach jednej trzeciej lektury zaczęłą mi się świecić lampka, która nie zgasła praktycznie aż do końca. Lampka wyraźnie sugerowała, że w kółko czytam o tym samym, a n-ty z rzędu opis mordów i różnej maści okropności nie robi na mnie żadnego wrażenia, wręcz mnie nudzi.

Autor nie zdołał mnie wciągnąć fabułą, im dalej w las tym bardziej po lekturę sięgałem raczej z chęci szybszego skończenia i odłożenia na półkę, niż faktycznej przyjemności. Klimat to trochę za mało jak na tę długość opowieści. Powieść można spokojnie skrócić o kilkaset stron i nic nie stracić, a zyskać trochę czasu na bardziej wartościowe lektury.

Kiepskiej treści dopełnia forma - sprawdzona w "Drodze" tutaj po pewnym czasie zaczyna drażnić. Być może autor z braku stosowania interpunkcji przy dialogach i innych niewygodnych dla czytelnika drobiazgów zrobił swój znak rozpoznawczy, niemniej zupełnie się to w tej powieści nie sprawdza. A szczytem jest wrzucenie całej masy istotnych dla fabuły dialogów w obcych językach bez jakiegokolwiek tłumaczenia. Owszem, mogę się domyślać, mogę olać, mogę też wklepać to do google translatora i się dowiedzieć o co chodziło, może przy okazji się czegoś nauczę. Tylko jeszcze trzeba mnie do tego zachęcić, a tego autor nie potrafił zrobić.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Był sobie pies

Książkę "Był sobie pies" bardzo szybko przeczytałam. Mocno urzekła mnie historia psa i jego chłopca, bo historię tę śledzimy z perspektywy p...

zgłoś błąd zgłoś błąd