Literacka podróż do przyszłości, czyli o książkach, które wyprzedziły swoje czasy

Anna Sierant
21.03.2021

Podczas lektury niektórych powieści można się zdziwić, że nie zostały napisane niedawno, bo ich bohaterowie zdają się być osadzeni w zdecydowanie współczesnej rzeczywistości. Z kolei postaci z innych dzieł, choć przedstawione w konkretnym momencie z przeszłości, swoją postawą i poglądami zdecydowanie do epoki, w której żyją, nie przystają. Nie zapominajmy też o samych pisarzach – niektórzy z nich niemal przewidzieli w swoich utworach, jakich wynalazków, odkryć ludzkość dokona za wiele lat.

Literacka podróż do przyszłości, czyli o książkach, które wyprzedziły swoje czasy cdd20 / pixabay
Reklama

Kasandra, Sybilla, Wernyhora czy… ksiądz Piotr z „Dziadów” Mickiewicza – prorocy, wieszcze, osoby potrafiące przewidzieć przyszłość. W literaturze i kulturze takich postaci jest niemało, jednak to zawsze ich wyznawcy, pomysłodawcy, twórcy nadawali im te wyjątkowe moce. Również i wśród autorów książek nie zabrakło tych, którzy przenieśli swoich bohaterów do – jak się potem okazało – bardzo prawdopodobnej wizji przyszłości lub zafundowali im charaktery, postawy, losy zupełnie do czasów, w których żyli, nieprzystające.

Niby (nie tak) dawno temu, a jakby współcześnie

Gambit królowej Walter TevisNaszą podróż w przeszłość zacznijmy od powieści wydanej nie w aż tak odległych czasach (w porównaniu z innymi tu omawianymi), bo w 1983 roku. Mowa o bijącym rekordy popularności niemal 40 lat po pierwszej publikacji „Gambicie królowej” Waltera Tevisa. Do sukcesu utworu przyczynił się na pewno serial nakręcony na jego podstawie, jednak sięgając po samą książkę, można odnieść wrażenie, że jest ona nie mniej współczesna od stworzonej w XXI wieku netflixowej produkcji. Owszem, czytelnik czy czytelniczka wie, że akcja rozgrywa się w latach 50. i 60. XX wieku, ale sami bohaterowie i poruszane w „Gambicie…” kwestie są zdecydowanie współczesne. Beth Harmon to silna, pewna swojej wartości (no dobrze, zyskuje ją z czasem) kobieta, świetnie radząca sobie w męskim świecie szachów. Jej najbliższą przyjaciółką w dzieciństwie, a także po latach jest czarnoskóra Jolene. W powieści Tevisa to kobieta jest bardziej pragnąca zwycięstwa i bardziej zdeterminowana niż mężczyźni, którzy – co też ważne – wspierają ją w jej dążeniach, pomagają odnieść sukces, jak Harry Beltik czy woźny z sierocińca, pan Shaibel. Osądzany o „propagowanie politycznej poprawności” Netflix w rzeczywistości większość tych wywrotowych wątków (choć nie wszystkie) zaczerpnął z książki wydanej kilkadziesiąt lat temu.

Obóz świętych Jean RaspailO rasizm z kolei oskarżano Jeana Raspaila. Ekscentryczny francuski pisarz był zagorzałym monarchistą, więc nie mógł się pogodzić z wprowadzeniem w jego ojczyźnie republiki. Zdecydowanie nie popierał demokracji, nie brał udziału w wyborach, a w 1975 roku napisał „Obóz świętych”, książkę, która opisuje najazd na Europę imigrantów znad Gangesu. Ci, przedstawieni jako najeźdźcy, zbliżają się na Stary Kontynent statkiem, a podróż zajmuje im 50 dni. W tym czasie Europa dyskutuje, jak sobie poradzić z pojawiającym się niebezpieczeństwem, ale nie jest w stanie podjąć żadnej decyzji, kierowana na przemian poprawnością polityczną i humanizmem. W „Obozie świętych” Obcy jest zagrażający, a biały Europejczyk bierny, co być może miało swoją genezę w antydemokratycznych i antyrównościowych poglądach autora. Z bolesną precyzją przewidział on jednak dramat ludzi, którzy w poszukiwaniu lepszego życia, w ucieczce przed głodem, w ekstremalnie trudnych warunkach i w sytuacji nieustającego zagrożenia będą kierować się łodziami na Stary Kontynent.

15 lat przed Raspailem o kwestiach rasowych, jednak w zupełnie inny sposób, pisała Harper Lee w nagrodzonej Pulitzerem powieści „Zabić drozda”. Jej główną bohaterką jest młoda, ale bardzo rezolutna dziewczynka Scout Finch – córka Atticusa, adwokata broniącego Toma Robinsona, Afroamerykanina oskarżonego o zgwałcenie białej kobiety. A pamiętajmy, że akcja powieści dzieje się w latach 30. XX wieku, w małym miasteczku w Alabamie, gdzie i czarny, i biały człowiek zna swoje miejsce, tyle że miejsce tego drugiego jest znacznie wyżej. Wątek ten przeplata się z jeszcze innym – tematem fascynacji (z dużą dozą towarzyszącego jej przerażenia), z jaką Scout i jej brat poświęcają rozważaniom na temat ich sąsiada, od lat, z nieznanych powodów, niewychodzącego z domu. W celu rozwikłania tej zagadki brat i siostra podejmują też różne, nie zawsze bezpieczne działania. Dzięki przedstawieniu perspektywy dziecka obie kwestie: rasizmu i tragicznego powodu, dla którego, jak się okazuje, sąsiad przebywa w domu, przedstawione są w sposób mniej dosłowny niż zazwyczaj, ale może dzięki temu bardziej przejmujący. Harper Lee stworzyła bohaterów, którzy swoją postawą i przekonaniami zdecydowanie wyprzedzali czasy, w których umieszczono akcję książek z nimi w rolach głównych.

George Orwell rok 1984Cofnijmy się teraz do roku 1949, kiedy wychodzi… „Rok 1984” George’a Orwella, o którym w takim zestawieniu nie sposób nie wspomnieć. Przyszły autor, jeszcze przed napisaniem słynnej powieści, pracował najpierw jako milicjant w Birmie, gdzie na własne oczy zobaczył trudny los ludzi, zdanych na łaskę i niełaskę swojego przywódcy. Orwell brał również udział w hiszpańskiej wojnie domowej w latach 1936-1937 i przetrwał II wojnę światową. Być może to na skutek tych doświadczeń potrafił tak dokładnie opisać tragiczną przyszłość (a obecnie nie tak daleką przeszłość). Obraz Londynu podporządkowanego wszechpotężnej władzy państwowej i społeczeństwa podzielonego na klasy oraz jego przedstawicieli – inwigilowanych na każdym kroku – zdecydowanie przypomina czasy komunizmu, który zapanował w wielu państwach Europy (i nie tylko) tuż po wydaniu powieści. Świat po latach docenił twórczość brytyjskiego pisarza o wiele bardziej niż on sam. Ponoć Orwellowi żadna z jego powieści się nie podobała.

Reklama

Techniczne przepowiednie, które ożyły w przyszłości

Poza autorami poruszającymi kwestie różnych problemów społecznych z perspektywy, która zaczęła dominować dopiero w późniejszych latach i tymi, którzy, jak się później okazało, przewidzieli, co wydarzy się w zupełnie nieliterackiej przyszłości, są i tacy, którzy o nowości, rozwoju, pisali w kontekście, nazwijmy go, technologicznym.

Powrót z gwiazd Stanisław LemJednym z takich twórców – technologicznych proroków – był na pewno Stanisław Lem. Wiele z opisanych przez niego rozwiązań (oczywiście w zmodyfikowanej formie) dzisiaj ułatwia nam codzienne życie. W „Obłoku Magellana” możemy przeczytać o przenośnym telewizorze, umożliwiającym zdobycie błyskawicznego dostępu do zasobów Biblioteki Trionów, a współcześnie przecież dzięki smartfonom, też takim „małym telewizorom” uzyskujemy natychmiastowe połączenie z Internetem i jego niemal nieskończoną „biblioteką”. Już w 1961 roku w „Powrocie z gwiazd” Lem pisał z kolei o kryształkach, magazynujących różne treści, do których dostęp był możliwy dzięki specjalnym urządzeniom. U Lema nazywały się one optonami, dzisiaj to czytniki e-booków. Jak pisał autor „Powrotu z gwiazd”:

„Książki to były kryształki z utrwaloną treścią. Czytać można je było za pomocą optonu. Był nawet podobny do książki, ale o jednej, jedynej stronicy między okładkami. Za dotknięciem pojawiały się na niej kolejne karty tekstu”. 

Cyberiada Stanisław LemZ kolei w „Cyberiadzie” Lem przedstawił spotkanie na jednej z asteroid Trurla i wygnanego dyktatora, któremu – aby mógł pozostać wierny swoim „zainteresowaniom” – ten pierwszy konstruuje mikroświat o wielkości pudełka do porządzenia sobie. Nic więc dziwnego, że Will Wright, jeden z twórców The Sims wspominał, że m.in. „Cyberiadą” inspirował się podczas tworzenia gry, która podbiła później cały świat.

Podróż na księżyc VerneKolejnym literackim wizjonerem był z pewnością Juliusz Verne – część jego przepowiedni się spełniła, a część – wręcz przeciwnie. Jedną z tych spełnionych są opisywane przez francuskiego pisarza ludzkie eksploracje kosmosu, o których możemy przeczytać w „Podróży na Księżyc”, „Wokół Księżyca” oraz „Bez góry i dołu”. Choć u Verne’a podróż na Księżyc obywa się poprzez wystrzelenia działa z załogą w środku w olbrzymim pocisku (czego nikt by nie przeżył), to sama wyprawa kończy się wodowaniem, dokładnie tak, jak kończyły swoje misje statki kosmiczne Apollo i Mercury. Verne już w XIX wieku przedstawił również projekt okrętu podwodnego, konkretnie w powieściach „Tajemnicza wyspa” i „Dwadzieścia tysięcy mil podmorskiej żeglugi” – opisane przez niego wynalazki miały ponad 100 metrów (i wiele, ze współczesnego punktu widzenia, konstrukcyjnych mankamentów), mogły ruszać w dalekie podwodne podróże.

Limes inferior Zajdel„Każdy krok każdego obywatela znaczony jest kolorowymi punktami zostawianymi na jego drodze: w sklepie, w automacie barowym, w kinie, w bramce metra […]” – brzmi znajomo? To cytat z wydanej w roku 1979 książki Janusza Andrzeja Zajdla „Limes inferior”. Napisana ponad 40 lat temu wizja przyszłości rządzonej przez automaty dzisiaj wydaje się w dużym stopniu prawdziwa. Zajdel przedstawił mnóstwo rozwiązań, które współcześnie już znamy lub które być może będą nam towarzyszyć w przyszłości: brak gotówki w obrocie, powszechne korzystanie z terminali płatniczych, automatyzacja usług (jak np. zamawianie jedzenia w automatach), mechanizacja rolnictwa czy… korzystanie z seksomatów, czyli męskich lub żeńskich manekinów bez twarzy, które można kupować na jakiś czas.

Philip K. Dick Blade RunnerNie zapominajmy także o twórczości Philipa K. Dicka – autor w powieści „Blade Runner. Czy androidy marzą o elektrycznych owcach” pisał o przyszłości, w której możliwe staną się prywatne loty w kosmos, organizowane przez (również prywatne) firmy. Choć w wizji pisarza ten rodzaj podróżowania stał się tak powszechny, jak podróżowanie samolotem, czego (jeszcze) nie doczekaliśmy, prywatne wizyty w kosmosie już się odbywają. Pierwszym śmiałkiem był Dennis Tito, amerykański milioner, który w 2001 roku poleciał na tydzień na Międzynarodową Stację Kosmiczną. „Blade Runnera” warto jednak przeczytać nie tylko dla tej wizji, która zresztą gdzieś się tylko w książce przewija – lepiej zasiąść do lektury po to, by poznać odpowiedź na pytanie, czy… androidy rzeczywiście marzą o elektrycznych owcach.


Które z książek dodalibyście do tego zestawienia? Jakie literackie wizje przyszłości wywarły na Was największe wrażenie i którzy z Waszych ulubionych bohaterów zdecydowanie wyprzedzili swoje czasy? Zapraszamy do dyskusji!

Reklama

komentarze [12]

Sortuj:
252
0
27.03.2021 23:50

Rzecz w tym, że wizja Orwella zdecydowanie należy do przyszłości. Już teraz widzimy, że w porównaniu do tego co nas czeka, to w Rosji sowieckiej panował raczej liberalizm i wolność.

Lewicowa propaganda jeszcze nigdy nie była tak silna jak teraz. Socjalizm, demoralizacja i inwigilacja - to domena naszych czasów.

Dopiero nam się przyjdzie zmierzyć z tym nowym ładem. Sądzę...

więcej

0
0
23.03.2021 15:45

Odnośnie Orwella i "Być może to na skutek tych doświadczeń potrafił tak dokładnie opisać tragiczną przyszłość (a obecnie nie tak daleką przeszłość)." to z tą przeszłością bym nie przesadzał.

Wciąż mamy w "Roku 1984" sporo teraźniejszości. Inwigilować i zbierać dane próbuje dziś prawie każdy (nawet na tej stronie zainteresowani mogą sobie sprawdzić ilość skryptów...

więcej

232
59
23.03.2021 11:25

Dorzucam Asimova i jego roboty, ruchome ścieżki oraz inne cuda, które już mamy lub mieć niedługo będziemy. Oraz etyczne rozważania na temat tego czym (kim?) są (będą) dla nas androidy. Fragmenty "Ja, robot" zostały całkiem nieźle przerobione na film, ale nadal to tylko fragmenty jednej książki, a jest tego o wiele więcej.


Reklama
412
62
22.03.2021 22:10

Jak dla mnie do zestawienia idealnie nadaje się też powieść  Nowy wspaniały świat Nowy wspaniały świat którą przy okazji gorąco polecam!


321
3
22.03.2021 18:32

Zaproponuję Ray Bradbury i jego "451º Fahrenheita”, nadal palimy (usuwamy z kanonu lektur) książki które uważane są za "szkodliwe" .


194
47
22.03.2021 06:02

Zajdlowskie wizje były też krytyką i opisami niebezpieczeństw totalitaryzmu. Tu dodatkowe punkty dla Limes Inferior. W tym kontekście warto wspomnieć też o "Paradyzji"


989
32
21.03.2021 17:45

To może jeszcze, nawiązując do zawiłych czarno-białych relacji w USA, warto wspomnieć o genialnym Williamie Faulknerze i jego Intruzie. Tutaj też mamy białoskórego bohatera, którego krewny (brat matki) jest adwokatem podejmującym się obrony czarnoskórego mężczyzny oskarżonego o zabicie...

więcej

1946
154
21.03.2021 15:00

 Arthur C. Clarke Arthur C. Clarke ze swoją  Odyseja kosmiczna Odyseja kosmiczna był dla mnie jednym z największych literackuch wizjonerów. Nie latamy jeszcze daleko w kosmos, ale kilka jego teorii się sprawdziło. Dla...

więcej

714
653
21.03.2021 10:28

„Futility, or Wreck of the Titan”. 14 lat przed katastrofą Titanica opisywała zdarzenie bardzo podobne. Podejrzanie podobne:
Nazwa statku – Titanic, w książce Titan,
Rozmiar – bardzo podobny (244 metry vs 269 metrów),
Wypadek – oba statki uderzyły w górę lodową w połowie kwietnia w czasie podróży przez Atlantyk u wybrzeży Nowej Fundlandii.
O obu statkach mówiło się, że są...

więcej

87
31
29.03.2021 13:21

Interesujące. Dzięki za wrzucenie tytułu.
I książka zawiera też opowiadanie o wojnie amerykańsko japońskiej.


22
2
05.04.2021 22:35

A to jest niesamowita futurologia! Chciałem się popisać i wrzucić jako ciekawostę, a tu proszę, ktoś już to wie! :)


108
0
19.03.2021 12:30

Zapraszam do dyskusji.


zgłoś błąd