Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Zabili mnie we wtorek

Wydawnictwo: Otwarte
6,83 (280 ocen i 41 opinii) Zobacz oceny
10
12
9
23
8
57
7
85
6
55
5
31
4
7
3
5
2
2
1
3
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
978-83-7515-069-8
liczba stron
320
język
polski
dodał
GeedieZ

ON – młody, przystojny i bardzo bogaty. Nikt nie wie, skąd ma pieniądze. Jeździ drogim autem, nosi markowe ciuchy, ma zawsze przy sobie pudełeczko z białym proszkiem i mnóstwo kart SIM. Pewnego dnia dostaje kulę pod hipermarketem. Wtedy wszystko się kończy. Nie! Wtedy dopiero się zaczyna! Jest jeszcze ONA. Ważniejsza niż wszystkie przekręty, mafie i tajne służby świata. Prawie zapomniał o...

ON – młody, przystojny i bardzo bogaty. Nikt nie wie, skąd ma pieniądze. Jeździ drogim autem, nosi markowe ciuchy, ma zawsze przy sobie pudełeczko z białym proszkiem i mnóstwo kart SIM. Pewnego dnia dostaje kulę pod hipermarketem. Wtedy wszystko się kończy.
Nie!
Wtedy dopiero się zaczyna!

Jest jeszcze ONA. Ważniejsza niż wszystkie przekręty, mafie i tajne służby świata.
Prawie zapomniał o jej istnieniu. ONI także. Na szczęście – bo tylko ONA może go uratować.

Powieść Zabili mnie we wtorek została nominowana do Nagrody Wielkiego Kalibru 2009 przyznawanej dla najlepszej polskiej książki kryminalnej lub sensacyjnej

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 1260
Mavericus | 2012-01-28
Przeczytana: 24 stycznia 2012

Byłem dzisiaj na zakupach w Warszawie w jednej ze znanych sieci hipermarketów. Zastanawiałem się jakbym się poczuł, gdy wychodząc z samochodu ostatnim dźwiękiem jaki usłyszę będzie odgłos kul trafiającej moje ciało. Czy w takim momencie osoby, które mi towarzyszą mogą zrozumieć przerażenie widokiem krwi od ran postrzałowych. Maciej Szuman alias Bankier poczuł właśnie, że lata hossy się dla niego skończyły. Jadąc na sygnale karetką pogotowia. Nikt się nad nim nie użalał, nie współczuł. Lekarz robiący masaż serca był właśnie rzucającym nałóg alkoholikiem. Nie widziano s dla niego szans nas przeżycie. Zabili mnie we wtorek to opowieść o pseudogangsterze, którzy w rękawiczkach pierze pieniądze dla rodzin mafiozów. Znani i mniej znani biznesmeni przekazywali Bankierowi duże sumy, a on pomnażał powierzone środki. Skoro Maciej nie był przestępcą to dlaczego ktoś chciał by zginął? W ułamku dziesiętnych sekund, bo tyle wystrzelony pocisk potrzebuje by dotrze do celu stracił wszystko o czym mógł marzyć to mieć szansę to wiedzieć się kto i dlaczego odbiera mu życie . Siła Absolutu "ofiarowała" mu drugie życie. Przeżył operacje, poznał swojego niedoszłego mordercę i odzyskał utraconą miłość. W tym momencie akcja się zagęszcza depczą mu po piętach kret ze stołecznej policji, byli niezweryfikowani oficerowie Wojskowych Służb Informacyjnych, agent specjalny dawnego KGB. Wchodzimy w świat intryg, szantaży znanych i nielubianych i brudnej forsy. W takich realiach , gdy stawką jest utrata wpływów, pieniędzy i koneksji dozwolone są wszystkie środki. Jest takie znane przysłowie po trupach do celu. Maciej Szuman alias Bankier wiedział za dużo i to go zgubiło. W chwili, gdy życie Bankiera wisiało na włosku. Były agent Wojskowych Służb Informacyjnych major Jasiński w przebraniu księdza poruszał się po korytarza Szpitala Bielańskiego, docierając do OIOM-u. W Jasińskim nie było miłosierdzia, a oczy miał zimne. Był drapieżnikiem, a Maciej Szuman miał być jego ofiarą. Zamierzał wyegzekwować opłacone zlecenie. Bankier miał "zamknąć" swoje interesy znajdując się w dębowej trumnie trzy metry pod ziemią. Czyżby miłość była dla Macieja ostatnią alternatywą na zerwanie z grzeszną przeszłością ? Nagłe pojawienie się dawnej miłości Macieja doktor Ludmiły Kamińskiej komplikuje sytuacje, ale jego własny niedoszły morderca na zlecenie alias Kryty umożliwia mu ucieczkę. O tej książce nie da się opowiedzieć w kilku zdaniach to wciągający kryminał świetnie rokującego pisarza zarazem scenografa Piotra Wereśniaka. Czy Bankier ocali swoją skórę przekonajcie się sięgając po tą książkę, która warta jest by poświęcić jej nieco uwagi.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Droga do domu

Do książek tego typu podchodzę sceptycznie, ponieważ nie za bardzo przepadam za książkami podzielonymi na kilka osobnych historii. Jednak z każdą kol...

zgłoś błąd zgłoś błąd