7,64 (45 ocen i 12 opinii) Zobacz oceny
10
4
9
3
8
19
7
14
6
3
5
1
4
1
3
0
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788366005044
liczba stron
128
język
polski
dodał
LubimyCzytać

Książka utytułowanego duetu Justyny Bednarek i ilustratora Daniela de Latoura to pięćdziesiąt cztery historyjki, w których główną rolę gra dobrotliwa czarownica, odmieniająca życie mieszkańców Grajdołka. Babcocha potrafi wszystko: cofnąć czas, zamienić żołędzie w złote dukaty, a siebie – w muchę. Dzięki niej Bernadetta – dziewczynka z warkoczami – podróżuje na chmurze, dostaje królika z...

Książka utytułowanego duetu Justyny Bednarek i ilustratora Daniela de Latoura to pięćdziesiąt cztery historyjki, w których główną rolę gra dobrotliwa czarownica, odmieniająca życie mieszkańców Grajdołka.

Babcocha potrafi wszystko: cofnąć czas, zamienić żołędzie w złote dukaty, a siebie – w muchę. Dzięki niej Bernadetta – dziewczynka z warkoczami – podróżuje na chmurze, dostaje królika z czekolady i znajduje kogoś, kogo chciała znaleźć. Zmieniają się też inni mieszkańcy Grajdołka – sołtys, młynarz czy sprzedawca, ale także zwierzęta i Orzechowe Licho. Najwięcej przygód z Babcochą przeżywa Bernadetta, bo to ona jej najbardziej potrzebuje. Ale skutki jej czarów odczuwają wszyscy mieszkańcy wioski, którzy przekonują się, że nie warto utyskiwać i oszukiwać, a trzeba cieszyć się tym, co się ma.

Jeśli polubiliście „Niesamowite przygody dziesięciu skarpetek” oraz „Pięć sprytnych kun”, na pewno powinniście poznać „Babcochę” – choć nie jest podobna do swoich poprzedniczek. Każdemu, niezależnie od tego czy ma 6 czy 106 lat, przyda się porcja jej czarów. Choćby taka, jaka mieści się w zielonym szkiełku. Przez to małe szkiełko można czasem zobaczyć wielkie szczęście.

Od czasów „Jasia i Małgosi” nic nie było tak smakowite.
Baba Jaga

Z Babcochą byłbym gotów wypić bruderszaft!
Kot Behemot

Lustereczko powiedziało mi dziś, że Babcocha jest piękniejsza. I ja się z tym zgadzam!
Zła Królowa (macocha Śnieżki)

 

źródło opisu: materiały wydawnictwa

źródło okładki: materiały wydawnictwa

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Oficjalna recenzja
Grzegorz książek: 291

Babcocha spadła z nieba

Justyna Bednarek zaprasza do Grajdołka, małej wioseczki, w której z nieba spadają Babcochy, mącąc spokój mieszkańców. To tutaj przeciętą na pół deszczową chmurę, ceruje pająk, małe licho, rozsiewa eliksir prawdomówności, a żaby z odciętymi nogami wracają do zdrowia.

Babcocha spadła z nieba, to fakt, ale nie mieszka w chatce, na kurzej łapce i to zapewne tylko dlatego, że się żadna kura po drodze nie nawinęła.

W tych zwinnych opowiastkach pełnych humoru, soku malinowego dla dorosłych i odrobiny magii, życie toczy się spokojnie i szczęśliwie, tylko raz po raz ktoś przybiega do Babcochy z prośbą o pomoc, a wtedy zadziać się mogą rzeczy niezwykłe, czasem zabawne, a czasem smutne. Babcocha, zawsze jest tam, gdzie trzeba, przeważnie w konspiracji, przeważnie z ukrycia obserwuje, bada i pomaga.

To powieść epizodyczna, jednak połączona ze sobą poprzez bohaterów. Poza tytułową wiedźmą „z wielkim nosem i małym koczkiem", pojawia się też Licho, które śpi za piecem i Bernadetta, dziewczynka, która ma czarne oczy [...] czarne skarpetki i czarne paznokcie. Każdy w tej opowieści ma do odegrania swoją ważną rolę i jest częścią całości.

Książka dla małych i dużych, o rzeczach dużych i małych, to miejsce, w którym zwykłe rzeczy stają się niezwykłe, a prozaiczne sprawy, rządzą całym światem. Tutaj maluchy nauczą się szacunku do ludzi, zwierząt i do przyrody, a duzi, między wierszami znajdą prawdy o sobie

Bogato ilustrowana przez Daniela De Latoura, nadaje tej dziecięcej książce koloru i...

Justyna Bednarek zaprasza do Grajdołka, małej wioseczki, w której z nieba spadają Babcochy, mącąc spokój mieszkańców. To tutaj przeciętą na pół deszczową chmurę, ceruje pająk, małe licho, rozsiewa eliksir prawdomówności, a żaby z odciętymi nogami wracają do zdrowia.

Babcocha spadła z nieba, to fakt, ale nie mieszka w chatce, na kurzej łapce i to zapewne tylko dlatego, że się żadna kura po drodze nie nawinęła.

W tych zwinnych opowiastkach pełnych humoru, soku malinowego dla dorosłych i odrobiny magii, życie toczy się spokojnie i szczęśliwie, tylko raz po raz ktoś przybiega do Babcochy z prośbą o pomoc, a wtedy zadziać się mogą rzeczy niezwykłe, czasem zabawne, a czasem smutne. Babcocha, zawsze jest tam, gdzie trzeba, przeważnie w konspiracji, przeważnie z ukrycia obserwuje, bada i pomaga.

To powieść epizodyczna, jednak połączona ze sobą poprzez bohaterów. Poza tytułową wiedźmą „z wielkim nosem i małym koczkiem", pojawia się też Licho, które śpi za piecem i Bernadetta, dziewczynka, która ma czarne oczy [...] czarne skarpetki i czarne paznokcie. Każdy w tej opowieści ma do odegrania swoją ważną rolę i jest częścią całości.

Książka dla małych i dużych, o rzeczach dużych i małych, to miejsce, w którym zwykłe rzeczy stają się niezwykłe, a prozaiczne sprawy, rządzą całym światem. Tutaj maluchy nauczą się szacunku do ludzi, zwierząt i do przyrody, a duzi, między wierszami znajdą prawdy o sobie

Bogato ilustrowana przez Daniela De Latoura, nadaje tej dziecięcej książce koloru i fantazji. Krótka i zwinna, zabawna i treściwa, w sam raz na wieczorne czytania do zasypiania.

Grzegorz Śmiałek

pokaż więcej

Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (161)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 258
DorotaKa | 2018-06-29
Na półkach: Przeczytane

Babcocha to przepięknie ilustrowana opowieść pełna magii, czarów, niesamowitych i zabawnych sytuacji, rozpisana na króciutkie 54 rozdziały, które znacznie ułatwiały samodzielną lekturę mojemu dziecku. Poza tytułową Babcochą i Bernadettą, która potrzebuje pomocy, bohaterami są też inni mieszkańcy Grajdołka, wsi takiej jak wszystkie inne, ale jednak na swój sposób wyjątkowej. Bo czy w Waszej wsi ktoś pija sok malinowy dla dorosłych? A może po wyrzuceniu śmieci do lasu pląta się za kimś zaczarowana puszka? Nie? To może chociaż sołtys instalując antenę na dachu remizy rozdarł niebo na pół? Też nie? Spokojnie, na pewno za to zdarzyło się u Was niejedno love story, więc coś z Grajdołka macie też u siebie (chociaż zamienianie w wiatraczki też miałoby swoje dobre strony, prawda?). (...)
www.coprzeczytalam.pl

książek: 175
Patrycja | 2018-05-28
Przeczytana: 28 maja 2018

Książeczka dosyć cienka, w twardej oprawie, z tytułem, który przyciąga uwagę. A co jest w środku?
Historia snuta przez autorkę opowiada o tytułowej Babcosze, podczas jej pobytu we wsi, o wdzięcznej nazwie Grajdołków. Wszystkie przygody Babcochy są podzielone i ponumerowane, oznaczone tytułem, a każda z przygód zajmuje zwykle jedną stronę.
Babcocha jest czarownicą, ale także życiową, dobrotliwą staruszką, która całe otoczenie zmienia na lepsze. Opowieść jest więc snuta w pozytywnym tonie, napisana z wielką dozą wspaniałego poczucia humoru, ale okraszona momentami wzruszającymi i pouczającymi. Jest więc lekturą idealną dla dzieci, choć musze przyznać, że i ja miałam wielką frajdę czytając tą książkę. :) I nawet rysunki, choć nie są w moim stylu, świetnie uzupełniają tekst i nadają mu odpowiedni klimat.
„Babcocha”, choć z kategorii książek dziecięcych, jest też świetną lekturą dla dorosłych czytelników. Pełna podtekstów sprawia, że rytuał czytania książki dziecku, np. na...

książek: 406
zaczytanasowka | 2018-03-27
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 27 marca 2018

Kochani czy wiedźma może być dobra ???
Chodź Babcocha wygląda jak typowa Baba Jaga, jej szorstka i surowa. Jej serducho jest dobre i kochające. Potrafi rzucać czary, ma ogromną wiedzę i posiada swoje Licho. Stworka, który czasami potrafi być złośliwy :)
Bernadettka to mała dziewczynka, która przychodzi do naszej Babcochy.
Jej tata pije dużo soku malinowego, więc dziewczynka szuka przyjaciół i osób które poświęcą jej czas. Całe szczęście Babcocha czuwa nad małą.
Cudowna historia o przyjaźni i miłości.
To co mnie bardzo uderzyło w tej książce, to ciekawy portret psychologiczny ludzi ze wsi. Kochani książka jest skierowana do dzieci, ale dorośli uśmiechną się nie raz pod nosem.
www.zaczytanasowka.pl

książek: 1179
Mamobab | 2018-12-05

Odrobina Baby Jagi, krztyna znachorki i szeptuchy, dosłownie ździebko klasycznej wiedźmy, ociupinka zwykłej ukochanej babci, do tego szczypta Mary Poppins i coś tam z Anioła Stróża. A i jeszcze parę garści zdrowego dystansu wobec świata. Z tych właśnie elementów Justyna Bednarek ulepiła wyrazistą tytułową bohaterkę. Postać, którą lubię głównie za to, że jest taka nasza, tutejsza. Stąd. Gdzieś z Polski.
Babcocha na gradowej chmurze jak na wierzchowcu przybywa pewnego dnia do małej wioski położonej pomiędzy Krzywym, Końskim i Dydnią. Mapy mówią, że to gdzieś w województwie podkarpackim, istnienia swojskiego Grajdołka przy tym nie notują. Nic dziwnego, to osada jednocześnie zwykła i niezwykła, realna i magiczna, konkretna i uniwersalna. Tutaj współistnieją dwie, a nawet trzy rzeczywistości - codzienność małej mieściny gdzieś tam w Polsce, element baśniowości nie tylko w postaci soku malinowego i wielki świat (niekoniecznie w pozytywnym sensie) zarówno w telewizorze, jak i niestety w...

książek: 378
ksiazeczkowy_potwor | 2018-03-24
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 23 marca 2018

Ależ to było przyjemne! Babcocha potrafi wszystko: cofać się w czasie, zmieniać siebie i innych w różne stworzenia a żołędzie w złote monety. Lata na chmurze i odprawia czary mary a jej kompanem jest... Licho wie co. A konkretnie Orzechowe Licho ☺️ Jest to bardzo mądra i zabawna książka- nie tylko dla dzieci. Jest ona podzielona na 54 krótkie opowieści, które idealnie nadadzą się na dobranockę dla dziecka. Opowiadają o przygodach Babcochy, dziewczynki Bernadetty i innych mieszkaniach Grajdołka. Zawierają wiele cennych uwag- dowiemy się z nich, że nie wolno krzywdzić ludzi i zwierząt, kraść, oszukiwać, kłamać czy zaniedbywać rodziny. Książka jest pięknie wydana. Ma się wrażenie, jakby okładka była zrobiona z materiału. Tytuły opowiadań wyglądają jakby napisało je dziecko, co jest bardzo urocze. Ilustracje są po prostu przepiękne! Na każdej stronie znajdziecie śliczny obrazek pasujący do danego opowiadania. No i jak tu nie sięgnąć po bajkę, którą poleca sama Baba Jaga czy Kot...

książek: 155
mamatosiaczka | 2018-12-06
Na półkach: Posiadam, Ulubione, Przeczytane

"Babcocha", to tytuł publikacji od Wydawnictwa Poradnia K, którą miałam okazję ostatnio przeczytać. Ucieszyłam się, bo to książka stworzona przez duet, który bardzo cenię i naprawdę lubię. Ten sam, który poznałam podczas lektury książek o skarpetkach w roli głównej. Autorką pozycji, jest pani Justyna Bednarek, natomiast przezabawne ilustracje dodał do niej Daniel de Latour.

Pierwsze, na co zwróciłam uwagę w książce, kiedy wziełam ją do ręki, to okładka. Moja ulubiona twarda oprawa i piękna szata graficzna, której tłem jest własnoręcznie wyhaftowany obrus. Na niej zaś, w owalnej ramce, zobaczyłam staruszkę.Tytułową, główną bohaterkę książki - Babcochę. Na książkę składa się 54 krótkie, praktycznie jednostronne historie, opatrzone pięknymi, bardzo zabawnymi ilustracjami. Są one wyjątkową ozdobą. Dzięki nim, do bohaterów publikacji odczuwamy jeszcze większą sympatię. Tak było przynajmniej w moim przypadku. Każda opowieść jest inna, jednak w książce przeplatają się losy naszych...

książek: 78
zaczytanamamabooks | 2018-10-19
Na półkach: Posiadam, Przeczytane
Przeczytana: 31 sierpnia 2018

https://www.instagram.com/p/Bn9FYUhhOxP/?hl=pl&taken-by=zaczytana.mama_books

Książka Babcocha 🧙🌙
Autor Justyna Bednarek
Wydawnictwo @poradnia_k_wydawnictwo

Wszystko zaczęło się od tego, że Babcocha przyleciała do Grajdołka nie na miotle 😉 lecz gradowej chmurze. Wypatrzyła z góry opuszczoną chatę i postanowiła w niej zamieszkać. Od tamtego dnia życie mieszkańców wsi zmieniło się na zawsze!
Książka ta jest sentymentalnia i wzruszająca❤️ polecam każdemu niezależnie od wieku!!!
https://www.instagram.com/zaczytana.mama_books/?hl=pl ig

książek: 242
Buba | 2018-06-08
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: marzec 2018

"Babcocha" Justyny Bednarek składa się z wielu
króciusieńkich opowiastek, czasem związanych ze sobą tylko osobą tytułowej bohaterki.
Czyta się je błyskawicznie. Córka pochłonęła książkę w około pół godziny,
a potem lakonicznie wyraziła swą opinię:
Fajna, sympatyczna, trochę dziecinna.
Śmieszne rysunki.

Babcocha łączy w sobie niektóre cechy Marry Poppins i Pipii Langstrumpf,
jednocześnie różniąc się od nich bardzo.

Babcocha - jak Pippi - robi, co chce i jak chce.
Robi to, na co ma ochotę lub to, co uważa za właściwe.
A może robić wszystko, bo ma w zanadrzu czary - jak Marry Poppins.
Uratować życie żabie, naprawić skrzydło krukowi, uwolnić gwiazdę,
"zmusić" kogoś do zmiany postępowania - to dla Babcochy żaden problem.

Nie stara się być miła, uprzejma czy pomocna, ale jest sprawiedliwa.
Obserwuje, rozumie, wie, pomaga, naprowadza, interweniuje, karze.
Jak Pippi jest wyczulona na słabszych i pokrzywdzonych.
I jak Pippi potrafi wyczuć dziecięce nastroje: zabawa, wagary, czy wycie...

książek: 968
Kawazliterami | 2018-11-01
Na półkach: Przeczytane, Dla dzieci
Przeczytana: 01 listopada 2018

Podobnie jak kot Behemot, chętnie napiłabym się z Babcochą...

"Z Babcochą byłbym gotów wypić bruderszaft!"

Te słowa pochodzą z okładki, a wypowiada je wspomniany już diabelski kot. I ja się z tym kotem zgadzam! Babcocha jest równą babką! Z charakterem!

Określenie jak dla wiedźmy, ale nie dajcie się zwieść pozorom. Babcocha tak naprawdę jest kochana - ale tylko dla godnych miłości ludzi. Jeśli robisz coś nie tak, wiedz że cię znajdzie. I ona już znajdzie sposób żeby ci się odechciało postępować nie fair!

Historyjki (na jedną-dwie strony) są ciekawe i mądre. Mądre bo każda czegoś uczy, a ciekawe - bo nieprzewidywalne! Babcocha ma świetne pomysły. Jeśli znacie inne książki autorki - Justyny Bednarek (np. o skarpetkach - mój wpis) to wiecie, że ta pani ma bujną wyobraźnię pozbawioną sztampy i wyświechtanych motywów. 

Babcocha kocha naturę, dobry humor, cięty język i sprawiedliwość. A ja kocham Babcochę. I mój Piotruś też. Choć on jeszcze nie rozumie wszystkich historyjek...

książek: 421
maobmaze | 2018-10-05
Przeczytana: 05 października 2018

Po raz kolejny żałuję, że gdy byłam mała, w moje ręce nie trafiały tak magiczne i niesamowite książki. Ta pozycja od początku do końca przepełniona jest magią, humorem i dobrocią.

Babcocha wydaje się nieco straszna i trochę wredna, ale wbrew pozorom ma dobre serce i zawsze jest chętna do pomocy. Myślę, że zarówno dzieci jak i dorośli będą się świetnie bawiły podczas czytania tej książki. Z pewnością, my - rodzice, chociaż na chwilę wrócimy myślami do dzieciństwa i damy się ponieść niesamowitym historiom Babcochy, napisanych w lekkim stylu przez Justynę Bednarek. Dodatkowo piękne ilustracje, ładna okładka i twarda oprawa dopełniają świetnie całość. Rozdziały są króciutkie, dosłownie na jedną stronę- jest ich dokładnie 54. Co sprawia, że ta pozycja jest idealna dla dzieciaczków, które uczą się czytać. Jeden rozdział to jedna krótka historia, myślę, że młodsi czytelnicy będą zadowoleni z niewielkiej ilości tekstu w każdym rozdziale i z przyjemnością będą ją czytały. Babcocha świetnie...

zobacz kolejne z 151 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Powiązane treści
Nominacje w konkursie Książka Roku 2018 PS IBBY

Nadeszła wreszcie ta ekscytująca chwila – znamy już wszystkich nominowanych do nagrody w 31. edycji konkursu Książka Roku 2018! Nowością jest liczba nominowanych książek – po 10 w kategorii, natomiast już tradycyjnie to zestawienie stanowi crème de la crème polskich publikacji dla dzieci i młodzieży ostatniego roku.


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd