7,41 (29 ocen i 17 opinii) Zobacz oceny
10
2
9
3
8
8
7
10
6
5
5
0
4
1
3
0
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788327635082
kategoria
literatura faktu
język
polski
dodał
HarperCollins

Odnalezienie jej było dla niego jedną z najtrudniejszych rzeczy, jakie kiedykolwiek zrobił. Ale to, że ona znalazła jego, było jedną z najlepszych rzeczy, jaka mu się przytrafiła. Kiedy do niego podbiegła, nie spodziewał się, że wytrwa z nim do końca. Przebiegła z nim sto dwadzieścia cztery kilometry przez pustynię. Razem pokonywali wszystkie przeszkody, spali w jednym namiocie i dzielili się...

Odnalezienie jej było dla niego jedną z najtrudniejszych rzeczy, jakie kiedykolwiek zrobił. Ale to, że ona znalazła jego, było jedną z najlepszych rzeczy, jaka mu się przytrafiła.
Kiedy do niego podbiegła, nie spodziewał się, że wytrwa z nim do końca. Przebiegła z nim sto dwadzieścia cztery kilometry przez pustynię. Razem pokonywali wszystkie przeszkody, spali w jednym namiocie i dzielili się posiłkami. Nie wygrali maratonu, ale zyskali o wiele cenniejszą nagrodę – siebie.
Gdy potem zgubiła się w labiryncie gwarnych ulic jednego z chińskich miast, Dion wszczął poszukiwania. Szukał z pomocą obcych ludzi, telewizji i mediów społecznościowych. Jego upór i determinacja sprawiły, że wkrótce mały piesek o wielkim sercu zamieszkał w jego domu na stałe.
Wzruszająca, prawdziwa opowieść o przyjaźni znanego maratończyka Diona Leonarda i Gobi – bezdomnego pieska, który przebiegł z nim Maraton Piasków.

 

źródło opisu: www.harpercollins.pl

źródło okładki: www.harpercollins.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
    Obecnie jeszcze nie ma dyskusji powiązanych z tą książką.
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (86)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 682
Magda | 2018-02-09

Książka stanowi wzruszająca i zarazem motywująca historię niecodziennej przyjaźni, która zrodziła się w ekstremalnych warunkach. Uznany brytyjski ultramaratończyk Dion Leonard w trakcie wyczerpującego biegu przez pustynię Gobi napotkał na swojej drodze małego pieska. Mieszaniec border teriera towarzyszył mu do mety. Nie wygrali maratonu, ale zyskali coś więcej- prawdziwą przyjaźń. I tutaj stop...

Odnaleźć Gobi nie jest w żadnym razie ckliwą historią z happy endem. W mojej ocenie mimo niewielkich rozmiarów książka zawiera ponadczasowe przesłanie o tym, co w życiu jest najistotniejsze. Niecodziennie zadajemy sobie pytania dlaczego do czegoś dążymy i co jest w naszym życiu najważniejsze. Według mnie Dion Leonard w pełni przemyślał, co chcę zawrzeć w tej pozycji. Autor zadbał również o bardzo czytelny układ rozdziałów. Książka jest spójna pod względem prezentowanej treści i mimo trudnej tematyki bardzo przyjemna w odbiorze. W trakcie lektury miałam okazję bliżej poznać...

książek: 2318

Kocham wszelkie zwierzęta. Od dziecka lgnęłam do psów nie zważając na nic. Koty od zawsze były mi bliskie, a konie to mój świat. Dlatego też książki z nimi w roli bohatera są przeze mnie czytane nałogowo. I nie ważne jest czy są dokumentalne czy fikcyjne. Są w nich czworonogi i inne żyjątka, więc muszą poszerzyć moje czytelnicze horyzonty. Wiem jednak, że nie każdy zwierzęta lubi, a już na pewno nie musi ich kochać. Warto jednak by je szanował, bo one na to zasługują - niejednokrotnie dużo bardziej niż my ludzie.

Z pochodzenia Australijczyk, ale znany jako brytyjski ultramaratonczyk Leonard Dion chyba nigdy nie dopuścił do siebie myśli, że bieganie może aż tak zmienić jego życie. Okazuje się, że jednak może. Jeszcze kilka lat temu był mężczyzną z nadwagą, który nie wiele miał w życiu celów. Za sprawą żony i jej znajomych wziął się za siebie i w dość krótkim czasie uzyskał znakomitą formę. Dziś jest wysokim i szczupłym mężczyzną, który dąży do celu, a raczej do mety. Przebiegł...

książek: 462
bractworozy | 2018-05-25
Na półkach: 2018, Przeczytane
Przeczytana: 25 maja 2018

to nietypowa książka!

jest to opowieść o tym jak bardzo można pokochać małego pieska i jak wiele jesteśmy w stanie poświęcić dla tej miłości

przepiękna!!! polecam!!!

książek: 78
onlypretender | 2018-02-06
Na półkach: Przeczytane

Jeśli myślisz, że to Ty wybierasz psa, przeczytaj tę książkę! Ponadto powinieneś, bo:
• Życie autora jest inspirujące, bardzo motywuje do podjęcia zmian.
• W piękny sposób opowiedział o międzygatunkowej przyjaźni, która połączyła go z maleńkim psem o wielkim sercu.
• Leonhard w sposób ciekawy przedstawia życie biegaczy, a także rywalizację w ultramaratonie.
• Na początku książka była mi obojętna, ale w pewnym momencie zaangażowałam się emocjonalnie.
Więcej: www.onlypretender.pl

książek: 1096
anetapzn | 2018-02-20
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 20 lutego 2018

Historia po prostu niesamowita, a przy tym tak łapiąca za serce, że od lektury nie mogłam się oderwać, mimo, iż wiedziałam, jaki będzie finał.
Spójrzcie na tę mordkę na okładce. To Gobi, malutki kiedyś bezpański piesek, który nagle wybrał (bo tylko tak to można określić) swojego przyjaciela. Był nim Australijczyk z pochodzenia, biegacz Dion Leonard. Pewnego dnia sunia pojawiła się obok niego w trakcie biegu przez..Pustynię Gobi, stąd imię pieska. Przebiegli razem 124 km przez pustynię, piesek na krótkich łapkach i człowiek każdym kilometrem coraz bardziej zadziwiony pieskiem, jego siłą, determinacją i coraz bardziej w Gobi zakochany.
Razem pokonywali wszystkie przeszkody, spali w jednym namiocie i dzielili się posiłkami. Gdyby Dion nie czekał na Gobi, aż dobiegnie, nie przenosił jej przez strumień, nie zwalniał, żeby biegli równo, zapewne by wygrał bieg. Nie zdobył co prawda głównej nagrody, ale zdobył największego przyjaciela, jakiego można sobie wymarzyć.
Jednak wielodniowy...

książek: 913
marcysia | 2018-05-22
Na półkach: Przeczytane, Psiowe

Wow, tego właśnie teraz potrzebowałam. Nie jest to arcydzieło literatury, ale do takiego też nie aspiruje. To totalnie wciągająca historia. Przeczytałam w jeden dzień :)
Historia człowieka, który pomimo, że miał kiepskie dzieciństwo, odnalazł pasję, miłość i psa. A raczej to Ona - Gobi, go odnalazła.
To pokrzepiająca historia, która udowadnia, że adoptując jednego psiaka, faktycznie nie zmienimy całego świata, ale jesteśmy w stanie zmienić ten konkretny psi świat.

książek: 47
ZzM | 2018-02-16
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

Książka pt. "Odnaleźć Gobi" oparta na wydarzeniach. Opisywana historia jest ciekawa, wzruszająca, chwilami doprowadzająca do łez, nie raz grała na naszych uczuciach - smutek zmieszany z radością, mi. in. gdy musiał zostawić Gobi, ale tylko dlatego aby załatwić wszystkie papiery, żeby mógł zabrać swojego nowego przyjaciela. Zdjęcia dodane w książce dodają jej uroku i potwierdzają autentyczność wydarzeń.


W samej historii znajdziemy również inne ciekawe informacje, a nie tylko o piesku, który wytrwale przebiegł maraton przez pustynię za swoim nowym człowieczym przyjacielem, ale również jak wygląda sam maraton, czy o przewożeniu zwierząt za granicę, tu akurat z Chin do Wielkiej Brytanii. A teraz może trochę o Dionie...

Dion Leonard - maratończyk, który po kontuzji wraca na długodystansowe biegi. Po długiej przerwie wyjeżdża do Chin, aby pokonać swoje leki, liczy się tylko wygrana- o przyjaźnie nie ma nawet mowy... a jednak nie wygrał, ale zdobył nową przyjaźń, przyjaźń ze...

książek: 708
Tylkomagiaslowa | 2018-02-04
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

Reasumując jestem zadowolona z tej lektury. Doświadczyłam wielu różnych emocji, od tych złych po dobre. Niejednokrotnie chciało mi się płakać, to z radości, a to ze smutku. Jestem zdania, że najlepsze historie kreśli życie i chyba będzie tak zawsze. Tym bardziej jest ono lepsze, gdy w grę wchodzi coś więcej niż stosunek człowieka do człowieka, a na przykład człowieka i zwierzęcia.

Nie bez powodu mówi się, że pies, to najlepszy przyjaciel człowieka, prawda?

Dodatkowym atutem książki jest to, że mamy w niej kilka zdjęć samego autora i Gobi. Wpływa to na autentyczność lektury. Nie byłabym sobą, gdybym nie poszukała więcej informacji o autorze i suni. Nie długo musiałam szukać, bo znalazłam fan page Diona, ale i stronę z Odnaleźć Gobi. Poczytałam kilkanaście postów, aż w końcu zmotywowałam się do napisania recenzji. Faktycznie, śledzi te profile mnóstwo osób, a Gobi jest wręcz rozchwytywana w mediach. (Wujek Google Wam to pokaże, nic przed Wami nie ukryje)

Jestem zauroczona tą...

książek: 178
Erna Eltzner | 2018-02-13
Na półkach: Przeczytane

× www.majuskula.blogspot.com ×

Zwierząt nie trzeba lubić, ale należy je szanować. Psy mają w sobie ogromne pokłady uczuć, o czym wiedzą wszyscy opiekunowie tych niesamowitych istot. Wydaje nam się, że to my wybieramy pupila — a może jednak on nas?

Dion Leonard jest znanym maratończykiem, który nie spodziewał się, że bieganie aż tak zmieni jego dotychczasowe życie. W 2016 roku zechciał wyruszył poprzez słynną pustynię Gobi, sprawdzić swe możliwości. Przypadek — albo przeznaczenie — sprawił, iż na jego drodze stanęła ona. Zwykła suczka, o nieokreślonej rasie. Podbiła serce Diona, choć początkowo nie rozumiał, dlaczego tak się na niego uparła. Malutka, drobna, ale o wielkiej sile walki i energii. Towarzyszyła Leonardowi podczas biegu, dodając mu otuchy. Bez słów. Gobi, bo tak została nazwana na cześć pustyni, niezwykle wpłynęła na swojego nowego przyjaciela. Maratończyk przestał skupiać się na zwycięstwie, a zaczął czerpać radość z samego sportu. I opieki nad psiakiem, gdy ciągle...

książek: 120
Stacja_Książka | 2018-02-14
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 11 lutego 2018

Dion Leonard nigdy nie lubił biegać, ale od zawsze kochał rywalizację, dlatego, za namową swojej partnerki, postanowił spróbować swoich sił w biegach długodystansowych. Wyjeżdżając do Chin na kolejny ultramaraton, nie spodziewał się, że spotka go taka przygoda. Początkowo mały, zabłąkany pies nie zrobił na nim żadnego wrażania, ale gdy suczka pokazała swój hart ducha i przebiegła z nim wiele kilometrów w koszmarnym upale, pokochał ją i postanowił zrobić wszystko, aby sprowadzić ją do Szkocji, w której mieszkał. Okazało się, że to droga o wiele trudniejsza niż trasa, którą musiał przebiec na nieprzyjaznym, pustynnym terenie.

„- Co z nią zrobisz? – zapytał Mike po południu, wskazując Gobi.

To było dobre pytanie i poprzedniego dnia sam się nad tym zastanawiałem. Wiedziałem, że te dwa dni, kiedy biegłem bez Gobi, były trudne. Zdążyłem się już do niej przywiązać i nie chciałem zostawiać jej tu samej, zdanej na własne siły. Ale chodziło też o coś więcej. To ona mnie wybrała,...

zobacz kolejne z 76 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
Powiązane treści
Mężczyzna, który biegł z psem

Książka Diona jest pasjonującą, rozgrzewającą serce lekturą. Wraz z autorem przeżywamy bieg w morderczych warunkach, zakochujemy się w niepozornym, ale bardzo upartym piesku, odczuwamy jego stratę. Poznajemy Chiny oczami cudzoziemca, który w lokalnym języku zna tylko cztery słowa, zderza się na każdym kroku z tamtejszą biurokracją, ale też spotyka się z niebywałą serdecznością i chęcią pomocy…


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd