Odnaleźć Gobi

Okładka książki Odnaleźć Gobi
Dion Leonard Wydawnictwo: HarperCollins Polska reportaż
256 str. 4 godz. 16 min.
Kategoria:
reportaż
Wydawnictwo:
HarperCollins Polska
Data wydania:
2018-01-24
Data 1. wyd. pol.:
2018-01-01
Liczba stron:
256
Czas czytania
4 godz. 16 min.
Język:
polski
ISBN:
9788327635082
Tłumacz:
Alina Patkowska
Dodaj do pakietu
Dodaj do pakietu

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Reklama
Reklama

Książki autora

Podobne książki

Reklama
Tania Książka
bestsellery TaniaKsiazka.pl

Oceny

Średnia ocen
7,7 / 10
60 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
109
104

Na półkach:

„Odnaleźć Gobi” to nie jest historia, o której można ot tak zapomnieć. To historia, która pozostaje z czytelnikiem na długi, długi czas – wiem to z własnego doświadczenia. Książkę odłożyłam na półkę jakiś czas temu – jednak nadal jestem absolutnie zauroczona małą Gobi, jej wytrwałością i zaufaniem, jakim obdarzyła swego właściciela. Właściciela, którego sama sobie wybrała.
Zanim zaczęłam umilać sobie czas lekturą, nie wiedziałam, że „Odnaleźć Gobi” jest historią prawdziwą. Nie miałam choćby najmniejszego pojęcia o tym, że to, co za chwilę przeczytam, wydarzyło się naprawdę – nie było to jednak żadną przeszkodą, a samo zakończenie mile mnie zaskoczyło.

„Odnaleźć Gobi” to nie jest historia, o której można ot tak zapomnieć. To historia, która pozostaje z czytelnikiem na długi, długi czas – wiem to z własnego doświadczenia. Książkę odłożyłam na półkę jakiś czas temu – jednak nadal jestem absolutnie zauroczona małą Gobi, jej wytrwałością i zaufaniem, jakim obdarzyła swego właściciela. Właściciela, którego sama sobie...

więcej Pokaż mimo to

avatar
28
28

Na półkach:

Są takie książki, na które trafiamy przez zupełny przypadek i które pozytywnie nas zaskakują. To właśnie jedna z nich.

Nie miałam żadnych konkretnych oczekiwań - skusiła mnie mordka psiaka na okładce i... promocyjna cena ;) Okazało się, że to naprawdę wciągająca i wzruszająca historia o tym, jak Pies wybiera sobie Człowieka, a następnie, jak Człowiek walczy o Psa.

Dla "psiucholubów" pozycja w sam raz na jeden z wieczorów po ciężkim i wkurzającym dniu - pozytywne naładowanie gwarantowane.

Są takie książki, na które trafiamy przez zupełny przypadek i które pozytywnie nas zaskakują. To właśnie jedna z nich.

Nie miałam żadnych konkretnych oczekiwań - skusiła mnie mordka psiaka na okładce i... promocyjna cena ;) Okazało się, że to naprawdę wciągająca i wzruszająca historia o tym, jak Pies wybiera sobie Człowieka, a następnie, jak Człowiek walczy o Psa.

Dla...

więcej Pokaż mimo to

avatar
92
89

Na półkach: ,

Miłośniczką zwierząt, a szczególnie psów jestem od wczesnego dzieciństwa. Od paru lat też regularnie biegam. Jak zobaczyłam ten cudny pysio na okładce książki, to wiedziałam, że musi być moja. Uczciwie przyznam, że trochę obawiałam się tej historii. Wszelkie dramaty i tragedie z udziałem zwierząt strasznie mnie bolą i denerwują. Miłośnicy zwierzaków na pewno mnie rozumieją. Emocji związanych z lekturą było dużo, ale były to głównie emocje pozytywne. Mamy tu opartą na faktach opowieść o człowieku, który przeszedł niesamowitą transformację oraz o suni, która podbiła serca ludzi na całym świecie. Dion Leonard pochodzi z Australii, ale na stałe mieszka w Szkocji. W książce opisana jest jego walka z otyłością, jego droga od czasu trudnego dzieciństwa w Australii, siedzącego trybu życia do ultramaratończyka biegającego w ekstremalnych warunkach. Jednym z takich biegów, w którym autor wziął udział był ultramaraton na 250km przez pustynię Gobi w Chinach. To właśnie tam spotkał małe cudo na czterech łapach, którego zdjęcie widnieje między innymi na okładce. Malutka sunia najpierw dopominała się jedzenia, a potem przylgnęła do autora i stali się nierozłączni. Wtedy podczas tego morderczego biegu Dion Leonard podjął decyzję, że zaadoptuje sunię, którą nazwał na cześć pustyni. Zamiary i intencje, to jedno, a życie niestety lubi czasem płatać figle. Takim mało przyjemnym figlem, były koszmarne wręcz wymogi związane z wjazdem psa do Wielkiej Brytanii. Poza szczepieniami i badaniami, taki zwierzak musi przejść jeszcze kwarantannę. Rozstanie z malutką Gobi było bolesne, ale Dion Leonard nie miał innego wyjścia. Musiał wrócić do kraju i zacząć załatwiać formalności żeby zabrać psiaka z Chin i przywieźć do domu. I tutaj zaczęły się schody, nie tylko organizacyjne ale i finansowe. Załatwienie wszystkich spraw z urzędami w Wielkiej Brytanii i w Chinach miało kosztować grube tysiące funtów. Dion Leonard oraz jego żona, pracodawca i znajomi zachęcili go do szukania sponsorów w internecie, do założenia strony na temat sytuacji małej Gobi i zbierania funduszy na jej bezpieczny powrót do domu. Odzew był ogromny. Ludzie z dosłownie każdego zakątka Ziemi wpłacali pieniądze i kibicowali suni. Losem Gobi zainteresowały się też media. Muszę przyznać, że wzruszyła mnie ta część opowieści o Gobi i w pewnym stopniu przywróciła moją mocno nadwątloną wiarę w bliźnich. Gdy wydawało się, że wszystko już jest zapięte na ostatni guzik, złośliwy los znowu spłatał psiakowi i jego ludzkiej rodzinie figla. Gobi zniknęła z domu tymczasowych opiekunów w Chinach. Dion Leonard czym prędzej wsiadł w samolot i wyruszył na poszukiwania. Również tam na miejscu w Urumczi autor spotkał się z pozytywnym odzewem i pomocą. Nie będę przytaczać więcej szczegółów tej pięknej historii, bo chciałabym zachęcić inne osoby do odbycia tej literackiej podróży, która zmieniła życie człowieka i psa i która miała niezwykły wręcz wpływ na wiele osób na całym świecie. Historia malutkiej, dzielnej Gobi nadal zachwyca i inspiruje. Oby takich pozytywnych historii było jak najwięcej. Serdecznie polecam!

Miłośniczką zwierząt, a szczególnie psów jestem od wczesnego dzieciństwa. Od paru lat też regularnie biegam. Jak zobaczyłam ten cudny pysio na okładce książki, to wiedziałam, że musi być moja. Uczciwie przyznam, że trochę obawiałam się tej historii. Wszelkie dramaty i tragedie z udziałem zwierząt strasznie mnie bolą i denerwują. Miłośnicy zwierzaków na pewno mnie rozumieją....

więcej Pokaż mimo to

Reklama
avatar
767
475

Na półkach:

Ultramaratończyk podejmuje kolejne wyzwanie. Tym razem czeka na niego Pustynia Gobi. Nie wie jednak, że to będzie jeden z naważniejszych jego maratonów, że na wiele miesięcy zaszczepi w nim stres z powodu niewielkiej kulki z czarnymi oczkami, która obdarzy go niewiarygodnym zaufaniem. A tego nie można zlekceważyć.
To książkach o ludzkich zmaganiach z własną ambicją, ciałem i absurdami tego świata.
Książka jest o ultramarotończyku i w takim samym tempie się ją czyta. Nie można oderwać oczu, szczególnie w drugiej połowie, bo przecież chcemy wiedzieć, czy się udało, bo to prawdziwa historia.

Ultramaratończyk podejmuje kolejne wyzwanie. Tym razem czeka na niego Pustynia Gobi. Nie wie jednak, że to będzie jeden z naważniejszych jego maratonów, że na wiele miesięcy zaszczepi w nim stres z powodu niewielkiej kulki z czarnymi oczkami, która obdarzy go niewiarygodnym zaufaniem. A tego nie można zlekceważyć.
To książkach o ludzkich zmaganiach z własną ambicją, ciałem...

więcej Pokaż mimo to

avatar
395
22

Na półkach: ,

Wow, tego właśnie teraz potrzebowałam. Nie jest to arcydzieło literatury, ale do takiego też nie aspiruje. To totalnie wciągająca historia. Przeczytałam w jeden dzień :)
Historia człowieka, który pomimo, że miał kiepskie dzieciństwo, odnalazł pasję, miłość i psa. A raczej to Ona - Gobi, go odnalazła.
To pokrzepiająca historia, która udowadnia, że adoptując jednego psiaka, faktycznie nie zmienimy całego świata, ale jesteśmy w stanie zmienić ten konkretny psi świat.

Wow, tego właśnie teraz potrzebowałam. Nie jest to arcydzieło literatury, ale do takiego też nie aspiruje. To totalnie wciągająca historia. Przeczytałam w jeden dzień :)
Historia człowieka, który pomimo, że miał kiepskie dzieciństwo, odnalazł pasję, miłość i psa. A raczej to Ona - Gobi, go odnalazła.
To pokrzepiająca historia, która udowadnia, że adoptując jednego psiaka,...

więcej Pokaż mimo to

avatar
772
454

Na półkach: ,

to nietypowa książka!

jest to opowieść o tym jak bardzo można pokochać małego pieska i jak wiele jesteśmy w stanie poświęcić dla tej miłości

przepiękna!!! polecam!!!

to nietypowa książka!

jest to opowieść o tym jak bardzo można pokochać małego pieska i jak wiele jesteśmy w stanie poświęcić dla tej miłości

przepiękna!!! polecam!!!

Pokaż mimo to

avatar
382
180

Na półkach:

Strzał w dziesiątkę, świetna książka o przyjaźni ultramaratonisty i bezdomnej suczki spotkanej na pustyni " Gobi". Bardzo polecam

Strzał w dziesiątkę, świetna książka o przyjaźni ultramaratonisty i bezdomnej suczki spotkanej na pustyni " Gobi". Bardzo polecam

Pokaż mimo to

avatar
656
1

Na półkach: ,

Cudowna historia. Przywraca wiarę w ludzi. Kochana Gobi :)

Cudowna historia. Przywraca wiarę w ludzi. Kochana Gobi :)

Pokaż mimo to

avatar
134
90

Na półkach:

Też mam psa z odzysku, więc czytałam z wypiekami na twarzy , ale biegać nie będę:)
Polecam znajomym z amatorskiej grupy biegowej NYGUS

Też mam psa z odzysku, więc czytałam z wypiekami na twarzy , ale biegać nie będę:)
Polecam znajomym z amatorskiej grupy biegowej NYGUS

Pokaż mimo to

avatar
15
15

Na półkach:

fajna książka o bieganiu, motywująca jeśli się interesujecie bieganiem, mi się podobała była taka przeciętna, czasami troche nudnawa

fajna książka o bieganiu, motywująca jeśli się interesujecie bieganiem, mi się podobała była taka przeciętna, czasami troche nudnawa

Pokaż mimo to


Cytaty

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Odnaleźć Gobi


Reklama
zgłoś błąd