Maresi. Kroniki czerwonego klasztoru

Tłumaczenie: Patrycja Włóczyk
Cykl: Kroniki Czerwonego Klasztoru (tom 1)
Wydawnictwo: Młody Book
7,27 (30 ocen i 13 opinii) Zobacz oceny
10
0
9
4
8
11
7
7
6
6
5
1
4
1
3
0
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Maresi. The Red Abbey Chronicles
data wydania
ISBN
9788380572034
liczba stron
256
język
polski
dodał
L_Settembrini

Maresi jest nowicjuszką w Czerwonym Klasztorze mieszczącym się na niewielkiej wyspie. Mieszkające w nim siostry wierzą w duchową opiekę Pramatki i siłę wiedzy. Pewnego dnia do klasztoru przybywa Jai. Maresi zaprzyjaźnia się z nią. Jai w domu rodzinnym przeżyła dramat, który powraca do niej co noc w koszmarach sennych. Pobyt w klasztorze ma uchronić ją przed zemstą okrutnego ojca. Jednak ten...

Maresi jest nowicjuszką w Czerwonym Klasztorze mieszczącym się na niewielkiej wyspie. Mieszkające w nim siostry wierzą w duchową opiekę Pramatki i siłę wiedzy. Pewnego dnia do klasztoru przybywa Jai. Maresi zaprzyjaźnia się z nią. Jai w domu rodzinnym przeżyła dramat, który powraca do niej co noc w koszmarach sennych. Pobyt w klasztorze ma uchronić ją przed zemstą okrutnego ojca. Jednak ten poprzysiągł, że odnajdzie córkę, gdziekolwiek by była. Wreszcie jego statek cumuje u wybrzeża wyspy. W wydarzenia wkraczają tajemne moce…

 

źródło opisu: materiały wydawnictwa

źródło okładki: materiały wydawnictwa

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Oficjalna recenzja
corbeau książek: 838

Pradawna magia w obronie praw kobiet

Trzynastoletnia Maresi już od czterech lat przebywa w Czerwonym Klasztorze na wyspie Menos, zamieszkanej wyłącznie przez kobiety. Jako nowicjuszka poznaje podstawy kultu Pramatki, bogini o wielu twarzach, od wieków czuwającej nad swoimi wyznawczyniami. Maresi to odpowiedzialna i pracowita dziewczynka, przepełniona troską o innych. Mimo to w odróżnieniu od większości rówieśniczek, nie znalazła jeszcze dla siebie miejsca w klasztorze, nie została wybrana przez żadną z sióstr, aby zgłębiać ich wiedzę. Być może to z powodu wiszącego nad nią mrocznego cienia Haggi, pani śmierci, która ją wzywa i wyciąga po nią swe ręce…

Od dnia przybycia na wyspę nowej dziewczynki, milczącej, poranionej Jai, do klasztoru powoli, ale nieubłaganie, zbliża się niebezpieczeństwo, które może być powodem zagłady wszystkich jego mieszkanek – chyba że Maresi uda się znaleźć sposób, aby je ocalić.

„Maresi. Kroniki Czerwonego Klasztoru” to pierwsza część trylogii fińskiej autorki powieści dla młodzieży, Marii Turtschaninoff. Ta książka, przyciągająca wzrok intrygującą, czerwono-czarną okładką, opowiada o rzeczach tak pięknych i ważnych jak przyjaźń i zdobywanie wiedzy nie dla własnych korzyści, ale aby zmienić świat na lepsze. Równocześnie porusza też trudniejsze, mroczne tematy, których na co dzień próżno szukać w literaturze dla młodzieży: głód, śmierć, przedmiotowe traktowanie kobiet – to przede wszystkim przed tym ma chronić pobyt w klasztorze, pod opieką Pramatki. Jej magia, czy raczej płynąca od...

Trzynastoletnia Maresi już od czterech lat przebywa w Czerwonym Klasztorze na wyspie Menos, zamieszkanej wyłącznie przez kobiety. Jako nowicjuszka poznaje podstawy kultu Pramatki, bogini o wielu twarzach, od wieków czuwającej nad swoimi wyznawczyniami. Maresi to odpowiedzialna i pracowita dziewczynka, przepełniona troską o innych. Mimo to w odróżnieniu od większości rówieśniczek, nie znalazła jeszcze dla siebie miejsca w klasztorze, nie została wybrana przez żadną z sióstr, aby zgłębiać ich wiedzę. Być może to z powodu wiszącego nad nią mrocznego cienia Haggi, pani śmierci, która ją wzywa i wyciąga po nią swe ręce…

Od dnia przybycia na wyspę nowej dziewczynki, milczącej, poranionej Jai, do klasztoru powoli, ale nieubłaganie, zbliża się niebezpieczeństwo, które może być powodem zagłady wszystkich jego mieszkanek – chyba że Maresi uda się znaleźć sposób, aby je ocalić.

„Maresi. Kroniki Czerwonego Klasztoru” to pierwsza część trylogii fińskiej autorki powieści dla młodzieży, Marii Turtschaninoff. Ta książka, przyciągająca wzrok intrygującą, czerwono-czarną okładką, opowiada o rzeczach tak pięknych i ważnych jak przyjaźń i zdobywanie wiedzy nie dla własnych korzyści, ale aby zmienić świat na lepsze. Równocześnie porusza też trudniejsze, mroczne tematy, których na co dzień próżno szukać w literaturze dla młodzieży: głód, śmierć, przedmiotowe traktowanie kobiet – to przede wszystkim przed tym ma chronić pobyt w klasztorze, pod opieką Pramatki. Jej magia, czy raczej płynąca od niej siła, nie tylko strzeże nowicjuszki, ale również pozwala im zdobyć umiejętności, które mogą im pomóc wziąć swój los we własne ręce i odmienić oblicze zdominowanego przez mężczyzn świata.

Za to pozytywne, pobudzające do działanie przesłanie książka słusznie zyskała entuzjastyczne przyjęcie i otrzymała falę pochwał – fragmenty pozytywnych recenzji zajmują dwie ostatnie strony powieści. Są w niej jednak również elementy, które nie do końca mnie przekonują: dlaczego cały męski świat jest przedstawiony tak jednostronnie, jako niesprawiedliwy i siejący zniszczenie? Cenię feminizm rozumiany jako walkę o prawa kobiet i o równość płci, ale tu kobiety są wyraźnie wyższymi, obdarzonymi mocą istotami, podczas gdy mężczyźni to morderczy brutale. Ale być może ma to być tylko pewnego rodzaju wprowadzenie, a kolejne tomy zaprowadzą w tej kwestii więcej równowagi.

Agnieszka Kruk

pokaż więcej

Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (271)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 1379
Dominiqe83 | 2018-02-12
Przeczytana: 12 lutego 2018

RECENZJA

Premiera: 25.10.2017

„ – To miejsce [Czerwony Klasztor] jest mi najdroższe na ziemi. Móc spędzić tu całe życie, studiować, czytać i uczyć się, nie potrafię sobie wyobrazić nic wspanialszego. Ale to nie byłoby w porządku. Siostro O, nie można odciąć się od świata. Dopadł nas, nawet tutaj. Byłabym egoistką, zostając w miejscu, gdzie czuję się bezpiecznie, jeśli dzięki wiedzy, którą mi dałyście, mogę zrobić dużo dobrego. W mojej ojczyźnie ludźmi kierują zabobony i niewiedza. Ułamek tego, czego się tutaj nauczyłam, mógłby uratować ludzi od śmierci i chorób. Mógłby zmienić sposób, w jaki kobiety i mężczyźni postrzegają siebie i siebie nawzajem, mógłby im otworzyć okno na świat. Muszę wrócić do domu i zobaczyć, co mogę zrobić dla mojego ludu.” – fragment książki.

Maria Turtschaninoff, fińska autorka powieści fantasy, za sprawą niedługiej, acz treściwej książki „Maresi. Kroniki Czerwonego Klasztoru” przenosi nas do średniowiecznego świata państw lennych, czasów krwi i miecza,...

książek: 1342
Monika | 2018-03-20
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 20 marca 2018

Klasztor. Królestwo kobiet. Święta ziemia pramatki. Tu łączą się z sobą światy ziemski i nadprzyrodzony. Jest miejscem ucieczki schronienia odosobnienia i odwiecznym strażnikiem dawnych rytuałów. Maresi znalazła tu spokój i akceptację zmuszona opuścić swoich chcąc ulżyć rodzinie targanej głodem. Niektóre siostry przybyły tu szkolić się w obowiązkach by być kiedyś dobrą żoną. Jednak Jai uciekła ojcu oprawcy. Samodzielne podjęła decyzję która rozpalila chęć zemsty była ujma na honorze a tego wściekły mężczyzna nie daruje W świecie typowo męskim. Czy Jai wróci do ponurego okrutnego domu? Co stanie się z Maresi? Jaki będzie los siostra? Po kogo upomni się Haaga? Warto. Iście poetycka choć momentami bardzo brutalna i dosadna opowieść. Jednak czy nasz świat też taki nie jest?

książek: 2317
Matylda Saresta | 2018-01-27
Na półkach: Przeczytane

Bardzo mocne 7, prawie 8.

Minusem jest chwilami przydługa i nużąca narracja - monolog, ale i tak rewelacyjna cała opowieść, ze świetnym klimatem prastarych bóstw kobiecych i wyspie, chronionej przez moce Pramatki:)

Polecam - zaskoczenie bardzo miłe:)

książek: 734
Tylkomagiaslowa | 2017-10-25
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

Okładka jest przyjemna dla oka. Przeważa tutaj czerń i czerwień, co poniekąd łączy się z tytułem. Widzimy jakąś wyspę, dość górzystą, a na samym szczycie klasztor. A drugi jest poniżej, bliżej wody, która okala wyspę. Podoba mi się i już jestem ciekawa, jak będzie się prezentować okładka drugiego tomu. W sumie nie pozłościłabym się nawet jeśli byłaby taka sama.
Posiada skrzydełka, które dodatkowo chronią powieść przed uszkodzeniami mechanicznymi, czy przypadkowym zniszczeniem gdyby była wysyłana pocztą. Na jednym ze skrzydełek przeczytamy fragment książki, a na drugim kilka słów o autorce.
Czcionka duża, marginesy również, a odstępy zostały zachowane dzięki czemu czyta się ta lekturę dosłownie w mgnieniu oka. Nie znalazłam żadnej literówki, więc jestem zadowolona z tego wydania.
Przechodząc powoli do samej autorki, muszę przyznać, że ma lekki styl. Posługuje się dość prostymi słowami, które niemal od razu wciągają nas do świata Maresi. Poznajemy Czerwony Klasztor, dziewczyny,...

książek: 124
Sebsoon | 2017-10-25
Na półkach: Przeczytane

Recenzja z bloga: Zatraceni w Kartkach
Spotkanie dwóch, obcych sobie dziewcząt może doprowadzić do największej przyjaźni, którą zniszczyć może tylko rozdzielenie.

Maresi jest nowicjuszką w Czerwonym Klasztorze. Trafiła tam, kiedy w jej kraju zapanował głód. Aktualnie jest najmłodszym kronikarzem na wyspie Czerwonego Klasztoru. Jej zadaniem było spisać historię Jaii. Wyspa należy jedynie do kobiet a jedyni mężczyźni, którzy się tu pojawiają to rybacy, sprzedający ryby siostrom. Życie klasztoru wygląda jak życie zakonów klauzurowych. Ten zakon daje dziewczętom możliwość ponownego spojrzenia na świat w przyszłość.

Maresi dostaje zadanie od sióstr. Ma spisać co wydarzyło się po przybyciu Jai na wyspę Czerwonego Klasztoru. Jai to młoda, blond włosa dziewczynka, która zamknęła się w sobie na innych przez doświadczenia z młodszych lat.

Maresi jest najstarsza z grupy dziewcząt bez przydziału do obowiązków. Ponieważ zakon jest samowystarczalny, ktoś musi pracować. Każda z sióstr ma swoje...

książek: 516
Menia71 | 2017-12-08
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 07 grudnia 2017

Wyspa Menos – gdzieś na oceanie, w czasie, który trudno określić. Znajduje się tu klasztor kobiecy o ściśle określonej hierarchii (nowicjuszki, siostry i Matka) i rytmie dnia. Założyły go Prasiostry. W skład klasztoru wchodzą również warzywniak, sad, ogród, pastwiska, góry i budynki gospodarcze a nawet przystań promowa, molo i plaże. Klasztor jest samowystarczalny, zarabia dodatkowo na czerwonych tkaninach, do których barwnik pozyskuje się z określonego gatunku ślimaka. Mężczyźni nie mają wstępu na wyspę.
W takim miejscu rozgrywa się akcja książki dla młodzieży Marii Turtschaninoff pod tytułem "Maresi. Kroniki Czerwonego Klasztoru".
Tytułowa bohaterka – Maresi jest jedną z najstarszych nowicjuszek i narratorką tej opowieści, wspomnień. Pochodzi z bardzo biednej rodziny. Ulubione chwile dziewczyny w ciągu dnia to codzienne wizyty w Domu Wiedzy a właściwie w skarbcu, jak nazywa bibliotekę klasztorną.
Pewnego dnia na wyspę trafia Jai, zaprzyjaźnia się z Maresi i wyjawia jej to, co...

książek: 290
Myrusia | 2017-11-30
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 18 listopada 2017

"Maresi. Kroniki Czerwonego Klasztoru" to specyficzna opowieść. Gdy ją czytałam od razu skojarzyła mi się z "Opowieścią podręcznej", podświadomie przez czerwony kolor, świadomie ponieważ klasztor stanowi jedyną oazę, jaką bohaterki powieści Margaret Atwood mogłyby mieć w świecie zdominowanym przez mężczyzn i im podporządkowanym. A jednak w książce Marii Turtschaninoff jest więcej swobody, bo przecież można dostać się na wyspę całkiem legalnie, bez ucieczki, jeśli tylko zezwalają na to rodzice lub skłania do tego sytuacja. Mieszkanki nie są niewolnicami, każda może opuścić klasztor kiedy tylko zechce. Nowicjuszki i siostry tworzą żeńską wspólnotę, która uczy troszczyć się o drugiego człowieka, pozwala na zdobycie przydatnej w życiu wiedzy i rozwijanie swoich talentów. Jeśli dodać do tego swoistą magię miejsca, wyłania się nieco oniryczny, nawet sielankowy świat, który nie jest jednak wolny od zagrożeń, co doskonale ujawnia się na kartach. Książka napisana jest przystępnie i prosto....

książek: 1082
Czytaczyk | 2018-06-13
Przeczytana: 13 czerwca 2018

To książka, o której zdecydowanie jest zbyt cicho. Muszę przyznać, że sama o niej wcześniej nie słyszałam. Dowiedziałam się o niej dopiero po przejrzeniu katalogu wydawniczego Młody Book.



Już sama okładka zachwyca i oddaje klimat wyzierający ze stron, a opis niesamowicie intryguje.



„Maresi. Kroniki czerwonego klasztoru” to istny mix gatunkowy. Maria Turtschaninoff naprawdę się postarała o to, aby czytelnik praktycznie nie miał czasu na nudę. Fabuła jest oryginalna i bogata w ciekawe wątki. W treści przewija się sporo zaskakujących zwrotów akcji, które utrzymują odpowiednie napięcie podczas lektury. Jednak bywały i lekkie momenty znużona, przez trochę przydługie wywody bohaterki. Ale żadna książka nie jest idealna, więc patrzyłam na to z przymrużeniem oka i skupiałam się na przyjemności płynącej z poznawania całej historii. Wciągnęłam się w nią już niemalże od pierwszych stron i przeczytałam ją dosłownie na raz. Lektura zajęła mi kilka godzin i odkładałam ją jedynie na...

książek: 2724
mejaczek | 2017-11-01
Przeczytana: 30 października 2017

Hej :)

Zapraszam Was na recenzję fantastyki przyjaznej laikom tego gatunku :)

„Maresi jest w Czerwonym Klasztorze, na wyspie. Miejscu zdominowanym przez kobiety. Mężczyzny tu nie uświadczysz. Każda ma swoje zadania do wykonania. Dużo tu wierzeń, skromnego, wręcz przaśnego życia. Magia rozchodzi się po wyspie i to ta najlepsza, wywodząca się z natury. Kiedy czytałam o zwyczajach mieszkanek oraz ich obrzędach oraz życiu, stawały mi przed oczami dwie grupy: amiszowie oraz druidzi. Ci pierwsi, ze względu na styl życia, Ci drudzy – właśnie przez obrzędy, magię oraz poszanowanie”
Przekonajcie się czy Maresi jest warta zapoznania :) Reszta na:

https://molinkaksiazkowa.blogspot.com/2017/11/maria-turtschaninoff-maresi.html

książek: 585
turkusowasowa | 2017-10-31
Przeczytana: 30 października 2017

Recenzja pochodzi z bloga: turkusowa-sowa.blogspot.com

Tytułowa Maresi jest nowicjuszką w klasztorze osadzonym na wyspie Menos. Wraz z innymi dziewczętami uczy się o Prasiostrze, poznaje tajniki zielarstwa, farbowania tkanin, szycia. Z biegiem czasu, kiedy staje się pewniejsza siebie i bardziej doświadczona na wyspę przybywa nowa, jasnowłosa dziewczynka, którą Maresi traktuje niczym młodszą siostrę. Jai kurczowo trzyma się bohaterki powieści, podąża za nią nic przy tym nie mówiąc - staje się jej cieniem. Maresi przywyka do nowej sytuacji, kiedy to po wykonanych przez cały dzień obowiązkach zwykle zaszywała się samotnie w bibliotece i czytała stare manuskrypty oraz zakurzone księgi, a teraz przesiaduje tam wraz z milczącą towarzyszką. Wkrótce Jai otwiera się przed Maresi i wyznaje, że boi się ojca, który chce ją dopaść i zabić. Obawy młodej Jai spełniają się i pewnego dnia do wyspy przybija nieznany statek. Będący na nim żeglarze oraz ojciec Jai nie wiedzą jednak, jaką moc...

zobacz kolejne z 261 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Powiązane treści
Patronaty tygodnia

Październik powoli zbliża się do końca, ale lista naszych patronatów jest długa i ciekawa. W tym tygodniu polecamy między innymi wstrząsający thriller polityczny, intymną opowieść o rozliczaniu się z przeszłością oraz mroczny i wciągający kryminał. Sprawdźcie sami!


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd