Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Cmentarzysko bezimiennych statków

Tłumaczenie: Joanna Karasek
Seria: Galeria
Wydawnictwo: Muza
6,25 (468 ocen i 27 opinii) Zobacz oceny
10
9
9
21
8
55
7
138
6
108
5
88
4
18
3
25
2
1
1
5
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
La carta esferica
data wydania
ISBN
8372009724
liczba stron
568
kategoria
Literatura piękna
język
polski
dodał
corrum

Coy, marynarz karnie zesłany na ląd, spotyka tajemniczą kobietę, która prowadzi go ku Wielkiej Przygodzie, w świat wielkich marzeń i najprostszych emocji. Rywalizacja z zawodowymi poszukiwaczami skarbów w odnalezieniu zatopionej ponad dwieście lat temu brygantyny, rozszyfrowanie tajemnicy skarbu jezuitów całkowicie odmienia i życie Coya, i jego samego. Nigdy przedtem morze, historia, świat...

Coy, marynarz karnie zesłany na ląd, spotyka tajemniczą kobietę, która prowadzi go ku Wielkiej Przygodzie, w świat wielkich marzeń i najprostszych emocji. Rywalizacja z zawodowymi poszukiwaczami skarbów w odnalezieniu zatopionej ponad dwieście lat temu brygantyny, rozszyfrowanie tajemnicy skarbu jezuitów całkowicie odmienia i życie Coya, i jego samego.

Nigdy przedtem morze, historia, świat żaglowców, wiedza o nawigacji, przygoda i tajemnica nie splotły się w literaturze w sposób tak fascynujący i mistrzowski jak w "Cmentarzysku bezimiennych statków".

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (812)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 1299
vandenesse | 2016-04-17
Na półkach: 2016, Przeczytane, E-booki
Przeczytana: 17 kwietnia 2016

Strasznie mi się podobała główna para: Coy i Tánger Soto – samo wymawianie ich imion jest fascynujące. Tak jak szukanie zatopionego żaglowca i tajemniczego skarbu. Cała ta otoczka z badaniem dna, nurkowaniem, obliczeniami, dawnymi opowieściami... Mapy historyczne i kartografia nabierają innego znaczenia. Pewnie, że mogłoby być o połowę krócej ale i tak ta powieść ma w sobie niesamowity urok – tajemnicy, przygody i romansu (choć samego romansu mogłoby by być odrobinę mniej).

książek: 780
Joasia | 2013-07-21
Na półkach: Przeczytane, 2013
Przeczytana: 20 lipca 2013

„Cmentarzysko bezimiennych statków” Arturo Perez-Reverte to bardzo dobra powieść przygodowa o zatopionym statku i zaginionych szmaragdach, o poszukiwaczach skarbów i o tajemnicach, zarówno tych sprzed wieków, jak i teraźniejszych… Mnie w tej powieści urzekł przede wszystkim sposób, w jaki autor maluje prezentowaną rzeczywistość. Od pierwszych słów, niezwykle sugestywnie, czytelnik zostaje przeniesiony w żeglarski świat morza i marynarzy, w którym panują twarde, ponadczasowe reguły, ale jednocześnie jest to piękny świat, do którego podczas lektury chętnie przeniósłby się nawet najbardziej zatwardziały szczur lądowy…:-) Polecam gorąco!!

książek: 1153
Ann | 2014-01-31
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

Po lekturze Klubu Dumas, z entuzjazmem sięgnęłam po akurat wydane Cmentarzysko. Tematyka od razu przypadła mi do gustu, żaglowce, może, nawigacja - to moje klimaty! A do tego tajemnica, przygoda, piękna kobieta i mężczyzna żeglarz. Postaci są nawet ciekawe, mnóstwo nawiązań do tematyki związanej z morzem (ogólnie), pięknych cytatów, porównań, owszem. Jednak fabuła ciągnie się jak flaki z olejem, nudzi i strasznie dłuży. Po tej lekturze, nie przeczytałam już żadnej książki tego autora.

książek: 496
sveah | 2012-10-20

Prawdę mówiąc wtedy jeszcze o autorze wiedziałam niewiele, to okładka przykula moją uwagę - i tak Perez Reverte zagwarantował sobie miejsce w mojej osobistej bibliotece, gdzie jego nazwisko zaczęło pojawiać się coraz częściej. Chociaż było to dobrych 10 lat temu, czytając niektóre komentarze o książce postanowiłam zareagować, aby przypadkiem przeglądający opinie przyszły czytelnik, potencjalny odkrywca talentu hiszpańskiego pisarza, a i możliwy jego późniejszy wielbiciel nie zraził się niepotrzebnie i nie zaprzepaścił szansy zatracenia się w starannie nakreślonej historii, tajemnicy, motywacjach bohaterów, ich emocjach, słabościach i pasjach.
Wierzcie mi lub nie, "Cmentarzysko bezimiennych statków" to książka do której się wraca, a równocześnie i niebezpieczeństwo potwierdzenia/odkrycia swojej własnej tęsknoty za morzem.. :)) Polecam!

książek: 146
Brian | 2014-03-30
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 29 marca 2014

Arturo Perez - Reverte to z pewnością pisarz nietuzinkowy. Dawno nie spotkałem się z przypadkiem autora który potrafiłby dobrze pisać w różnych, całkiem odmiennych stylach. Czytając przygody "Kapitana Alatriste" ma się wrażenie że dzieło to powstało jakieś 200 czy 300 lat temu, archaiczny język na prawde jest przekonywujący. W "Cmentarzysku..." mamy za to język współczesny a sam przekaz momentami jest wręcz "filozoficzny" . Momentami czułem się tak jakbym znowu czytał jedną z historii made by Paulo Coelho. No ale do sedna, czy gra jest warta świeczki czyli czy warto przeczytać tą książke ?

Książka sama w sobie jest niezwykle intrygująca. Sam tytuł może niebywale zainteresować. Treść też trzyma poziom, jest przecież samotny kapitan, zaginiony przed laty okręt no i oczywiście Ona czyli tajemnicza nieznajoma która pojawia się na horyzoncie. Generalnie jest tu wszystko co potrzebne do fenomenalnej powieści.

Czy jest fenomen ? Moim zdaniem nie. To taka typowa powieść sinusoida. Raz...

książek: 389
ewa_lalaaala | 2011-05-14
Przeczytana: 28 czerwca 2011

Jeżeli, podobnie jak ja, zachęceni "Klubem Dumas" postanowiliście chwycić po "Cmentarzysko..." to odradzam. Czeka Was bowiem nie lada rozczarowanie. Chyba, że należycie do osób zainteresowanych tematyką żeglarską z dość rozbudowanym tłem historycznym. Myślałam, że będzie to lektura lekka, przyjemna o poszukiwaniu skarbów. Daję plusa za język i charakterystykę głównego bohatera :)

książek: 113
Grzegorz Jędrzejczyk | 2013-05-04
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 04 maja 2013

Jeśli to ma być twoja pierwsza książka Reverte to zdecydowanie radzę sięgnąć po inny tytuł. Po przeczytaniu Cmentarzyska raczej nie będziesz miał ochoty sięgnąć po inne dzieło tego autora, a to byłaby wielka strata :)Generalnie książka przeciętna, fabuła nie porywa, zakończenie przewidywalne. Miałem mało przyjemności z czytania i tylko przez to, że nie lubię odkładać na półkę niedoczytanych książek dobrnąłem jakoś do końca.

książek: 409
Straszydło-Dydłoń | 2013-05-13
Na półkach: Przeczytane

Choć główny bohater irytuje jak tylko może, dialogi czasami wywołują rechot, to trzeba przyznać, że dla miłośnika powieści przygodowych to będzie odpowiednia lektura. Dla mnie była.

książek: 23
Kirasjer | 2016-06-18
Na półkach: Przeczytane

Powieść wymyka się spod możliwości jednoznacznej oceny. Bezsprzecznie sprawdzi się jako dobra lektura wakacyjna. Czy jednak zasługuje na własne, stałe miejsce w domowej bibliotece? Niekoniecznie, choć o tym musi zadecydować każdy czytelnik. Akcja powieści rozgrywa się częściowo w podmorskich głębinach. Perez-Reverte na żadnej ze stron nie opada na dno literackiego rzemiosła, ale w moim odczuciu niekiedy niebezpiecznie zbliża się do mielizn. Istotnym walorem książki jest to, że osobiste doświadczenie Andaluzyjczyka pozwoliło mu pisać o nawigacji, nurkowaniu i śródziemnomorskich wybrzeżach w sposób potoczysty i naturalny, niezdradzający konieczności szperania po żeglarskich słownikach ani iberyjskich bedekerach. Rażąca jest jednak płytkość i pewne przerysowanie niektórych postaci, niemalże w manierze antycznych artystów, którzy nie dopuszczali, aby Posejdon wypuścił z dłoni trójząb. Mówiąc wprost: autor decyduje się wręcz na swoistą infantylizację. Nie chodzi tu naturalnie o samą...

książek: 549
Tiamat | 2012-09-19
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 19 września 2012

Długo ta książka czekała na mnie na półce. Nie jest bardzo zła, ale nie jest też niesamowita. Historia nie jest jakoś mega porywająca, ale za to główny bohater mimo licznych wad jest świetny. Postać Tanger wydaje się być strasznie sztuczna (która kobieta byłaby w stanie tak długo milczeć?) i samotna. Zakończenie trochę dołujące, ale i w pewnym sensie zaskakujące:)

Edit: po tym opisie widać jak ta ksiązka ryje: )

zobacz kolejne z 802 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd