Młody świat

Tłumaczenie: Olga Siara
Cykl: Młody świat (tom 1)
Wydawnictwo: Insignis
6,72 (126 ocen i 47 opinii) Zobacz oceny
10
4
9
12
8
22
7
39
6
24
5
13
4
7
3
4
2
0
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
The Young World
data wydania
ISBN
9788365743374
liczba stron
360
słowa kluczowe
fantastyka, dla młodzieży, postapo, sf
język
polski

Witaj w Nowym Jorku – mieście rządzonym przez nastolatków Tajemnicza epidemia zmiotła z powierzchni Ziemi dorosłych i dzieci, oszczędzając jedynie nastolatków. By przetrwać w chylącym się ku upadkowi świecie, młodzi łączą się w plemiona. Jefferson, mimowolny przywódca grupy zamieszkującej okolice Placu Waszyngtona, oraz Donna – obiekt jego skrywanej miłości – każdego dnia stawiają czoła...

Witaj w Nowym Jorku – mieście rządzonym przez nastolatków

Tajemnicza epidemia zmiotła z powierzchni Ziemi dorosłych i dzieci, oszczędzając jedynie nastolatków. By przetrwać w chylącym się ku upadkowi świecie, młodzi łączą się w plemiona. Jefferson, mimowolny przywódca grupy zamieszkującej okolice Placu Waszyngtona, oraz Donna – obiekt jego skrywanej miłości – każdego dnia stawiają czoła niebezpieczeństwom postapokaliptycznego chaosu, świadomi, że ich dni są policzone.

Gdy jeden ze współplemieńców wpada na trop lekarstwa, które pozwoli im się wymknąć nieuchronnej śmierci, pięcioro nastolatków wyrusza na ryzykowną ekspedycję. W drodze do celu będą musieli pokonać terytoria opanowane przez gangi, fanatyków i bojówki; ich wędrówkę będą znaczyły wymiany ognia, ucieczki, cierpienie i śmierć. Czy młodym bohaterom uda się ocalić wymierającą populację? Jakie mroczne zakamarki ludzkiej psychiki odkryją podczas tej ryzykownej eskapady?

***

Wyjście za mury to zawsze ryzyko. Bywa, że wszystko idzie gładko. Wychodzisz, zgarniasz trochę jedzenia albo lekarstw i zarządzasz odwrót do domu. Ale czasem tam nie docierasz. Przez bandytów, dzikie psy, toksyczne opary albo nagły pożar. Przez niezrzeszonych, którym odbiło i już niczym się nie przejmują. Przez różnych narwańców, szaleńców. Słyszałem nawet o dzieciakach, które mordują dla zabawy. Dlaczego? A dlaczego nie?

Te dwa pytania w zasadzie podsumowują naszą obecną sytuację – najpierw wielkie DLACZEGO?, a zaraz potem ogromne: A DLACZEGO NIE?

 

źródło opisu: http://www.insignis.pl/ksiazki/mlody-swiat/

źródło okładki: http://www.insignis.pl/ksiazki/mlody-swiat/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 530
Stella_Agdzia | 2017-10-23
Przeczytana: 23 października 2017

Kilka lat temu zapanowała moda na powieści postapokaliptyczne, antyutopie itp. Co prawda ten szał już jest nieco mniejszy, ale co jakiś czas pojawiają się kolejne serie książkowe wpisujące się w tę konwencję. Do takich powieści można zaliczyć również "Młody świat", czyli pierwszą część serii o nastolatkach, którzy zostali sami w Nowym Jorku. Czy książka wyróżnia się czymś wśród wielu tego typu lektur?

Na Ziemi zostały już tylko osoby w wieku nastoletnim. Zarówno dorośli, jak i dzieci wyginęli z powodu epidemii nieznanej choroby, z którą nikt nie potrafił sobie poradzić. Młodzi muszą nauczyć się życia w zupełnie nowej rzeczywistości. Cały czas liczą na to, że znajdą lekarstwo na chorobę, która za kilka lat z pewnością dopadnie także ich. Przywódcą jednej z nastoletnich grup jest Jefferson, przejmujący stery po zmarłym bracie. Pomaga mu między innymi Donna, w której skrycie się podkochuje. Któregoś dnia okazuje się, że lek na okrutną chorobę może naprawdę istnieć, jednak droga do tego jest długa i niebezpieczna...

Muszę przyznać, że książka bardzo przypomina mi serię autorstwa M. Granta "Gone: Zniknęli". Tam również przedstawiony został świat, w którym dorośli wyginęli. Młodzież musiała zawalczyć o przetrwanie, ustalić własne prawa i spróbować znaleźć dla siebie jakiś ratunek. W tym przypadku jest podobnie. Oczywiście zdaję sobie sprawę z tego, że ciężko jest wymyślić coś, co jeszcze nigdy nie pojawiło się w literaturze, toteż podobny motyw nie zniechęcił mnie do lektury. Byłam ciekawa, jak taki temat i pomysł zostanie zrealizowany przez innego autora. Póki co czytelnicy mogą zapoznać się dopiero z pierwszą częścią serii Weitza, więc oceniać można jedynie po początku całej historii. Na daną chwilę widzę w niej duży potencjał, choć nie porwała mnie aż tak jak "Gone".

Ogromnym plusem tej powieści jest to, iż wciąga już od pierwszych stron. Nie znajdziecie tu zbędnego wstępu, tylko od razu zostaniecie rzucenie w sam środek wydarzeń, a uwierzcie, że dzieje się naprawdę dużo. Czytając tę książkę, nie można się nudzić. Według mnie zaletą jest również to, iż narratorów jest dwóch, Jefferson oraz Donna. Dzięki temu można poznać dwa punkty widzenia i zgłębić uczucia oraz emocje, które targają tymi bohaterami.

Styl autora przypadł mi do gustu. Zupełnie inaczej pisze "część Donny", a inaczej Jeffersona, dzięki czemu widać, że potrafi bawić się słowem, dostosowywać je do sytuacji, postaci itp. Całość czytało się przyjemnie i sprawnie. Autorowi udało się również stworzyć odpowiedni klimat, taki przepełniony niepokojem.

Wizja świata bez dorosłych, przedstawiona przez autora jest naprawdę ciekawa. Widać tę bezkarność, a zarazem próbę ustalenia nowych norm i zasad. Każdy chce przeżyć, niekiedy nawet kosztem innych. Tworzą się grupy, które często są przeciwko sobie, w obrębie niektórych członkowie nawzajem się wspierają, ale zdarzają się też takie grupy, które są razem tylko przeciw wrogom. Zainteresowały mnie nawet "zwykłe" sytuacje, typu próby zdobycia jedzenia itp. Przyczepię się tylko do tego, że autor mógł jeszcze szerzej opisać całą sytuację, w której znaleźli się bohaterowie. Momentami miałam wrażenie, że brakuje trochę rozwinięcia pomysłu.

Jeśli chodzi o bohaterów, to są oni różnorodni i każdy z nich ma jakieś zalety i wady. Szczególnie polubiłam główne postacie, zresztą to na nich autor skupił się najbardziej. Co do wątku miłosnego, nie jest on jakoś szczególnie narzucający się czytelnikowi. Owszem, opisane są rozterki targające bohaterami, ale nie zdominowały one tej powieści.

Jeśli lubicie postapokaliptyczne serie to "Młody świat" powinien przypaść wam do gustu. Odnajdziecie tu wartką akcję, emocje oraz zarówno desperackie, jak i te bardziej przemyślane próby przetrwania. Jest to dopiero początek serii, wiem myślę, że można liczyć na to, iż w kolejnych akcja rozwinie się jeszcze bardziej. Może nie jest to arcydzieło, ale na pewno całkiem dobra propozycja na spożytkowanie wolnego czasu.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Granice nieskończoności

Mam trochę mieszane odczucia w stosunku do tej książki, czy też może raczej ogólnie do twórczości Bujold. Otóż... tchnie ona pretensjonalnością. Skreś...

zgłoś błąd zgłoś błąd