Goodbye Days

Tłumaczenie: Grzegorz Komerski
Wydawnictwo: Jaguar
7,49 (115 ocen i 57 opinii) Zobacz oceny
10
17
9
18
8
29
7
22
6
14
5
7
4
5
3
0
2
1
1
2
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Goodbye Days
data wydania
ISBN
9788376865997
liczba stron
416
słowa kluczowe
przyjaciele, szkoła, young adult
język
polski

Co jeśli mógłbyś spędzić ostatni dzień z kimś, kogo straciłeś? Pewnego dnia Carver Briggs miał wszystkich trzech najlepszych przyjaciół, rodzinę wspierającą i reputację utalentowanego pisarza w swojej szkole średniej Nashville Academy for the Arts. Następnego dnia stracił wszystko, kiedy posłał prosty tekst przyjacielowi Marsowi, tuż przed Marsem, Eli i Blake zginęli w wypadku...

Co jeśli mógłbyś spędzić ostatni dzień z kimś, kogo straciłeś?

Pewnego dnia Carver Briggs miał wszystkich trzech najlepszych przyjaciół, rodzinę wspierającą i reputację utalentowanego pisarza w swojej szkole średniej Nashville Academy for the Arts.

Następnego dnia stracił wszystko, kiedy posłał prosty tekst przyjacielowi Marsowi, tuż przed Marsem, Eli i Blake zginęli w wypadku samochodowym.

„Gdzie jesteście? Odpiszcie, proszę.” – to ostatnia wiadomość jaką Carver Briggs wysłał do swoich trzech najlepszych przyjaciół. Nigdy nie przypuszczał, że może to doprowadzić do ich śmierci.
Mocna i poruszająca powieść. Literatura najwyższych lotów.

 

źródło opisu: http://wydawnictwo-jaguar.pl/books/goodbye-days/

źródło okładki: http://wydawnictwo-jaguar.pl/books/goodbye-days/

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Oficjalna recenzja
Gaba_Okey książek: 908

Jeden sms, który zmienił wszystko

Ta historia od razu kojarzy mi się z efektem motyla – trzepot skrzydeł motyla może spowodować trzęsienie ziemi w Tokio. Coś z pozoru zwykłego, prosta czynność, wywołuje tragedię. „Gdzie jesteście, chłopaki? ODPISZCIE” – sms o takiej treści wysłał Carver do swojego przyjaciela, Marsa, który w tym samym czasie prowadził samochód. Siedziała w nim reszta kumpli Carvera. Wszyscy zginęli. Carver przechodzi załamanie, grozi mu więzienie, chociaż najgorsze jest zmierzenie się ze śmiercią najlepszych przyjaciół i ich bliskimi, którzy również nie mogą pogodzić się z tą tragedią. „Goodbye Days” uczy o tym, jak wybaczać innym i... sobie.

Poruszająca powieść dla młodzieży w gatunku New Adult – tak mogę określić nową książkę Jeffa Zentneza, autora „Król węży”. To kolejny autor, który bezbłędnie trafia do młodych serc. Pisze prawdziwe, trochę smutnie, z ważnym przesłaniem i całą gamą emocji. Po tę powieść sięgnęłam z ciekawości oraz z myślą o poszukiwaniu czegoś świeżego na rynku książek NA.

„Goodbye Days” to dojrzała historia, pełna emocji i wzruszeń. Przepełniona psychologią oraz uczuciami, o których wstydzimy się mówić. Z drugiej strony, momentami była delikatnie przegadana. Książka obnaża psychikę postaci, analizuje bohaterów kawałek po kawałku, odsłaniając ich lęki oraz nadzieje. Jednak... czegoś mi zabrakło. Mimo że powieść Zentnez jest niezwykle autentyczna, pełna bólu i cierpienia, to jednak w niektórych fragmentach była przeanalizowana – nie zostawiając tym samym czytelnikowi...

Ta historia od razu kojarzy mi się z efektem motyla – trzepot skrzydeł motyla może spowodować trzęsienie ziemi w Tokio. Coś z pozoru zwykłego, prosta czynność, wywołuje tragedię. „Gdzie jesteście, chłopaki? ODPISZCIE” – sms o takiej treści wysłał Carver do swojego przyjaciela, Marsa, który w tym samym czasie prowadził samochód. Siedziała w nim reszta kumpli Carvera. Wszyscy zginęli. Carver przechodzi załamanie, grozi mu więzienie, chociaż najgorsze jest zmierzenie się ze śmiercią najlepszych przyjaciół i ich bliskimi, którzy również nie mogą pogodzić się z tą tragedią. „Goodbye Days” uczy o tym, jak wybaczać innym i... sobie.

Poruszająca powieść dla młodzieży w gatunku New Adult – tak mogę określić nową książkę Jeffa Zentneza, autora „Król węży”. To kolejny autor, który bezbłędnie trafia do młodych serc. Pisze prawdziwe, trochę smutnie, z ważnym przesłaniem i całą gamą emocji. Po tę powieść sięgnęłam z ciekawości oraz z myślą o poszukiwaniu czegoś świeżego na rynku książek NA.

„Goodbye Days” to dojrzała historia, pełna emocji i wzruszeń. Przepełniona psychologią oraz uczuciami, o których wstydzimy się mówić. Z drugiej strony, momentami była delikatnie przegadana. Książka obnaża psychikę postaci, analizuje bohaterów kawałek po kawałku, odsłaniając ich lęki oraz nadzieje. Jednak... czegoś mi zabrakło. Mimo że powieść Zentnez jest niezwykle autentyczna, pełna bólu i cierpienia, to jednak w niektórych fragmentach była przeanalizowana – nie zostawiając tym samym czytelnikowi miejsca do interpretacji.

Mimo wszystko tematyka śmierci przyjaciół i straty jest tak mocnym wątkiem, przy którym nie można się nie wzruszyć. W kategorii powieść młodzieżowa to z pewnością historia w punkt – ma inteligentnego bohatera, tragedię w tle, która uczy i pozwala wyciągnąć wnioski, że każde nasze działanie może przynieść straszliwe konsekwencje. Carver wysłał niewinny sms do swoich przyjaciół, gdy ci w tym samym czasie byli w trakcie jazdy samochodem. To doprowadziło do wypadku. Zentnez zgłębia kontrowersyjny temat, skłania nas do zastanowienia nad tym, czy bohater ponosi winę i czy z tą tragedią można sobie poradzić?

Jeśli szukacie książki, która wywoła u Was łzy, to „Goodbye Days” jest dla Was idealna. To mocna powieść, nie mam żadnych wątpliwości, że wzbudza emocje. Z drugiej strony wyróżnia ją specyficzny styl, który jednym przypadnie do gustu, a u innych może wywołać niewielkie znużenie podczas czytania.

Poczucie winy, depresja, stany lękowe, mądre przesłanie oraz analiza tego, jak można poradzić sobie z taką tragedią. Co mi się spodobało, pisarz ukazuje świat ludzi, którzy swoje serca mają jak na dłoni – ważne są więc tutaj emocje i na nich głównie się skupiamy.

„Goodbye days” może nie zatrzęsło moim światem, jednak mam sentyment do tej powieści – za jej dojrzałość, niezwykle trudną historię, świetną psychologię postaci oraz przesłanie, jakie za sobą niesie. To książka dla młodzieży – wiele uczy, ukazuje trochę inny świat – prawdziwe życie, pełne problemów, za które trzeba brać odpowiedzialność. Nasze czyny, nawet te najbardziej banalne, mają wielkie znaczenie. Polecam wszystkim fanom oryginalnych i nieszablonowych młodzieżówek.

Gabriela Rutana

pokaż więcej

Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (453)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 1416
Magda | 2017-10-03
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 03 października 2017

Motyw śmierci jest często wykorzystywany w literaturze. Jest na tyle uniwersalny, że pozwala ukazać te same historie od wielu stron sprawiając, że każda jest wyjątkowa. Jednak ich wszechstronność powoduje, że ciężko stwierdzić dla kogo dana pozycja jest dedykowana. Jeff Zentner postanowił napisać książkę dla młodzieży. Trudny temat i gama emocji wylewająca się z każdej strony może być sposobem na dotarcie do młodej osoby, jednak czy aby na pewno warto sprawiać, że nastolatek zaczyna myśleć o śmierci?


W większości wypadków temat śmierci w literaturze młodzieżowej wykorzystywany jest, by ukazać historię miłosną lub jako tło dla wewnętrznych przeżyć bohatera, dla którego śmierć w przeszłości okazała się katalizatorem do danych czynów. Jeff Zentner postanowił podejść do tego tematu od innej strony. Usunął z frontu miłość i więzi rodzinne, skupił się na tym, by pokazać bohatera, który stracił przyjaciół - swoją Brygadę Sos.

Carver nie ma łatwego początku roku. Minęło zaledwie...

książek: 1337
Monika | 2017-12-20
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 20 grudnia 2017

Czytaliście kiedyś piękną książkę o śmierci? Pozornie te pojęcia się wykluczają. Przecież śmierć jest okrutna, zabiera nam to co najcenniejsze życie: nasze i naszych bliskich, krewnych, przyjaciół, znajomych, innych nie znanych nam osób...Był ktoś, chodził po tej ziemi, chwila i już go nie ma. Przestał istnieć. Niedawno z kimś się przekomarzałeś, przyjaźniłeś, wypełniałeś dni żartami i uśmiechem, a teraz została ci tylko pustka, nieutulony żal, rozpacz i ból szarpiący duszę. Już go nie ma. Pozostają tylko ubrania, niedokończone rysunki, filmiki na youtube, zapamiętane żarty, niespełnione plany i nadzieje. Co zaś zrobić gdy nagle tracisz nie jednego, a trzech przyjaciół? Nie dość, że twój świat runął, to jeszcze musisz zmierzyć się z tymi, którzy żyją. Nie oszczędzą ci bólu, jadu, obwiniania. Będą chcieli żebyś trafił do więzienia. A wszystko przez jeden sms, który wysłałeś do kolegi prowadzącego samochód, w którym byli pozostali twoi kumple. Wiedziałeś, że odpisze...zawsze...

książek: 0
| 2017-09-15
Przeczytana: 02 sierpnia 2017

Jakiś czas temu, przekopując swoje odmęty książek po angielsku, dokopałam się do Goodbye Days. Początkowo nawet nie zwróciłam uwagi na ten tytuł, był w moim zbiorze i tyle. Potem mignął mi w zapowiedział Jaguara, który jakimś cudem zechciał ze mną współpracować. W oczekiwaniu na polską premierę, przeczytałam ten tytuł. Potem dotarło do mnie, że ten sam facet napisał Króla węży, którego chcę przeczytać. Jak było z tym tytułem? Czy jednak powinnam sięgnąć po drugą książkę Jeffa?



W Goodbye Days została przedstawiona bardzo niefortunna sytuacja, która na dobrą sprawę wywróciła do góry nogami życie nastoletniego Carvera Briggsa. Chłopak pracował w księgarni i wiódł całkiem przyjemne życie typowego nastolatka, który ma swoich trzech najlepszych kumpli. Wiadomo. Znają się od lat, wiedzą o sobie rzeczy, których nigdy nie powiedzieliby swoim rodzicom czy członkom rodziny. Bo tak po prostu jest. Pewnego wieczoru Carver czeka na swoich przyjaciół, którzy po seansie w kinie, mieli odebrać...

książek: 757

Ilość stron: 429
To pierwsza książka tego autora jaką przeczytałam. Do lektury zachęcił mnie opis na stronie wydawnictwa. Zapowiadał dobrą, psychologiczną lekturę. „Goodbye Days” przekonuje także tytułem. Co oznacza dowiadujemy się czytając, ale można się domyślać, że chodzi o pożegnanie jakichś dni. Głównym bohaterem jest Carver Briggs, który uważa, że przyczynił się do śmierci trzech swoich najlepszych przyjaciół – nazywali się mars, Blake,m Elie. Zginęli w wypadku samochodowym. Wcześniej podczas jazdy jeden z nich odebrał sms od Carvera, zaczął odpisywać... ale już nie zdążył. To dowodzi, że nie warto używać telefonu gdy prowadzi się samochód. Czy Carver pójdzie do więzienia? To przeczytacie sami. W treści są także wspomnienia z wydarzeń, które nastąpiły przed wypadkiem. Czyta się bardzo dobrze i szybko. Dużo się dzieje. Na pewno sięgnę po inne dzieła pisarza.
„Goodbye Days” polecam każdemu bez względu na wiek.

W treści znalazłam wiele ciekawych cytatów. Oto niektóre z...

książek: 349
Kominek | 2017-10-12
Na półkach: Przeczytane

Nie dałem rady. Zatrzymałem się w lekturze po 120 stronach. Poprzednia książka autora, 'Król węży' zaskoczyła mnie bardziej, niż mógłbym zdawać sobie z tego sprawę. Tym razem jakaś dziwna pustka, babunia Betsy i historia, która choć może powinna się podobać z każdą kolejną stroną odpychała mnie od siebie... w końcu powiedziałem, Stop!

Choć nie jest wykluczone, że Tobie może się spodobać...

Wszystko, co ważne i dobre do odkrycia w tym miejscu:
https://www.facebook.com/Koominek

Zapraszam też na Instagram, tam ostatnio najwięcej się dzieje:
https://www.instagram.com/arturgkaminski

książek: 1082
Czytaczyk | 2017-10-08
Przeczytana: 08 października 2017

„Wystarczy coś nazwać sałatką i od razu jest zdrowe.”

Siedemnastoletni Carver Briggs prowadzi typowe młodzieńcze życie. Uczęszczający Nashville Academy for the Arts, gdzie znany jest ze swojego talentu pisarskiego. Po szkole pracuje dorywczo w księgarni, a w wolnych chwilach spotyka się z trójką swoich najlepszych przyjaciół.
Aż do dnia, w którym jak grom z jasnego nieba, spada na niego wiadomość o śmierci jego druhów – Marsa, Eli’ego i Blake’a. Co gorsza, to właśnie on sam mógł przyczynić się do spowodowania tej tragedii swoją ostatnią wiadomością. Po skończeniu pracy, Carver czekał na swoich przyjaciół, którzy mieli go odebrać wracając z kina. Zniecierpliwiony napisał sms’a do jednego z nich, jednak już nigdy nie miał doczekać się odpowiedzi.. Młodzieniec pochłonięty odpisywaniem stracił uwagę i spowodował wypadek, którego nie przeżył żaden z obecnych w samochodzie chłopców.
Spokojne życie zmienia się w istne piekło na ziemi. Briggs, zmagający się ze stratą najbliższych...

książek: 255
niepoczytalna com | 2017-10-16
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 14 października 2017

https://czarnatulipanna.wordpress.com/2017/10/16/goodbye-days/

Efekt motyla i bóle fantomowe

Najnowszą powieść Zentnera przeczytałam już kilka dni temu, ale cały czas nie umiem po niej zebrać myśli. Pozornie prosta historia dedykowana nastolatkom, ale to naprawdę tylko pozory.

Carver – nastolatek rozpoczynający ostatni rok w szkole średniej, sprawca efektu motyla. Jeden wysłany przez niego sms zmienia życie wielu osób. Jego samego również. W jednej chwili traci trzech najbliższych przyjaciół, a co gorsza – zostaje oskarżony o ich śmierć. Rzeczywistość nastolatka zmienia się w piekło. Wśród wyrzutów sumienia, tęsknoty i napadów paniki, próbuje uporać się z bólem straty oraz robi wszystko, by pomóc rodzinom zmarłych chłopców.

Starsi czytelnicy mogą się zbulwersować: „Ale jak to? Do jakiej lektury nas namawiasz?! Przecież to typowa młodzieżówka.” Ale ja polecam ją zwłaszcza rodzicom. I niech nie zrazi Was język ani żarty o pierdzeniu i „twojej starej”. Nastolatki takie są, nawet...

książek: 537
Alicja Górska | 2017-10-10
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 04 października 2017

http://krytyk.com.pl/literatura/recenzja-ksiazki-goodbye-days-autor-jeff-zentner/

"Czytelnik obserwuje walkę Carvera z samym sobą i chciałby go rozgrzeszyć, ale tak naprawdę dopóki bohater sam nie jest w stanie wybaczyć sobie, to wszelkie gesty zewnętrzne mu nie pomogą. Ta walka oraz jej puenta są bolesne i trudne, wyciskają z oczu łzy i każą dłoniom zacisnąć się w pięści, jednak przede wszystkim przeżycia protagonisty „Goodbye Days” stanowią odbicie autentycznych doświadczeń milionów (w samych wypadkach samochodowych ginie rocznie ponad milion osób) kobiet i mężczyzn, którzy doświadczyli nagłej straty kogoś bliskiego. Powieść Zentnera, wyważona i niespieszna, z pewnością wielu z nich jest w stanie przynieść nadzieję na to, że kiedyś będzie lepiej. Bo będzie, wierzcie mi".

książek: 190
Paulina | 2018-06-09
Na półkach: Czytnik, 2018, Przeczytane
Przeczytana: 09 czerwca 2018

Pomysł dobry, wykonanie kiepskie. Przez jedną trzecią książki nic się nie dzieje, albo czujesz się jakbyś miał déjà vu. Z jednej strony okej, może być. Rozumiem, że główny bohater przeżywa tragedię, ale czy naprawdę musi się odcinać od wszystkiego. Pomińmy fakt czy on naprawdę nie miał znajomych, jakichkolwiek poza jego trzema przyjaciółmi. Może dla młodszym czytelnikom ta pozycja przypadłaby go gustu.

książek: 722
Książkomaniacy | 2017-11-05
Przeczytana: 05 listopada 2017

www.ksiazkomaniacyrecenzje.blogspot.com





Carver Briggs miał wszystko. Paczkę najlepszych przyjaciół, wspierającą rodzinę, wspaniałą siostrę i spory talent pisarski, który miał zapewnić mu sławę i miejsce w jednym z najlepszych collegów. Jednak jeden ruch, który okazał się tragiczny w skutkach, zburzył jego dotychczasowo poukładany i spokojny świat. Młody chłopak stracił wszystko, gdy wysłał krótką wiadomość tekstową przyjacielowi. Przez tego jednego smsa jego życie legło w gruzach. Przez wiadomość, którą wysłał zginęło jego troje najlepszych kumpli, ludzie odwrócili się od niego, a on sam nie mógł wyzbyć się poczucia winy. Mało tego, chłopak zostaje oskarżony i uznany współwinnym wypadkowi samochodowemu tylko i wyłącznie dlatego, że wysłał wiadomość do kolegi, a ten, w trakcie jej odpisywania spowodował śmiertelny wypadek. Od tego momentu Carver nie jest już tym samym nastolatkiem. Nie potrafi cieszyć się życiem, na jego twarzy nie gości już uśmiech,
a poczucie winy z każdym...

zobacz kolejne z 443 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd