7,46 (28 ocen i 21 opinii) Zobacz oceny
10
4
9
9
8
4
7
4
6
2
5
0
4
3
3
1
2
0
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788394209858
liczba stron
460
język
polski
dodała
Broken Arrow

Demetriusz Hateway jest zwykłym studentem medycyny ze Szczecina, dopóki jego życiem nie wstrząsa ciąg niezwykłych zdarzeń. Niespodziewana śmierć ojca w wypadku samochodowym sprawia, że na jaw wychodzą długo skrywane sekrety rodziny, ujawniają się jej starzy wrogowie, a chłopaka zaczynają nawiedzać zjawiska coraz bardziej nadprzyrodzone. Wkrótce okazuje się, że Demetriusz należy do starego...

Demetriusz Hateway jest zwykłym studentem medycyny ze Szczecina, dopóki jego życiem nie wstrząsa ciąg niezwykłych zdarzeń. Niespodziewana śmierć ojca w wypadku samochodowym sprawia, że na jaw wychodzą długo skrywane sekrety rodziny, ujawniają się jej starzy wrogowie, a chłopaka zaczynają nawiedzać zjawiska coraz bardziej nadprzyrodzone.

Wkrótce okazuje się, że Demetriusz należy do starego rodu czarodziejów, choć dotąd trzymano to przed nim w tajemnicy. Przytłoczony nowymi okolicznościami musi rozwikłać zagadkę swojego pochodzenia, okiełznać rodzące się w nim magiczne moce i ocalić życie nestorce rodu – swojej babci Adelajdzie – która zapada w śpiączkę po nieudanym zamachu na nią.

Czasu ma niewiele, a stawka jest wysoka – jeśli zawiedzie, straci wszystko, łącznie ze spadkiem po rodzicach, samymi rodzicami, a nawet nowoodkrytymi magicznymi zdolnościami.

Pełna niespodziewanych zwrotów akcji i zaskakujących rozwiązań historia, w której szaleństwo szczecińskiej codzienności przenika się z prozą życia czarowników i magicznych istot z odległych krain.

 

źródło opisu: http://www.wiezaczarnoksieznika.pl/p/ksiazki-i-ebooki.html

źródło okładki: http://www.wiezaczarnoksieznika.pl/p/ksiazki-i-ebooki.html

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Oficjalna recenzja
nan1989 książek: 495

Harry Potter ze Szczecina?

Przyznam bez skrupułów, że za każdym razem kiedy wydawnictwo lub sam autor proszą mnie o zrecenzowanie danej książki, moja zwykła ludzka próżność zostaje mile połechtana. Niestety nie zawsze moje komentarze spełniają ich oczekiwania, dlatego panie Marku bardzo proszę mi darować słowa krytyki, bo ciągle słyszę, że jestem cynikiem, że czepiam się szczegółów i że brak mi taktu. I tak będzie w wypadku „Czarodziejów Hateway”.

Kiedy poprosiłam Marka Cabaka o kilka informacji na temat tworzenia samej książki, dostałam następująca odpowiedź: Świat „Czarodziejów Hateway" zbudowałem na trzech filarach. Mianowicie, filarze realizmu, filarze fantasy i filarze absurdu. I mam świadomość, że nie stosując zasady decorum przy budowaniu świata, wielokrotnie byłem na granicy, za którą być nie powinienem. Dlatego nad niektórymi rozwiązaniami fabularnymi zastanawiałem się bardzo długo, czy już nie idę o ten jeden most za daleko! No i niestety poszedł za daleko, gdyż w tym przypadku absurd goni absurd. Cabak jest nowicjuszem w literackim gronie i to niestety nieustannie rzuca się w oczy.

A skoro a absurdach mowa, to główny bohater (nazwany patetycznie Demetriuszem, co notabene jest bardzo ciekawym pomysłem zważywszy na realia) okazuje się niesamowicie łatwowierny i praktycznie wszystko co usłyszy, lub zobaczy, bierze za pewnik. Świadomość, że taki naiwniak ma być potężnym magiem z przepowiedni (co z kolei jest kompletnie nietrafionym wtrętem) każdego powinien napawać lękiem; zarówno „tych...

Przyznam bez skrupułów, że za każdym razem kiedy wydawnictwo lub sam autor proszą mnie o zrecenzowanie danej książki, moja zwykła ludzka próżność zostaje mile połechtana. Niestety nie zawsze moje komentarze spełniają ich oczekiwania, dlatego panie Marku bardzo proszę mi darować słowa krytyki, bo ciągle słyszę, że jestem cynikiem, że czepiam się szczegółów i że brak mi taktu. I tak będzie w wypadku „Czarodziejów Hateway”.

Kiedy poprosiłam Marka Cabaka o kilka informacji na temat tworzenia samej książki, dostałam następująca odpowiedź: Świat „Czarodziejów Hateway" zbudowałem na trzech filarach. Mianowicie, filarze realizmu, filarze fantasy i filarze absurdu. I mam świadomość, że nie stosując zasady decorum przy budowaniu świata, wielokrotnie byłem na granicy, za którą być nie powinienem. Dlatego nad niektórymi rozwiązaniami fabularnymi zastanawiałem się bardzo długo, czy już nie idę o ten jeden most za daleko! No i niestety poszedł za daleko, gdyż w tym przypadku absurd goni absurd. Cabak jest nowicjuszem w literackim gronie i to niestety nieustannie rzuca się w oczy.

A skoro a absurdach mowa, to główny bohater (nazwany patetycznie Demetriuszem, co notabene jest bardzo ciekawym pomysłem zważywszy na realia) okazuje się niesamowicie łatwowierny i praktycznie wszystko co usłyszy, lub zobaczy, bierze za pewnik. Świadomość, że taki naiwniak ma być potężnym magiem z przepowiedni (co z kolei jest kompletnie nietrafionym wtrętem) każdego powinien napawać lękiem; zarówno „tych dobrych”, jak i „tych złych”. Chociaż okazuje się, że jest tam znacznie więcej stron chcących zamieszać w kotle. I to jak najbardziej jest w porządku, bo nigdy nie wiadomo kto z kim się sprzymierzy, żeby pomieszać szyki pozostałym.

Jednak sama fabuła jest niestety fatalna, niezwykle naiwna i przekombinowana na potęgę; wraz z jej rozwojem autor coraz bardziej się zapętla, co rusz wprowadzając nowe wątki, które nie tylko nie doczekały się chociażby pobieżnego wyjaśnienia, ale wręcz sensownego zarysu. Ta książka to kolejny dowód na to, że wbrew współczesnym trendom nadmiar pomysłów i zawirowań wcale nie jest korzystny. Zresztą wyłożyło się na tym już wielu znacznie bardziej doświadczonych autorów. W efekcie „Czarodzieje Hateway” to duży galimatias, który przed wydaniem powinien zostać uporządkowany. W książce są bowiem fragmenty, które przywodzą na myśl szkolne wypracowania, a to nie powinno mieć miejsca w poprawnie zredagowanym tekście oddanym do druku. Książka jest przeładowana pomysłami i jest w niej sporo fragmentów, które należałoby przerobić albo wręcz usunąć. Jednak tu już raczej można mieć pretensje do osoby odpowiedzialnej za zredagowanie tekstu i ewentualne korekty niż do samego autora-debiutanta.

Bardzo żałuję, ale nie mogę wydać „Czarodziejom Hateway” zbyt pozytywnej opinii. Książka jest przeciętna, żeby nie powiedzieć słaba, a spora liczba fragmentów zakrawa na czysty absurd, który zresztą nie byłby taki zły, gdyby autor konsekwentnie się go trzymał. I właśnie ten brak konsekwencji i logiki ukształtował moją końcową opinię, która nie jest zbyt pochlebna.

Krytyka krytyką, ale za niesamowite uważam fakt, że „Czarodzieje Hateway” częściowo wywodzą się z zaledwie dwustronicowego opowiadania napisanego przez gimnazjalistę na konkurs literacki. Było to opowiadanie o bednarzu, które na potrzeby książki zostało dość znacznie rozbudowane; choć według samego autora i tak później okrojone. Według mnie byłoby super, gdyby Marek Cabak przerobił zawarte w nim pomysły i umieścił je w trochę innych realiach niż wyimaginowane królestwo, które znacznie bardziej pasowałoby do książki dla dzieci. Za jakiś czas można by zastosować ten sam trik co Brandon Sanderson, który napisał na nowo „Elantris” i zdecydował się na jego powtórną publikację.

Natalia Neisser

pokaż więcej

Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (66)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 1396
Wioleta Sadowska | 2018-03-03
Przeczytana: 03 marca 2018

"Nie da się uciec od prawdy. Nawet, gdy jest niewygodna".


Magia jest wśród nas, trzeba ją tylko dostrzec. Czasami wystarczy zauważyć w swojej codzienności pewne wydarzenia, które jedynie pozornie, stanowią dzieło przypadku. A czasami wystarczy spędzić kilkanaście cudownych godzin w towarzystwie magicznej historii, w której świat rzeczywisty przenika się ze wymiarem nie z tego świata.

Marek Bartłomiej Cabak, rocznik 1994. Mieszka w Szczecinie, gdzie studiuje prawo na tamtejszym uniwersytecie. Swoją przygodę z pisaniem rozpoczął opowiadaniem o bednarzu. Obecnie swój wolny czas poświęca na pisanie kryminału i powieści obyczajowej. Od zawsze interesuje go weterynaria.

Demetriusz Hateway to dwudziestoletni młodzieniec, który miesiąc po pogrzebie swojego dziadka i ojca, dowiaduje się, że ich śmierć nie była przypadkowa. Do tego wszystkiego ktoś zaatakował babcię Demka, jego ukochaną Adelajdę. Bohater w wyniku tych wszystkich wydarzeń poznaje swoją ciotkę Caroline, która wprowadza go...

książek: 1450
WielkaRecka | 2018-06-06
Na półkach: Przeczytane, Ulubione, Posiadam
Przeczytana: 06 czerwca 2018

Czarodzieje Hateway" to świetna propozycja wydawnicza. Łączy w sobie różne elementy gatunków literackich. Mamy tutaj urban fantasy, thriller, a nawet i pokuszę się o stwierdzenie, że lekki kryminał. Wszystko to zostało napisane lekkim i przyjemnym piórem. Bohaterowie są sympatyczni, czasem denerwujący i świetnie wykreowani. Cała fabuła nie tylko mnie bardzo zaciekawiła ale sprawiła, że nie mogłam się od niej oderwać. Liczne czarno-białe ilustracje dopełniały cały obraz tej fantastycznej przygody. Świat wykreowany przez autora jest genialny. Dlaczego zapytasz? Bowiem miejsca , które opisane są w książce istnieją naprawdę i możesz je odnaleźć na mapie, a alternatywny świat jest wyciągnięty prosto z jakieś baśni lub fantastycznego filmu. Świetne dialogi, który nie raz wywołały uśmiech na mej twarzy. Dodaj jeszcze do tego genialne elementy psychologiczne takie jak pogodzenie się z utrata najbliższych osób, znęcanie psychiczne i fizyczne sprawiły, że książka mnie po prostu...

książek: 4066
Na półkach: Posiadam, Ulubione, Przeczytane
Przeczytana: 12 marca 2018

Styl Marka Bartłomieja Cabaka jest po prostu genialny i rzadko kiedy zdarza się, żeby ktokolwiek potrafił w tak niewiarygodny sposób napisać książkę, że po jej odłożeniu nie tylko odczuwamy pustkę, lecz także mamy ochotę raz po raz o niej zapominać, żeby tylko przeżyć ją po raz kolejny.

Hateway to nazwisko, które jest dość sceptycznie przyjmowane przez Polaków, być może na jego dość specyficzne brzmienie, bądź też po prostu dlatego, że tak bardzo wyróżnia się spośród tych wszystkich Staroczeskich, Zwyż-Podolskich, czy Bratysławskich. Jednak niewielu zdaje sobie sprawę, że oprócz nieco innych korzeni, rodzina ta charakteryzuje się nieco inną osobliwością. Każdy Hateway ma w sobie coś z czarodzieja.

Demetriusz Hateway jest zwykłym studentem medycyny ze Szczecina, którego życie nie wyróżniało się niczym szczególnym. Do czasu. To właśnie czternastego kwietnia, cała jego codzienność uległa momentalnej zmianie, a on zmuszony został zmierzyć się z rzeczywistością. To właśnie wtedy...

książek: 774
Niko | 2018-05-12
Na półkach: 2018 rok, Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 12 maja 2018

Gdy mamy do czynienia z magią i czarodziejami, trzeba być przygotowanym praktycznie na wszystko. Są to niewątpliwie motywy, które dają pisarzowi nieograniczone pole do popisu. Jednak ciężko jest nie przekroczyć tej niewidzialnej granicy, która z magicznej przygody może zrobić stek bzdur. Autorowi Czarodziejów Hateway się to udało, ale momentami był niebezpiecznie blisko.

Demetriusz Hateway pochodzi ze starego rodu czarodziejów, ale wiódł życie zwykłego człowieka. Jego moce były uśpione, aż do dnia śmierci jego ojca oraz dziadka. Teraz chłopak będzie musiał poradzić sobie z nowymi umiejętności oraz przeciwnościami losu, które jednocześnie zwaliły mu się na głowę. Na babcię Demetriusz ktoś napada, kobieta leży w śpiączce i tylko w nim nadzieja na jej uratowanie. Demek poszukując ratunku poznaje swoją ciotkę Caroline, która odkrywa przed nim świat magii. Kto chciał zgładzić staruszkę? Jakie sekrety skrywa rodzina Hateway'ów? Czasu będzie niewiele, a niewiadome będą się piętrzyć w...

książek: 172
Ania KW | 2018-03-29
Na półkach: Posiadam, Ulubione, Przeczytane
Przeczytana: 29 marca 2018

Czcionka morderca. Proszę o większe literki, bo stracę wzrok. Książka może nie jest arcydziełem, ale coś sprawia, że dobrze się ją czyta. I chce się kibicować głównemu bohaterowi. Miałam jeszcze kłopot z zakończeniem. Dla mnie ta książka skończyła się na kilka rozdziałów przed końcem. Potem jakby nastąpił spadek formy.

książek: 532
Lila | 2017-11-10
Przeczytana: 11 marca 2018

Guilty pleasure!

Grzeszna przyjemność!

Książkę czyta się bardzo dobrze.

I nagle się kończy.

Kończy się smutno-melancholijnym zakończeniem.

Złapałam chandrę po tej książce.

Od godziny wpatruję się w okładkę.

książek: 213
miedzyliterami | 2018-06-20
Przeczytana: 16 czerwca 2018

"Boimy się śmierci. Nie chcemy o niej myśleć, ani tym bardziej rozmawiać. Wierzymy, że nas nie dotyczy. Do czasu... aż nie zapuka do naszych drzwi, a nam nie zostanie tylko nadzieja. "

Demetriusz Hateway jest studentem medycyny ze Szczecina. Jego życie płynie spokojnie do momentu, w którym traci najbliższe osoby w dziwnych okolicznościach. Na domiar złego od tej chwili chłopaka spotykają magiczne zdarzenia. Dopiero w tym momencie i po tylu latach istnienia Demek dowiaduje się, że należy do rodu czarodziejów. Nie może sobie tego przysposobić na spokojnie, ponieważ musi nauczyć się kontrolować swoje nowe moce, a jego babcia (nestorka rodu) jest w niebezpieczeństwie. Czas zacząć wyścig z czasem!

"Nie da się uciec od prawdy. Nawet, gdy jest niewygodna. Nawet, gdy uderza w nasz najczulszy punkt. "

Jest to pierwsza książka młodego autora, ale to wcale nie oznacza, że będzie gorsza niż książki z jej gatunku. Przy czytaniu nie miałam żadnych problemów, co oznacza, że język tekstu jest...

książek: 68
Karolina | 2018-06-12
Na półkach: Posiadam, Przeczytane

Świat magii przyciąga wielu czytelników – niezależnie od wieku, płci czy wykształcenia z chęcią czytamy lektury, które przenoszą nas w ten niesamowity świat. Mogłoby wydawać się, że wszystkie chwyty są tutaj dozwolone, tymczasem okazuje się, że nie wszystko, przynajmniej według mnie, ma tutaj ręce i nogi.
Marek Bartłomiej Cabak to młody i niewątpliwie zdolny człowiek, który miał ciekawy pomysł na książkę. Być może brak doświadczenia sprawił, że zrobił się z tego wielki i nieprzemyślany stos dziwnych i trudnych do wyobrażenia zdarzeń.
Intrygująca mnie na początku fabuła z czasem zaczęła mnie irytować. Przede wszystkim dlatego, że nawet jak na świat magii – dzieje się o wiele za dużo i o wiele za szybko. Mamy do czynienia z wieloma nieprawdopodobnymi sytuacjami, które nawet w świecie magii wzbudziłyby podejrzenia. Akcja przeskakuje z taką szybkością, że musimy zastanowić się, gdzie aktualnie jesteśmy i dlaczego przenieśliśmy się w nowe miejsce. Dla mnie te sytuacje były...

książek: 1705
RUDAbezZASAD | 2018-03-08
Na półkach: Ulubione, Przeczytane
Przeczytana: 08 marca 2018

Recenzja Rudej – Czarodzieje Hateway #65


Jestem Ruda bez Zasad! A to jest recenzja Rudej, pisana bez zasad. Pisana jak czuję! „Czarodziei Hateway” przeczytałam wczoraj (zerwana cała noc), na dwóch wdechach. Śmignęłam przez tę książkę jak żużlowiec przez metę. Szybko. Bo i taka to powieść, że czyta się ją szybko. Dostarcza rozrywki, humoru i czegoś jeszcze, o czym później. A że jest to recenzja Rudej, nie ma mowy, aby nie marudzić i nie krytykować. Przecież to czyta się najlepiej! A i autor dostarcza kilka powodów, a jakże i wydawnictwo nie zawiodło!

Na książkę natrafiłam poprzez Ewę Pirce, która jest autorką tego samego wydawnictwa. I jest dobrą pisarką Young Adult. Przyciągnął mnie tytuł. Od dawna polowałam na polskie fantasy, ale nie na jakieś wiedźminy czy inne średniowieczne mamony, które nie wiadomo jak ugryźć, aby się nie odwinęły, ale na coś zwyczajniejszego. Okładka utwierdziła mnie w przekonaniu, że muszę mieć tę książkę. I tak się stało.

Bohaterowie. Jest ich...

książek: 960
merry | 2018-08-15
Na półkach: [52] 2018, Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 15 sierpnia 2018

"Czarodzieje Hateway" trafili do mnie już jakiś czas temu. Wreszcie nadarzyła się okazja, żeby napisać małe co nieco o tej książce. Kiedy pierwszy raz spojrzałam na okładkę, pomyślałam, że będzie to pewnie jakaś młodzieżowa fantastyka. Czy aby na pewno?

Wydawałoby się, że Demek jest przeciętnym szczecińskim studentem, jednak pewnego dnia jego życie przewraca się do góry nogami. Ojciec ginie w wypadku, a krótko po tym wydarzeniu wychodzą na jaw rodzinne tajemnice. Na domiar złego wokół zaczynają dziać się paranormalne zjawiska...

Przyznaję bez bicia, że bywały momenty, kiedy miałam ochotę odłożyć tę powieść i wrócić do niej trochę później. Jakoś nie mogłam się za bardzo wciągnąć pomimo tego, że nie ma tutaj zbędnych opisów, czy niepotrzebnych dłużyzn. Nie poddałam się i dałam się w końcu porwać bardzo ciekawej fabule, zaskakującym wydarzeniom, zwrotom akcji, a przede wszystkim nietuzinkowemu humorowi, którego jest tutaj całkiem sporo. Podoba mi się pomysł na tę powieść. Coś...

zobacz kolejne z 56 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
zgłoś błąd zgłoś błąd