Ocalałe

Tłumaczenie: Aleksandra Wolnicka
Wydawnictwo: Otwarte
7,16 (498 ocen i 142 opinie) Zobacz oceny
10
36
9
56
8
112
7
142
6
96
5
29
4
15
3
9
2
3
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Final Girls
data wydania
ISBN
9788375154283
liczba stron
432
słowa kluczowe
thriller
kategoria
horror
język
polski
dodała
tree

Kim jestem? Każdego dnia myślę, że jestem szczęściarą. W moim związku układa się doskonale, mój blog kulinarny ciągle zyskuje nowych fanów. Żyję z dnia na dzień, skupiając się na przyjemnych chwilach. Kim byłam? Celem. Ofiarą. Nazwali mnie Ocalałą, bo przeżyłam masakrę. Tamte wydarzenia kładą się cieniem na moim życiu, mimo że od dziesięciu lat robię wszystko, aby wymazać je z pamięci. Co się...

Kim jestem?
Każdego dnia myślę, że jestem szczęściarą. W moim związku układa się doskonale, mój blog kulinarny ciągle zyskuje nowych fanów. Żyję z dnia na dzień, skupiając się na przyjemnych chwilach.
Kim byłam?
Celem. Ofiarą. Nazwali mnie Ocalałą, bo przeżyłam masakrę. Tamte wydarzenia kładą się cieniem na moim życiu, mimo że od dziesięciu lat robię wszystko, aby wymazać je z pamięci.
Co się ze mną stanie?
Boję się. Historie z przeszłości powracają, gdy przypominam sobie, że nie jestem jedyną Ocalałą. Takich jak ja było kilka, ale nie wszystkie miały tyle szczęścia. Lisa już nie żyje, a Sam nagle zjawia się u mnie…
Przeszłość właśnie mnie dogoniła i muszę stanąć z nią twarzą w twarz. Czy tym razem też ocaleję?

„Fenomenalny thriller. Najlepszy, jaki przeczytasz w 2017 roku”.
Stephen King

 

źródło opisu: materiały wydawnictwa

źródło okładki: materiały wydawnictwa

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 639
ebookoholic | 2017-07-26

*całość recenzji na www.ebookoholic.blogspot.com*

Stephen King, którego twórczości nie znam (tak - serio, nie - nie mam zamiaru poznać) stwierdził, iż to najlepszy thriller jaki przeczytamy w 2017 roku. Nie biorę nigdy do siebie słów z okładek książek, bo są zazwyczaj nieco nad wyrost. Ale Wasz ulubiony King się nie mylił. To był jeden z lepszych thrillerów, jakie przeczytałam. Czy najlepszy? Ciężko stwierdzić, jeszcze przed nami pięć miesięcy tego roku i sporo cudownych premier ale trzeba przyznać, że Wydawnictwo Otwarte nas nie zawodzi.

"Chce, żeby wiedział, że jestem kimś więcej niż uratowaną z masakry dziewczyną, więcej niż wojowniczką, za jaką mnie zawsze uważał. Stworzył mnie, ulepił z krwi, bólu i lodowatej stali. Jestem pieprzoną Ocalałą."

Poznajemy Quincy, która jest ogromną szczęściarą, choć nie do końca tak się czuje. Ma cudownego chłopaka, jej blog rzeczywiście odnosi sukcesy, tylko czy takie życie z dnia na dzień, wspomagane tabletkami i sokiem winogronowym, to szczęśliwe życie?

Główna bohaterka to Ocalała - tak ją nazwały media, gdyż jako jedyna przeżyła masakrę w lesie, podczas której reszta jej najbliższych przyjaciół z akademika zginęła. Okoliczności całego zdarzenia, to czemu Quincy wyszła z tego cało nadal jednak budzą sporo wątpliwości. Ale tutaj chciałabym się zatrzymać. Jak to jest przeżyć taką tragedię? Zastanawialiście się kiedyś? Istotnie, miała mnóstwo szczęścia - okazała się silną kobietą, która przetrwała. Ale jak można żyć z taką świadomością, że ona żyje a jej najbliżsi nie? Czy mogła zrobić coś inaczej? Zapobiec temu? Jak przejść do porządku dziennego?

Z jednej strony wspomnienia i obrazy nękające w najmniej oczekiwanych chwilach, a z drugiej strony pustka w głowię spowodowana traumą, dotycząca najważniejszych wydarzeń. Czy można być w pełni szczęśliwym? Możemy udawać - ba, tego nawet wymaga sytuacja. Nie można się użalać, należy być wdzięcznym. Prawda?

Jest kilka lat po tych tragicznych wydarzeniach w Pine Cottage, Quincy stara się żyć i być wdzięczną, przeszłość zostawiła za sobą. Nigdy nie chciała uczestniczyć w całej tej szopce, jaka powstała wokół niej i dwóch innych kobiet. Wokół Ocalałych. Tylko one przeżyły podobne masakry. Trzy kobiety, silne i mądre. Media i świat o nich nie zapominają. Szczególnie gdy jedna z nich, ta wydawać by się mogło najsilniejsza, popełnia samobójstwo co sprawia, że u naszej głównej bohaterki budzą się demony z przeszłości. Kiedy w jej życiu pojawia się nagle trzecia Ocalała - Samantha, o której świat już dawno nie słyszał, ułożone życie Quincy powoli zaczyna legnąć w gruzach.

Powiem tak - książka zdecydowanie bije Lokatorkę na głowę. Choć ta pierwsza miała swój wyjątkowy klimat i zaskakującą fabułę, to Ocalałe i tak wychodzą na prowadzenie. Przede wszystkim dynamizm - tutaj coś się dzieję. Cały czas. Po drugie - bohaterowie i ich kreacja. Po trzecie - narracja. Większość rozdziałów to narracja pierwszoosobowa, ale są one przeplatane krótkimi rozdziałami w narracji trzecioosobowej - poznajemy tutaj powoli wydarzenia z tamtej nieszczęśliwej nocy. Po czwarte - zagadka, której sami bohaterowie nie mogą rozwikłać, do ostatniej strony doszukujemy się prawdy razem z nimi. Quincy została zmuszona, by rozprawić się z przeszłością, zostaje zmuszona do skonfrontowania się z męczącymi ją demonami, a my czytelnicy przeżywamy wszystko tak samo jak ona. Powoli. Trop za tropem zostajemy wciągnięci w wir niechcianych wspomnień i nagłych, teraźniejszych wydarzeń.

Mnie osobiście ta historia wciągnęła praktycznie od początku! I choć sama "masakra" w Pine Cottage jest rodem wyniesiona z tanich horrorów (wiecie, studenci, las, chata, impreza, obcy facet), co początkowo może zbudzić lekki niesmak a nawet i rozbawić, to nic w tej książce nie jest szablonowe. Niby wydaje nam się, że znamy rozwiązanie - ale po chwili okazuje się, że jednak tak nie jest. I tak co kilka rozdziałów zmieniamy zdanie. Aż w końcu dajemy sobie spokój i po prostu czytamy z wypiekami na twarzy zakończenie, które zwala z nóg.

Coś w tej pozycji jest, nie tylko w narracji i sposobie w jakim autorka wykreowała bohaterów (powtórzę, zrobiła to naprawdę świetnie), ale także w samej historii. Może to zwykły thriller, dla kogoś bez przesłania - ja jednak zawsze coś ze stron książki wynoszę. Przede wszystkim - media. Media to zło, które czerpie pożywkę na cudzym nieszczęściu, widzimy to w realnym życiu na każdym kroku, a książka to potwierdza. Czy bycie Ocalałą to szczęście, czy przekleństwo? Po drugie - ludzki umysł to skomplikowany twór, pełen pułapek i mechanizmów obronnych. Quincy broniła się pozorną normalnością i poczuciem bezpieczeństwa, jakie stwarzał jej związek i praca nad blogiem kulinarnym. Chcąc czy nie chcąc wymazała ze wspomnień najgorsze chwile, najcięższe fragmenty. Wymazała z głowy Jego imię. Wystarczyło kilka bodźców (jak chociażby energiczna i nieprzewidywalna Sam), by Quin zaczęła na nowo coś "czuć".

Mam nadzieję, że nie zdradziłam za dużo fabuły, a chociaż trochę rozbudziłam Waszą ciekawość. Nie brak tutaj zwrotów akcji, czy rozlewu krwi - nie da się więc nudzić. Fragmenty dotyczące przeszłości, czyli nocy w Pine Cottage, są tak skonstruowane, że czujemy się jakbyśmy byli tam razem z bohaterami. Razem z nimi odczuwamy radość i ekscytacje, by nagle, z nienacka wpaść w sidła strachu. Rozdziały, w których to Quincy opowiada nam swoją historię są równie emocjonujące - jesteśmy smutni, zdenerwowani, zdezorientowani, źli. Nie wiemy komu ufać.

Nie mogę dać wszystkich 10 gwiazdek - bo nie jest to arcydzieło, już dawno takiej nie czytałam. Ale na pewno jest to rewelacyjny thriller więc wysoka 8, jak najbardziej zasłużona!

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Przedświąteczne przygotowania

Ilustracje na białym tle, fabuła oparta o kolejne okienka kalendarza adwentowego – nie wszystkie, oczywiście, przecież to maleńka książeczunia. W swoj...

zgłoś błąd zgłoś błąd