Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
ebookoholic 
ebookoholic.blogspot.com, , https://www.instagram.com/ebookoholic
status: Czytelnik, dodał: 2 książki, ostatnio widziany 15 godzin temu
Teraz czytam
  • Mleko i miód
    Mleko i miód
    Autor:
    „Mleko i miód” to opowieści o miłości i kobiecości, ale też przemocy i stracie. W krótkiej, poetyckiej formie skrystalizowały się pełne cielesności emocje. Każdy z rozdziałów dotyka innych doświadczeń...
    czytelników: 2129 | opinie: 105 | ocena: 7,45 (593 głosy) | inne wydania: 2
  • Zabójczyni
    Zabójczyni
    Autor:
    Poznaj piękną, bezwzględną i naznaczoną wielkością zabójczynię i zobacz, jak rodzi się legenda. Celaena Sardothien to najgroźniejsza zabójczyni Adarlanu. Jako członkini Gildii Zabójców przysięgła wier...
    czytelników: 2637 | opinie: 73 | ocena: 8,12 (825 głosów) | inne wydania: 3

Pokaż biblioteczkę
Aktywności
2017-06-23 12:52:33
Ma nowego znajomego: milenia3
 
2017-06-23 12:52:09
Ma nowego znajomego: Kasia
 
2017-06-21 20:43:46
Dodał książkę na półkę: Przeczytane, Po angielsku 2017
Autor:
Cykl: Full Tilt (tom 1)
 
2017-06-21 17:19:27
Ma nowego znajomego: SunReads
 
2017-06-21 17:10:45
Ma nowego znajomego: Claudia Reads
 
2017-06-18 23:40:14
Ma nowego znajomego: thepani_ka
 
2017-06-18 23:39:52
Ma nowego znajomego: Zuzanna
 
2017-06-15 21:56:35
Dodał książkę na półkę: Przeczytane, Posiadam, Po polsku 2017

www.ebookoholic.blogspot.com

Czy zastanawialiście się, kiedy tak na prawdę dla Was wszystko się zaczęło? Z chwilą urodzin? Pierwsze kroki, słowa? Pierwszy dzień szkoły? Pełnoletność? Wyprowadzka? A może coś się takiego wydarzyło, że odmieniło Wasze życie o 180 stopni? Czy możliwość samodzielnego wyboru, dokonywania własnych decyzji. Założenie rodziny? Coś jeszcze?

Zależy jak zinterpretujemy...
www.ebookoholic.blogspot.com

Czy zastanawialiście się, kiedy tak na prawdę dla Was wszystko się zaczęło? Z chwilą urodzin? Pierwsze kroki, słowa? Pierwszy dzień szkoły? Pełnoletność? Wyprowadzka? A może coś się takiego wydarzyło, że odmieniło Wasze życie o 180 stopni? Czy możliwość samodzielnego wyboru, dokonywania własnych decyzji. Założenie rodziny? Coś jeszcze?

Zależy jak zinterpretujemy "wszystko".

Dla młodego Ezry wszystkim była jego paczka znajomych i gra w tenisa. Jego szkoła, miasteczko, pies. Ładna dziewczyna. Nie myślał o niczym innym, bo nie miał takiej potrzeby. No bo kto by myślał o innych alternatywach, skoro jest się odnoszącym sukcesy sportowcem ze świetlaną przyszłością? I jak się domyślacie to wszystko... szlag trafił. I zaczęło się coś innego. I o tym jest właśnie książka Początek Wszystkiego od Robyn Schneider.

Mam ostatnimi czasy średni stosunek do młodzieżówek. W ogóle do czytania książek mam średni stosunek, ale staram się to przełamać i może nie powinnam się tym chwalić. Początek Wszystkiego miał być dla mnie kolejną miłą odskocznią od obowiązków uczelnianych. Pierwsze na co zwróciłam uwagę to styl, który jest bardzo przekonujący, jak na tego typu literaturę. Historię opowiada nam główny bohater Ezra, licealista którego los niesamowicie pokrzywdził w wakacje - sprawił że każda rzecz, która składała się na życie chłopaka stała się dla niego obca. Sprawił że z jednego z popularniejszych chłopaków w szkole, stał się kimś niewidzialnym. Jak wiecie lubię męską narrację, więc ta w tej książce od razu mnie do siebie przekonała.

Skończyłam czytać kilka dni temu i nasunęło mi się kilka wniosków. Po pierwsze, młodzieżówki nie są już dla mnie, bynajmniej na razie, bo czytało mi się ją długo i często odkładałam. Po drugie, jak na młodzieżówkę to na prawdę dobra książka i jedna z lepszych, które czytałam, a czytałam ich sporo. Nie jest to takie YA, gdzie spotykamy niesamowicie skomplikowanych nastolatków po przejściach kochających się na zabój i uprawiających dużo seksu. Może i jest tu wątek miłości, ale nie jest najważniejszy. Na pierwszy plan wysuwa się wiele innych spraw, a całość opowiedziana jest tak, że na prawdę trafia do odbiorcy. Po trzecie, bardzo mocno porusza człowieka, ze względu właśnie na rodzaj poruszanych problemów a przede wszystkim ze względu na słownictwo i styl. Po czwarte, czyta się szybko i przyjemnie, pomimo że wyczuwa się w niej poważne i ciężkie wątki, to jest zabawna i sympatyczna. Postać Toby'ego jest bardzo sympatyczna i to właściwie jego polubiłam najbardziej. Po piąte - mimo wszystko byłam trochę rozczarowana lekturą, choć to bardziej kwestia mojego podejścia, a nie poziomu powieści, więc nie sugerujcie się do końca tym piątym wnioskiem.

Dzisiaj doszłam do szóstego wniosku. Myliłam się wcześniej ze swoją sceptyczną oceną, bo nagle doszło do mnie, jakie mocne i ważne niesie ze sobą przesłanie. Zarówno dla młodych, jak i dla starszych czytelników i jak to świetnie, że takie książki są wydawane z myślą o młodszym gronie odbiorców. Dla chłopaków i dla dziewczyn. Jeżeli młody człowiek czyta książki ze zrozumieniem i przemyśleniem, to na pewno dużo z kart tej powieści wyniesie. Nie tylko to, że nic nie jest nigdy stracone. Ale też jak ważne jest odpowiednie otoczenie, które raczej będzie nam pomagało a nie podcinało skrzydła, jak warto starać się być jak najbardziej sobą w czasach, gdy jest to prawie niemożliwe.

Czy na prawdę nasze codzienne życie - przyzwyczajenia, znajomi, hobby, to wszystko co mamy? Czy tracąc coś cennego, nie mamy już szansy na szczęście? A co jeżeli nagle się okazuje, że ten wypadek, który zniszczył wszystkie marzenia, okazał się być punktem zwrotnym? Co jeżeli jego następstwa sprawiły, że dostrzegamy jak puste było nasze życie dotychczas, a znajomości nic nie warte? Czy jeśli dzięki temu dostrzegamy kim tak na prawdę jesteśmy, poznajemy ludzi, którzy chcą nas takimi znać i którzy wspierają w każdej decyzji, to można powiedzieć, że ten wypadek był początkiem wszystkiego, zamiast końcem?

Niesamowicie mądra powieść mimo, że momentami mnie nudziła i ciężko było mi się porządnie wciągnąć to ma w sobie głęboki przekaz.

pokaż więcej

 
2017-06-15 18:24:58
Ma nowego znajomego: Paulina Kaleta
 
2017-06-15 18:23:16
Dodał książkę na półkę: Przeczytane
Autor:

www.ebookoholic.blogspot.com


Mówi się, że to najbardziej oczekiwany thriller tego roku, a ja w sumie mogę się z tym zgodzić - jest na co czekać (albo i było, bo premiera dzisiaj!). Mnie historia wciągnęła od pierwszych stron, co jest na prawdę dużym sukcesem - ostatnio jestem kapryśna.

Uwielbiam thrillery psychologiczne, w szczególności te dobre i zaskakujące przy każdej stronie. Tutaj tak...
www.ebookoholic.blogspot.com


Mówi się, że to najbardziej oczekiwany thriller tego roku, a ja w sumie mogę się z tym zgodzić - jest na co czekać (albo i było, bo premiera dzisiaj!). Mnie historia wciągnęła od pierwszych stron, co jest na prawdę dużym sukcesem - ostatnio jestem kapryśna.

Uwielbiam thrillery psychologiczne, w szczególności te dobre i zaskakujące przy każdej stronie. Tutaj tak było! Nawet nie wiadomo kiedy akcja zmienia swój bieg i nic już nie jest takie, jakim się wydaje. I to jest w tym świetne! Możemy się domyślać ogólnie, kto za wszystkim stoi, ale i tak na sto procent autorka nas czymś zaskoczy, bo każdy dialog i bieg zdarzeń coś tu oznacza i wnosi coś istotnego do historii. Mój wyćwiczony na Cobenie detektywistyczny mózg nie dał rady tego wszystkiego ogarnąć (chyba, że wyparował przez magisterkę) i końcówka mnie ścięła z nóg. W ogóle cała druga połowa książki to mistrzostwo.

Najbardziej chyba spodobały mi się krótkie rozdziały. To było coś nowego dla mnie - takie szybkie przeskakiwanie z narracji do narracji obu kobiet sprawiły, że książka się nie dłużyła i była niesamowicie ciekawa. Raz teraźniejszość, raz przeszłość. Powolne łączenie faktów. Trybiki w głowie chodzą jak szalone, chociaż nie ma tutaj wartkiej akcji, pościgów policyjnych za seryjnym morderców to i tak jest emocjonująco.

Poznajemy dwie bohaterki. Kobiety, które poza wyglądem łączy bardzo wiele wspólnego, jak na przykład mieszkanie. I jego właściciel, które ma nietypowe wymagania dla przyszłych najemców. Sam lokal jest nietypowy i nie każdy chciałby w takim mieszkać. Nieskazitelna biel i szarość, porządek, inteligentne oprogramowanie, wisienka na torcie szanowanego i sławnego architekta... Trochę to przytłaczające, prawda? Choć nie dla wszystkich. Znajdą się odważni, by ten szalony projekt nazwać swoim domem.

A co jeżeli doszło tam kiedyś do śmiertelnego wypadku? Czy to coś zmienia?

Jane i Emma postanowiły spróbować. Obie źle potraktowane przez los chciały zmiany - mieszkanie w takim domu, który zmusiłby je do perfekcji, miało właśnie takowe zmiany przynieść. W dodatku ten tajemniczy architekt, który sprawia że czujesz się wyjątkową i jedyną w swoim rodzaju...Nic więcej na temat fabuły nie napiszę. Za to dodam coś jeszcze od siebie - thriller jest skonstruowany niesamowicie. Poznajemy sylwetki psychologiczne każdego z bohaterów i w każdym widzimy jakieś ukryte patologie, zachowania które mogą nas burzyć, bo odbiegają od normy. Zachowania, których nie rozumiemy, ale autorka swoim stylem i pomysłem sprawia, że chcemy za wszelką cenę zrozumieć i zbliżyć się do bohaterów..

A jak są jakieś zaburzenia psychiczne, to ja jestem na tak!

Wyczuwałam, że się nie zawiodę tą książką i miałam rację. Może wiele osób coś by jej zarzuciło - ale nie ja. Mi i moim potrzebom aktualnie odpowiadała. Chciałam czegoś dobrego, mocnego ale i tajemniczego. Czegoś co w końcu sprawi, że przysiądę z książką na dłużej niż 30 minut i że nie raz i nie dwa zamknę ą z hukiem by z niedowierzaniem powiedzieć "co tu się właśnie stało?".

pokaż więcej

 
2017-06-13 16:02:47
Dodał książkę na półkę: Przeczytane, Posiadam, Po polsku 2017

www.ebookoholic.blogspot.com

Tytuł sugeruje, że w powieści mamy do czynienia z przyjaciółkami i ich historią. I rzeczywiście poznajemy na łamach książki dwie kobiety - Miłkę i Anne, które tworzą na prawdę zgrany duet i wiedzą o sobie wszystko i... niesamowicie się różnią. Ich cechy charakteru, życiowe decyzje i cele są jak niebo i ziemia. Ale według mnie wątek przyjaźni jest tutaj najmniej...
www.ebookoholic.blogspot.com

Tytuł sugeruje, że w powieści mamy do czynienia z przyjaciółkami i ich historią. I rzeczywiście poznajemy na łamach książki dwie kobiety - Miłkę i Anne, które tworzą na prawdę zgrany duet i wiedzą o sobie wszystko i... niesamowicie się różnią. Ich cechy charakteru, życiowe decyzje i cele są jak niebo i ziemia. Ale według mnie wątek przyjaźni jest tutaj najmniej ważny. Możliwe iż inaczej to interpretuje, ale bardzo poruszyły mnie przeżycia mężów tych kobiet i to one wysuwają się na pierwszy plan. Są to dwie osobne historie. Historia Anny i Kamila oraz historia Ludmiły i Piotra, które po prostu się przeplatają. Bo właśnie - narracja w książce jest co prawda trzecioosobowa, ale każdy rozdział dotyczy innego bohatera. Lubię czytać książki z punktu widzenia mężczyzn i poznać ich sposób myślenia, bo dla mnie to zawsze jedna wielka zagadka.


Anna jest szczęśliwą mężatką choć większość czasu spędza na tęsknieniu za swoim partnerem, który jest marynarzem i samotnym wychowywaniu ich nowo narodzonej córki Basi. Miłka prowadzi wraz z Piotrem restaurację, choć nie jest to jej życiowy cel i szczyt marzeń. Mimo wszystko żyje z dnia na dzień i stara się okazywać miłość i wsparcie kochającemu ją bezgranicznie mężowi. Tylko, czy takie udawanie, przybranie maski szczęśliwej osoby sprawdzi się na dłuższą metę?


Z jednej strony mamy małżeństwo, które boryka się z problemami codzienności, monotonii, nudy, niespełnionych marzeń. Z drugiej jest rodzina, którą dotknęła katastrofa. Rodzina borykająca się z traumą. A pomiędzy tym jest przyjaźń kobiet, które nie zawsze muszą się rozumieć i popierać swoje wybory, ale zawsze będą się wspierać i przetrwają wszystko.



Zastanawiam się jak to jest pisać książkę w duecie. Dla mnie to jest niewyobrażalne, bo jak mam robić chociażby jakieś zadanie w parach na studiach już zaczynam się irytować. Nie jestem z osób, które lubią pracować w grupach (chociaż mam to wpisane w CV). Autorki to jak widać potrafią, bo stworzyły niesamowicie spójną całość, którą można przeczytać w jeden dzień. Mi to zajęło nieco dłużej z wiadomych przyczyn, ale bardzo się wciągnęłam co jest dla mnie dużym zdziwieniem, bo ostatnio takie powieści zazwyczaj mnie rozczarowują. I właściwie dodać muszę, że się wzruszyłam. Kilka razy nawet. Książka jest napisana w taki fajny sposób, że trafia do czytelnika w stu procentach. Ja dodatkowo utożsamiam się z jedną z bohaterek, choć nie zdradzę z którą więc odebrałam ją nieco osobiście - lubię takie książki, dzięki którym zaczynam kwestionować trochę swoje wybory i patrzeć na życie z innej perspektywy. Dużo mi dało to do myślenia i przede wszystkim pocieszyło - że nie jestem sama ze swoimi demonami, a także iż nie jeszcze całe życie przede mną.


Bardzo polecam „Przyjaciółki” każdej kobiecie, w każdym wieku. Dla młodych - ku przestrodze. Ku nauce tego jak wspierać bliskie osoby, jak kochać, a przede wszystkim by nie bać się zrobić małego kroku w tył, aby potem zrobić duży krok do przodu. Dla nieco starszych czytelników - by pamiętać, że nigdy nie jest za późno na zmianę, że jeżeli jest miłość i szacunek zawsze znajdzie się sposób na wyjście z danej sytuacji. I że prawdziwa przyjaźń nigdy nie minie.

pokaż więcej

 
2017-06-13 14:28:10
Ma nowego znajomego: kogellmogell
 
2017-06-13 14:27:30
Ma nowego znajomego: EratoCzyta
 
2017-06-08 11:50:27
Ma nowego znajomego: Blueberry
 
2017-06-06 23:55:11
Dodał książkę na półkę: Przeczytane, Posiadam, Po polsku 2017

Całość na www.ebookoholic.blogspot.com

Pioruńska stworzyła coś niesamowitego. Nie wiem co mam innego powiedzieć, poza tym że to jest na prawdę dobra książka, jakich mało. Narracja to mistrzostwo - każdy z rozdziałów to inny bohater: Anna, Tyrs, Tycjan i Tuliusz (bądź Tulia) i w taki właśnie sposób poznajemy ich rozterki, problemy a także akcję, która nabiera powoli rozpędu, żeby na końcu...
Całość na www.ebookoholic.blogspot.com

Pioruńska stworzyła coś niesamowitego. Nie wiem co mam innego powiedzieć, poza tym że to jest na prawdę dobra książka, jakich mało. Narracja to mistrzostwo - każdy z rozdziałów to inny bohater: Anna, Tyrs, Tycjan i Tuliusz (bądź Tulia) i w taki właśnie sposób poznajemy ich rozterki, problemy a także akcję, która nabiera powoli rozpędu, żeby na końcu zaskoczyć i zwalić czytelnika z nóg. I każdy z nich, ale to każdy, jest na tyle barwną i zarazem skomplikowaną osobowością, że nie sposób się nudzić nawet, gdy czytamy ich retrospekcje.

Czytałam wszystko z wypiekami na twarzy, tak bardzo chciałam wiedzieć jak rozwiną się wątki miłosne, jakie tajemnice skrywają bohaterowie, jak wojna, która nadciągnęła do Twierdzy się skończy. A zakończenie? Jak dla mnie świetne! Po pierwsze daje nadzieję na kolejny tom (a ja wiem, że będzie i wam zdradzę, że będzie warto poczekać), po drugie koniec historii jest tak skonstruowany, że osobiście odczuwałam ogromną dumę z naszych bohaterów i jeszcze większą sympatię. Ja w ogóle dużo czułam do nich wszystkich, szczególnie do Tyrsa i jego troskliwości, rodzinności, a także do jego niezbyt skomplikowanego sposobu bycia, z którym się utożsamiam. Ale to tylko pozory, ten chłopak/dinozaur dużo w sobie kryje i myślę, że zaskoczy nie jedną osobę. Tycjan z początku jest bohaterem, do którego nie wiadomo co czuć. Widać, jaki wpływ miał na niego ojciec, który większe nadzieje pokładał, w którymś z jego przyjaciół niż w synu, a wszystko to powoli odkrywamy z rozdziału na rozdział. Anna - której opowieść rozpoczyna całą książkę jest według mnie największa zagadką i choć o chłopakach dowiedzieliśmy się bardzo dużo i nie sądzę żeby jeszcze nas specjalnie zaskoczyli (a może jednak?), tak Anna skrywa w sobie wiele. W trakcie tego tomu widzimy jak idealnie przywdziała maskę osoby dobrej i zatroskanej, a ostatecznie odkrywamy jej prawdziwe oblicze ACZKOLWIEK, ja się zastanawiam czy za tym nie kryje się coś jeszcze, o czym się na pewno przekonamy.

(...)

Muszę przyznać, że to jedna z lepszych książek jakie przeczytałam w tym roku. Jest zupełnie inna. Odważna - taka jakiej potrzebujemy w naszym społeczeństwie. Magda nie bawi się w owijanie w bawełnę i bardzo dobrze. Poczucia humoru też jej nie brakuje dzięki czemu poza przejmowaniem się losami bohaterów, nie raz i nie dwa się uśmiałam. Wydanie jest piękne, zarówno w wersji papierowej jak i na czytniku. Choć nie czytałam dotychczas polskiego fantasy i nie mam porównania to śmiem twierdzić, że jest to powieść na bardzo wysokim poziomie, wnosząca nową jakość do naszych polskich biblioteczek i przenosząca nas w zupełnie inny wymiar literatury. Dużo ukrytych znaczeń, przemycenie problemów ważnych, będących przez nas jako kraj bagatelizowanych. Tematów, o których nie chcemy rozmawiać, bo się boimy. Pioruńska się nie bała, poszła za ciosem i nie dziwię się, że wyszła z tego tak dobra książka. Oby tylko nasz kraj przyjął autorkę tak serdecznie, jak i ja i wiele moich bookstagram'owych koleżanek, bo na to zasługuje.

pokaż więcej

 
Moja biblioteczka
517 41 374
Porównaj książki w Waszych biblioteczkach.
Sprawdź oceny wspólnych książek.
Tyle książek ma ten użytkownik w swojej biblioteczce.
Tyle opinii dodał ten użytkownik.
Tyle plusów otrzymał ten użytkownik za swoje wypowiedzi.
Znajomi (66)

Ulubieni autorzy (8)
Lista ulubionych autorów
Ulubione cytaty (11)
lista cytatów
zgłoś błąd zgłoś błąd