Prowadź swój pług przez kości umarłych

Wydawnictwo: Wydawnictwo Literackie
6,78 (2786 ocen i 297 opinii) Zobacz oceny
10
132
9
260
8
445
7
898
6
542
5
298
4
80
3
90
2
20
1
21
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788308043981
liczba stron
318
słowa kluczowe
zwierzęta, zbrodnia
kategoria
Literatura piękna
język
polski
dodała
czupirek

Thriller moralny, który do ostatniej strony trzyma w napięciu. Akcja rozgrywa się w Kotlinie Kłodzkiej. Główną bohaterką jest Janina Duszejko – kiedyś inżynier mostów, dziś wiejska nauczycielka angielskiego, geografii i dozorczyni domów letniskowych. Jej pasją jest astrologia, a wielką miłością wszelkie zwierzęta. Gdy dzieje im się krzywda, Janina staje w ich obronie i upomina się o szacunek...

Thriller moralny, który do ostatniej strony trzyma w napięciu.

Akcja rozgrywa się w Kotlinie Kłodzkiej. Główną bohaterką jest Janina Duszejko – kiedyś inżynier mostów, dziś wiejska nauczycielka angielskiego, geografii i dozorczyni domów letniskowych. Jej pasją jest astrologia, a wielką miłością wszelkie zwierzęta. Gdy dzieje im się krzywda, Janina staje w ich obronie i upomina się o szacunek dla nich. Jak łatwo przewidzieć, nikt nie przejmuje się kobietą, która uważa, że świat jest odbiciem tego, co zapisane w gwiazdach, a w wolnych chwilach czyta Williama Blake’a.

W okolicy zaczynają umierać kłusownicy i krzywdziciele zwierząt. Seria zgonów rośnie. Janina ma teorię na temat motywu i sprawcy tych zbrodni, ale policja ignoruje ją, traktując jak nieszkodliwą dziwaczkę. Jednak Janina wie więcej, bo czyta w gwiazdach, jak w otwartej księdze…

 

źródło opisu: http://www.wydawnictwoliterackie.pl/

źródło okładki: http://www.wydawnictwoliterackie.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 1274
EwaWu | 2017-03-15
Przeczytana: 15 marca 2017

"Wie pani, czasem mam wrażenie, że żyjemy w świecie, który sobie wymyślamy. Ustalamy sobie, co jest dobre, a co nie, rysujemy mapy znaczeń... A potem całe życie zmagamy się z tym, cośmy sobie wykoncypowali. Problem polega na tym, że każdy ma swoją wersję, i dlatego tak trudno jest się ludziom dogadać."

Twórczość Olgi Tokarczuk znam i cenię od lat - lata te uświetniałam sobie zachwytami nad jej nietypowym, pogłębionym, metafizycznym postrzeganiem świata oraz nad mistrzowskim operowaniem słowem. Jako że średnia moich oczekiwań względem tej autorki sięga wysokiego pułapu, z przykrością muszę stwierdzić, że ta pozycja nieco ją zaniża.

Nietypowo. Tokarczuk i kryminał? Już z gruntu byłam niespokojna. Ostatecznie kryminał ów okazał się tym, co najtrafniej określa jego opis na LC - "thrillerem moralnym". Kamień z serca, w tym Tokarczuk jest przecież dobra. No i faktycznie - dobra, lecz tym razem nie wybitna.

Wątek kryminalny jest zaskakujący, lecz i tak nie sądzę, by zaspokoił poszukiwaczy kryminałów, gdyż jest on tu tylko pretekstem do zapisania obserwacji na temat życia (głównie życia zwierząt), sprawiedliwości i różnic w postrzeganiu świata przez ludzi. Niestety nierzadko jest też pretekstem do moralizowania...
Kiedy Olga T. tak się uspołeczniła? Nie znałam jej od tej strony. Trochę razi ten ton zaangażowany. Do tej pory ceniłam ją za zwracanie uwagi na relatywizm w odnoszeniu się do rzeczywistości. Tu stała się tendencyjna.

Jednak... To wciąż jest Olga Tokarczuk ;) I jeśli jako myśl przewodnią tego utworu wybiorę sobie cytat, który zapisałam na czele, pozwala mi to traktować go bardziej jako przypowieść o niezrozumieniu i o desperacji, o tragedii, do jakiej może ono prowadzić. Z tej perspektywy obraz niniejszej powieści pęcznieje mi w oczach i nabiera blasku.

Zdolność operowania słowem niby ciągle na poziomie (wszak to nadal ta sama autorka), jednak nie mogę się oprzeć wrażeniu, że nawet słownictwo zostało uproszczone, jakby na potrzeby kryminału (który jest gatunkiem "dla mas"). Nawet na tym polu pozostaję z subtelnym poczuciem niedosytu...

Krytykuję, krytykuję, a szóstkę i tak stawiam, bowiem wychodzę z założenia, że w przypadku Olgi Tokarczuk o zaletach tak dużo pisać nie trzeba. Wszak ile można sie powtarzać. Wspominam tylko o odstępstwach od - wyśmienitej! - normy.

Książka ogólnie niezła. Jednak Agnieszka Holland odwaliła kawał dobrej roboty i z niezłej książki zrobiła z niej rewelacyjny film. To chyba pierwszy przypadek w historii mych doświadczeń osobniczych, kiedy film oceniam wyżej niż książkę (mimo że zawsze czytanie poprzedza oglądanie).

Szkoda.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Świąteczne marzenie

"Utrata ukochanej osoby sprawia, że postrzega się wszystko z innej perspektywy. Rozumie się, co jest ważne, przypomina o tym, żeby nie prze...

zgłoś błąd zgłoś błąd