Wierni wrogowie

Tłumaczenie: Marina Makarevskaya
Cykl: Kroniki Belorskie (tom 5)
Wydawnictwo: Papierowy Księżyc
7,75 (582 ocen i 90 opinii) Zobacz oceny
10
72
9
96
8
173
7
153
6
53
5
21
4
7
3
6
2
1
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Верные враги
data wydania
ISBN
9788361386438
liczba stron
648
słowa kluczowe
Smoki
język
polski
dodała
Beata

"Wierni wrogowie" to powieść Olgi Gromyko, która z jednej strony usatysfakcjonuje miłośników bestsellerowej serii o przygodach wiedźmy Wolhy, jak również ukaże nieznane jeszcze polskim czytelnikom literackie oblicze autorki. "Wierni wrogowie" ponownie przeniosą czytelnika do świata Belorii, ale na wiele lat przed narodzinami Wolhy, pomiędzy wilkołaki, trolle, driady, elfy i smoki, w czasy...

"Wierni wrogowie" to powieść Olgi Gromyko, która z jednej strony usatysfakcjonuje miłośników bestsellerowej serii o przygodach wiedźmy Wolhy, jak również ukaże nieznane jeszcze polskim czytelnikom literackie oblicze autorki.

"Wierni wrogowie" ponownie przeniosą czytelnika do świata Belorii, ale na wiele lat przed narodzinami Wolhy, pomiędzy wilkołaki, trolle, driady, elfy i smoki, w czasy heroicznych czynów, które dawno już przeszły do legend.

Nie zawsze jest tak, że ucieszą cię kłopoty wroga. A ucieczka przed problemami hen na kraniec ludzkich ziem bynajmniej nie gwarantuje świętego spokoju. Ba, obrażanie się na cały świat nie oznacza, że masz stać z boku i patrzeć, jak ktoś usiłuje go podbić tudzież godzić się na plany dotyczące bezpośrednio twojej cennej skóry.

Zdarza się, że grupa przypadkowych osób wbrew woli wciągnięta w wydarzenia, o których nie wiedzą prawie nic może zdziałać więcej niż cały konwent arcymagów, który w praktyce wcale nie jest aż tak wszechmocny i wszystkowiedzący. A może nawet występuje w nie do końca słusznej sprawie...

Czasami wir przygody w jednej chwili burzy z trudem zbudowaną codzienność i ciska cię na drugi kraniec świata bez żadnej gwarancji na powrót, a nawet zachowanie życia.

 

źródło opisu: http://www.empik.com/wierni-wrogowie-gromyko-olga,...(?)

źródło okładki: http://www.empik.com/wierni-wrogowie-gromyko-olga,...»

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 1068
Eleckra | 2017-09-07
Na półkach: 2017, Przeczytane
Przeczytana: 06 września 2017

Olga Gromyko! Jej!

Mało jest autorów, którzy potrafią wywołać u mnie śmiech. Regularnie zdarza się to wyłącznie dwóm: Joannie Chmielewskiej i właśnie Oldze Gromyko. Na widok tych nazwisk na okładkach uśmiecham się odruchowo.

Z autorką spotkałam się po raz pierwszy prawie rok temu, sięgając po "Zawód: wiedźma". Szybko oczarowała mnie oryginalnością i historii i bohaterów, oraz przede wszystkim specyficznym rodzajem humoru. W przeciwieństwie do większości twórców powszechnie uważanych za zabawnych, pani Gromyko idealnie wpasowała się w moje poczucie humoru. Chciałam jak najszybciej zapoznać się z resztą jej dostępnej na polskim rynku twórczości, niestety nie miałam takiej możliwości. Wreszcie mogę to zrobić.

Powieść "Wierni wrogowie" na pierwszy rzut oka wyróżnia się z morza powieści fantastycznych- jest jednotomowa*. W epoce ciągnących się bez końca cykli coś niezwykłego. Osobiście tak przyzwyczaiłam się do nich, że uświadomienie sobie, iż z ostatnimi zdaniami tej książki, żegnam się również z bohaterami, było jak kubeł zimnej wody. No bo jak tak można? Ty się coraz bardziej do nich przywiązujesz, wciągasz w ich przygody, a tu nagle koniec! I tyle... Pozostaje tylko otrząsnąć się i szukać czegoś innego.

A właściwie otrząsnąć z czego? Z nieprawdopodobnych, niezwykłych, szalonych, po prostu rozbrajających przygód wilkołaczki Szeleny i spółki- wciągniętego z porowu maga, jego ucznia zasadzającego się na wilkołaka przed drzwiami jego własnej chaty i spotkanego po drodze smoka! Tadam! Niezwykła kompania, nudno z nią być nie może! Oj dzieje się, dzieje... Ale o tym, mam nadzieję, przekonacie się sami sięgając po "Wiernych wrogów". Za prawdę powiadam wam, że warto. A na dobry początek kilka cytatów:

"A może i będzie z niego mag bojowy? Ostatecznie całkiem nieźle mu wychodziło uciekanie z takim wyrazem twarzy, jakby robił potworowi łaskę."

"(...)więc siedzieli w domach, mając nadzieję, że świadkowie wzięli za smoka dużą wronę. Zapewne ziejącą ogniem, o czym świadczył malowniczo wypalony krąg na środku pustkowi."

"Do Białej wcale nie jest aż tak daleko i mało prawdopodobne, by wilkołak grający w karty ze smokiem miał zbawienny wpływ na zdrowie psychiczne przypadkowego przechodnia."

"Driada kaszlnęła i dudniącym pozagrobowym basem zaczęła:
-Czemu naruszacie mój spokój?!
-Teraz jeszcze rozłóż ręce i wyszczerz zęby- poradziłam z nieprzeniknionym wyrazem pyska.- Wypisz wymaluj będziesz wyglądać, jak strzyga z Orkrastu. Delirno, daruj sobie, tu są sami swoi. Jeszcze zdążysz się nacieszyć spokojem.
-Ty to potrafisz wszystko zepsuć- burknęła Władczyni Grodu z oburzeniem, zwyczajnie wychodząc sobie z kręgu i siadając wprost na ciele, czyli pniu.- Taką efektowną scenę zniweczyłaś!"

*Poprawka, książka doczekała się kontynuacji, ale nikt jej jeszcze w Polsce nie wydał. Papierowy Księżyc zamierza to zrobić, ale biorąc pod uwagę ich tempo...

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Tragedie

Książka i sama jej zawartość do łatwych nie należy. To jedna z tych pozycji, która wymaga od czytelnika pełnego poświęcenia uwagi i czasu. a czas odgr...

zgłoś błąd zgłoś błąd