Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Futra, perły i łzy jak piołun gorzkie

Cykl: Siedem Grzechów Głównych (tom 2)
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
6,82 (60 ocen i 16 opinii) Zobacz oceny
10
6
9
3
8
5
7
21
6
15
5
7
4
1
3
2
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788380971660
liczba stron
320
słowa kluczowe
Literatura polska, chciwość
język
polski
dodała
Ag2S

Zarówno dobro, jak i zło wraca do człowieka ze zdwojoną mocą. Sandra wychowała się w małym miasteczku. Tam życie płynie zupełnie inaczej. Za czym innym się goni, o czym innym marzy. Jednak i tam życie potrafi zaskoczyć ‒ to, co oczywiste, może okazać się pozornym, proste skomplikowanym, dobre złym, a złe dobrym. Pewnego dnia w progu jej domu staje ojciec chrzestny razem z żoną, prosząc o...

Zarówno dobro, jak i zło wraca do człowieka ze zdwojoną mocą.

Sandra wychowała się w małym miasteczku. Tam życie płynie zupełnie inaczej. Za czym innym się goni, o czym innym marzy. Jednak i tam życie potrafi zaskoczyć ‒ to, co oczywiste, może okazać się pozornym, proste skomplikowanym, dobre złym, a złe dobrym.
Pewnego dnia w progu jej domu staje ojciec chrzestny razem z żoną, prosząc o krótką gościnę. Niestety ich pobyt wciąż się przedłuża, a oni stają się coraz bardziej uciążliwi. Sandra zaczyna baczniej przyglądać się wujostwu, wracając myślami do czasów dzieciństwa. Gdy krewni niespodziewanie znikają, przerażona kobieta zaczyna ich szukać i przy okazji poznaje szokującą przeszłość tego na pokaz wzorowego małżeństwa.
Ile tak naprawdę wiemy o ludziach nam bliskich? Do czego zobowiązują więzy rodzinne? I dlaczego warto być dobrym? A czy w ogóle warto?

 

źródło opisu: http://www.proszynski.pl/Futra__perly_i_lzy_jak_pi...(?)

źródło okładki: http://www.proszynski.pl/Futra__perly_i_lzy_jak_pi...»

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 1457
Pinko1700 | 2017-07-04
Na półkach: Przeczytane, Posiadam, 2017

Sandra i Aleks to zgodne, młode małżeństwo. Pewnego dnia, nieco zdziwieni dzwonkiem u drzwi, zastają na progu mieszkania wujostwo Sandry- chrzestnego Rogera z ciotką Edytą, małżonką. Starsze małżeństwo pragnie przez kilka dni pobyć u rodziny, bowiem dopinają ostatnie sprawy związane z ich wylotem do Australii. Gościna jednak przedłuża się, a niemal od samego początku są z tego same kłopoty...

Coś jednak nie daje Sandrze spokoju; znikające z domu przedmioty, brak kontaktu wujostwa z ich córką, z dnia na dzień odkładany wyjazd... jakie tajemnice skrywa to małżeństwo?

Coś przyciągnęło mnie do tej książki. Sama do końca nie wiem, cóż to było. Może fakt, iż opowieść miała się toczyć wokół trudnych, rodzinnych relacji? W każdym bądź razie muszę serdecznie podziękować mojej książkowej intuicji- tym razem nie zawiodła!

"Niestety, gdy chodzi o tych najukochańszych, najbliższych, zawsze wtedy znajdą się jakieś niewypowiedziane słowa, niezadane pytania, niewykonane gesty..."

Otóż, Kochani, wyobraźcie sobie taką sytuację- wiedziecie sobie spokojne życie, gdy na Waszym progu staje dawno niewidziana rodzina. Niewidziana i nie do końca lubiana. Ale cóż, więzy krwi, kilka dni gościny to przecież nie wieczność! Wasz wujek nie zmienił prawie w ogóle, nadal żyjąc w przeświadczeniu o własnej wyjątkowości, ogromnej inteligencji i cudowności w ogóle. Ciotka, kiedyś piękna i zadbana kobieta, dziś jest starowinką chowającą do torebki sztućce z restauracji... Demencja, tłumaczy ukochany małżonek.
Początkowo pani Noszczyńska zaserwowała nam dawkę humoru, acz specyficznego; nazwałabym go takim trochę śmiechem przez łzy. Perypetie Sandry i Aleksa w związku z odwiedzinami wujostwa wzbudzały moją wesołość, jednak gdy postawiłam się na ich miejscu... cóż, do śmiechu nie było mi już wcale. A gdy starsze małżeństwo rusza -ponoć i wreszcie!- w wielką podróż do Australii i słuch po nich ginie, główna bohaterka rusza ich śladem, prowadząc własne dochodzenie. I wtedy zaczynają na światło dzienne wypływać historie, o jakich nigdy jej się nie śniło. I po latach przyszło zrozumienie, współczucie, ba, nawet żal do samej siebie za przeoczenie wyraźnych znaków. Nigdy jednak nie jest za późno, prawda?

Spodziewałam się raczej opowieści o tym, jak irytujący potrafią być najbliżsi, a dostałam słodko- gorzką historię o życiu, pisaną łzami o smaku piołunu. Nawet przez myśl mi nie przeszło, iż tak naprawdę ta lekko humorystyczna otoczka to tylko tło, które pod brzemieniem kolejnych wydarzeń po prostu znika. I robi się poważnie, oj bardzo. To tylko kolejny dowód na to, jak wiele człowiek potrafi znieść. I jak wiele masek nosimy, często nie zdając sobie z tego sprawy.

"Futra, perły i łzy jak piołun gorzkie" to lektura zajmująca, wciągająca, a nawet wręcz wchłaniająca. Po pierwsze, chciałam jak najszybciej odkryć, co kombinuje tak naprawdę wuj Roger. Po drugie, historia jest tak przyjemnie dla oka i ducha napisana, że nie można się oderwać. Autorka gładko operuje słowem, tak, że czytelnik czuje się uczestnikiem wydarzeń zarówno z przeszłości, jak i chwili obecnej. Wraz z bohaterami czułam smutek, ciekawość, ale również ogromną radość czy złość. Naprawdę, naprawdę kawałek dobrej literatury.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Inni ludzie

Brawurowe otwarcie, trochę słabiej pod koniec. Portret lateksowej kobiety luksusowej o tyleż pretensjonalnym, co zwyczajnym i pokoleniowo jakoś tam z...

zgłoś błąd zgłoś błąd