Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
5,33 (3 ocen i 1 opinia) Zobacz oceny
10
0
9
0
8
1
7
0
6
0
5
0
4
2
3
0
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788365614025
liczba stron
48
kategoria
poezja
język
polski
dodał
Krzysiek

Wojciech Wilczyk, jeden z najwybitniejszych polskich artystów fotografów, od lat realizuje projekty na pograniczu fotografii i literatury, posługując się z takim samym mistrzostwem językiem obrazu i językiem poezji. Wiersze zebrane w tom „ Realizm” zdecydowanie podejmują aktualne tematy społeczne oraz problemy egzystencjalne . Rzeczywistość pokazana w szybkim skrócie, we fragmentach, które...

Wojciech Wilczyk, jeden z najwybitniejszych polskich artystów fotografów, od lat realizuje projekty na pograniczu fotografii i literatury, posługując się z takim samym mistrzostwem językiem obrazu i językiem poezji. Wiersze zebrane w tom „ Realizm” zdecydowanie podejmują aktualne tematy społeczne oraz problemy egzystencjalne . Rzeczywistość pokazana w szybkim skrócie, we fragmentach, które jednak układają się w spójną całość, nie jest poddana filozoficznej kontemplacji , lecz jednoznacznemu osądowi. Autor nie jest obojętnym widzem; jest uważny, spostrzegawczy i zaangażowany.

Biblioteka Poetycka Wydawnictwa a5 pod redakcją Ryszarda Krynickiego. Tom 95.

 

źródło opisu: http://www.wydawnictwoa5.pl/Realizm;s,karta,id,217

źródło okładki: http://www.wydawnictwoa5.pl/Realizm;s,karta,id,217

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 653
Bosy_Antek | 2017-05-06
Na półkach: Przeczytane

Nazwisko Wojciecha Wilczyka kojarzone jest raczej z fotografią, gdyż jego poetyckie dokonania migoczą gdzieś w oddali, w muzealnych gablotach, w których umieszczono większość reprezentantów tzw. pokolenia bruLionu. Autor istnienie jednak z powodzeniem jako dokumentalista polskiej rzeczywistości i z iście pedagogicznym zacięciem podporządkowuje swoją sztukę jednemu celowi - chce uświadomić Polakom, że drzemie w nich antysemityzm, że akceptują oni bierną agresję wymierzoną przeciwko Żydom. Wilczykowi nie podobają się zarówno kibicowskie bazgroły na murach ("Polska dla Polaków", "Jude raus!") jak i odpustowe portrety lub figury Żydów, którzy ściskając w spracowanych dłoniach pieniążki, mają przynosić szczęście w interesach.*

Parę razy wdawałem się w dyskusje z samym autorem (prowadzi on blog HIPERREALIZM), który dosyć często na swoim łamach zamieszcza materiały dokumentujące antysemickie ekscesy (najczęściej graficzne) naszych rodaków, jednak nigdy nie udawało nam się dojść do porozumienia. On wie swoje, ja wiem swoje na temat Polski, w której nie widzę aż tak mrocznej podszewki. Rozchodziliśmy się bez porozumienia i to się chyba nigdy nie zmieni.

Z tomikiem poetyckim Wilczyka mam podobne doświadczenie - też się rozchodzimy bez większego porozumienia, chociaż spotkanie z tymi wierszami było na pewno dużo bardziej satysfakcjonującym doświadczeniem, niż odbiór fotografii tego samego autora, które uważam za po prostu nudne. No ale nie o tym dzisiaj...

Tytuł tomiku jakoś jednak zobowiązuje, więc Wilczyk unikając jakichkolwiek skomplikowanych ekwilibrystycznych figur stylistycznych, uciekając przed mgławicowymi introspekcjami, uparcie oddaje hołd widzialnemu światu i w swoich najlepszych tekstach kontynuuje tradycję amerykańskich obiektywistów. Czuć tutaj i Williamsa, i Reznikoffa, a nawet Cendrars (chociaż to Francuz) by się jakoś zmieścił w szerokie ramy kontekstu.

Wszystko ładnie pozamykane w krótkich nomen omen migawkowych wierszach skupionych wokół pojedynczych izolowanych scen. A tu jakaś rozmowa na ulicy, a to urywek obserwacji, a to wzrok przeniesiony z punktu na punkt w przestrzeni. Ludzie, przedmioty, miejsca. Polaroidowo się dzieje.

Jasne, wiersze te mogą sprawiać przyjemność swoimi ostrymi pointami, ale niestety gwoździe tych point (ależ mi wyszła metafora) wbite są zbyt płytko, nie zaskakują. W odróżnieniu od swojego bliskiego kolegi po piórze Grzegorza Wróblewskiego, Wilczyk nie zderza w przestrzeni jednego wiersza różnych, czasem całkowicie sobie obcych rejestrów, Wróblewskiemu wystarczy kilka linijek, by spiąć w jedną całość romantyzm z grozą, sarkazm z powagą, drgnięcia duszy z wiadomościami "z kraju i ze świata." Wilczka nie stać również na obezwładniający cynizm, dezaprobatę w stosunku do życia jako takiego. Autorowi "Realizmu" jednak o coś chodzi, a chodzi mu tak bardzo, że łatwo może osunąć się w stronę obsesji na punkcie wspomnianego wcześniej antysemityzmu...

Cóż, widzę w tych wierszach niezły materiał, który mógłby wzbogacić licealne podręczniki do języka polskiego. Taki "Mendel Gdański" Konopnickiej mógłby zostać z powodzeniem skomentowany którymś z bardziej zaangażowanych wierszy Wilczyka. Ta demaskatorska postawa poety nie do końca mi odpowiada, tak jak nie odpowiada mi jakakolwiek społecznie zaangażowana liryka, która już zdążyła wypatrzeć wroga i wciąż uparcie kopie przeciwnika w tę samą kostkę. Wilczyk jako spadkobierca pozytywistów walczących o asymilację Żydów? Być może... Chociaż nie wiem, czy nie mam w tym przypadku do czynienia z pedagogiką wstydu - czytając te wiersze, czuję, że komuś bardzo by zależało na tym, bym spowiadał się nie ze swoich grzechów, bym odsłonił się jako antysemita i posypał sobie głowę popiołem.

Ech, kupiłem tę książkę, przeczytałem i odłożyłem. Anim nią zyskał, anim stracił. Bywa...

__________________________________________________________________________

* Mój dobry kumpel kiedyś zaprosił mnie do swojego nowego mieszkania. Patrzę, a tam na półce stoi drewniany Żyd z grosikiem w drewnianych palcach.
- Stary, a ty co z tym Żydem? - pytam,
- Niby nic, ale wyobraź sobie, że dostałem tego Żyda i dwa dni później sprzedałem kask na motor dwa razy drożej, niż kupiłem.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
W stronę grozy

Brrrr... znowu zima na Sandhamn. Śnieg, święta i tajemnicza śmierć znanej dziennikarki. Zapraszam na www.czytaska.blogspot.com na zagadkę z cyklu: ta...

zgłoś błąd zgłoś błąd